Rezygnacja doradcy proboszcza

W ubiegłym tygodniu z członkostwa w Parafialnej Radzie Ekonomicznej zrezygnował Janusz Hruświcki, który publicznie skrytykował działania ks. proboszcza Ireneusza Łuczaka. – Po co ks. proboszczowi organ doradczy, który nie jest brany pod uwagę, chociażby w sprawie przedłożenia sprawozdania finansowego? – pyta z kolei w liście do redakcji mieszkaniec parafii pw. św. Hieronima

Przed tygodniem w tekście „Wierni chcą odwołania proboszcza. Co zrobi biskup Lityński?” opisaliśmy temat zabrania głosu przez Janusza Hruświckiego z Parafialnej Rady Ekonomicznej przy parafii pw. św. Hieronima w sprawie braku rzetelnej informacji ze strony ks. proboszcza Ireneusza Łuczaka o parafialnych finansach.

„W mojej ocenie ukrywanie danych finansowych przed nami jest wyrazem lekceważenia nas, parafian” – uważa Janusz Hruświcki.
Na księdza proboszcza parafianie od jakiegoś czasu skarżą się biskupowi.

– Faktycznie w ostatnim czasie wpływają do nas skargi dotyczące ks. Ireneusza Łuczaka. Jednak ich forma – zbieranie podpisów i domaganie się odwołania proboszcza – wskazuje, że mamy do czynienia ze zorganizowaną kampanią, której celem jest wywarcie nacisku na biskupa diecezjalnego – mówił na naszych łamach przed tygodniem ks. Andrzej Sapieha, rzecznik prasowy kurii.

Jego słowa wywołały w Bytomiu spore emocje, niestety także negatywne, o czym w liście pisze jeden z bytomskich parafian (czytaj poniżej – dop. red.).

Tymczasem ubiegły tydzień przyniósł zaskakujący obrót sprawy, jeśli chodzi o osobę J. Hruświckiego, wieloletniego i zasłużonego członka PRE, który zrezygnował z pełnionej funkcji.

„Swoją decyzję uzasadniam brakiem możliwości wykonywania zadań przypisanych członkowi ww. organu parafii, zgodnie z zasadami określonymi jej statutem oraz przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego” – napisał na swoim Facebooku w środę wieczorem.

W tym wpisie po raz kolejny przypomniał, że zgodnie ze statutem Parafialna Rada Ekonomiczna jest powołana po to, żeby wspomóc zarządzanie dobrami parafialnymi.

„Powinność ta może zostać spełniona tylko i wyłącznie w sytuacji otrzymania rzetelnych i kompletnych informacji” – zauważa J. Hruświcki.

Dodał, że sporządzenie pełnego sprawozdania jest oczywistym obowiązkiem proboszcza, ale przede wszystkim wyrazem szacunku do wiernych zgromadzonych w ramach wspólnoty, jaką jest parafia, przekazujących na jej rzecz i jej kapłanów określone datki pieniężne czy rzeczowe.

„Brak zatem rzetelnego i kompletnego sporządzenia ww. dokumentu jest wyrazem braku tego szacunku oraz uniemożliwia w mojej ocenie sumienne, rzetelne i zgodne z przepisami sprawowanie funkcji członka Parafialnej Rady Ekonomicznej, do czego zobowiązywałem się składając przyrzeczenie przed objęciem funkcji. Tego typu działania poddają również pod wątpliwość rzetelność i transparentność działań proboszcza.

Powyższe działania proboszcza odbierają możliwość wykonywania przeze mnie pracy na rzecz parafii jako członka Parafialnej Rady Ekonomicznej i uzasadniają złożoną przeze mnie rezygnację” – napisał były już członek PRE.

Jedna z internautek pod wpisem J. Hruświckiego o złożonej rezygnacji napisała: – Mam wrażenie, że o to właśnie chodziło proboszczowi, żeby pozbyć się ludzi dociekliwych i prawych. Teraz już się nie będzie musiał tłumaczyć. Oczywiście rozumiem Pana decyzję i dzięki za dotychczasową działalność i zaangażowanie.

 

List do redakcji

Parafianin: Ks. proboszcz za pieniądze zrobi wszystko

Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł pióra Redaktora Mariusza Pojnara pt. „Wierni chcą odwołania proboszcza. Co zrobi Biskup Lityński?”.

Ponieważ jestem mieszkańcem parafii Bytom Odrzański, te sprawy nie tylko mnie interesują, ale w jakimś stopniu mnie dotyczą.

W artykule tym rzecznik kurii ks. A. Sapieha wypowiada się w sposób podobny do języka naszych biskupów. Uważa, że wierni nie są od rozstrzygania żadnych spraw dotyczących personalnie księdza proboszcza. Wygląda na to, że wierni są tylko od płacenia na utrzymanie kościoła, kurii, czyli rzucania na tacę, najlepiej papierowych banknotów. Nie mają żadnych praw, nie mogą się wypowiedzieć, nawet gdy są poniewierani i obrażani.

Kościół nigdy się nie rozlicza z zebranych pieniędzy, ostatnio ks. proboszcz odmówił złożenia sprawozdania finansowego. A Parafialna Rada Ekonomiczna według ks. proboszcza jest tylko organem doradczym i opiniującym. W tym miejscu rodzi się pytanie: po co ks. proboszczowi organ doradczy, który nie jest brany pod uwagę chociażby w sprawie przedłożenia sprawozdania finansowego? W osobach ks. Sapiehy i proboszcza czuć kościelną solidarność w pogardzie dla ludzi i dla wiernych. Według Kościoła kobiety są osobami drugiej kategorii, zwykłymi służebnicami, a mężczyźni mają co najwyżej jedno prawo – płacić na utrzymanie kościoła.

Bytomski ks. proboszcz za pieniądze zrobi wszystko, odprawi mszę nawet za mordercę i samobójcę, a ludziom biednym potrafi odmówić nawet pokropku urny przed pogrzebem. Nigdzie, w żadnej innej organizacji nie spotkałem takiej obłudy i kłamstw, stosowanych przez kapłanów, takiej pogardy dla ludzi, wiernych. Za to całe lata mówią z ambon, że prawda nas wyzwoli.

Pytanie tylko: jaka prawda? Kościoła kłamliwego, pedofilskiego i pogardzającego ludźmi?

Kościół jest organizacją posiadającą grzeszników, ale z ich grzechów nie potrafi się oczyścić i rozliczyć. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że najwięksi grzesznicy pouczają ludzi – jak mają żyć, postępować, a przede wszystkim jak służyć Bogu. Ze służby tej korzyści czerpią tylko księża i biskupi. Jedyna rada, żeby kapłani służyli ludziom, to odciąć ich od pieniędzy i nie uczestniczyć w obrzędach religijnych. Może wtedy zrozumieją i spokornieją.

A może by wprowadzić trochę demokracji w tej hierarchicznej i skostniałej organizacji, w taki sposób, żeby wierni wybierali proboszcza spośród kandydatów przedstawionych przez kurię?

Czytelnik z Bytomia
Odrzańskiego i parafianin kościoła pw. św. Hieronima
(imię i nazwisko
do wiadomości redakcji)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

2 thoughts on “Rezygnacja doradcy proboszcza

  • 13 kwietnia 2019 at 23:40
    Permalink

    Od 1946r. jestem mieszkańcem Bytomia Odrzańskiego i od tego czasu w miarę możliwości chodzę do Kościoła, od tego czasu było wielu księży jedni byli lubiani inni nie, byli tacy co coś robili dla naszego Kościoła, moim zdaniem najwięcej zrobił ks. Szutkowski nie będę wymieniał co zrobił starsi mieszkańcy na pewno pamiętają z pozostałymi księżmi było różnie najdłużej był ks. Szewczyk On praktycznie administrował Kościołem będąc przez 33 lata proboszczem naszej parafii po za przełożeniem dachu większych jakichś prac inwestycyjnych czy remontowych nie robił. Jeśli chodzi o finanse to żaden z księży nigdy nie ujawniał ich w całości taka jest praktyka w Kościele Katolickim być może gdyby Księża mieli takie wytyczne od swoich władz to by ujawniali . I na koniec dla mnie obecny ks. Proboszcz podoba się nie jest On u nas zbyt długo ale coś nie coś zrobił m/i dokończył elewację kościoła naprawił więźbę dachową przełożył dach na kościele jest dobrym organizatorem inaczej u nas teraz wyglądają szopki Bożonarodzeniowe, podobają mi się jego kazania, ładnie śpiewa jeśli chodzi o obrzędy religijne jest bardzo dobry moim zdaniem jest dobrym proboszczem i powinien dalej pełnić swoją posługę w naszej Parafii.

    Reply
    • 16 kwietnia 2019 at 09:03
      Permalink

      zastanówcie się co mówicie towarzyszu

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *