Wielka mobilizacja dla Lenki

Nieprzebrane tłumy ludzi o dobrych sercach wzięły udział w festynie dla Lenki, której rodzice walczą z pokonaniem potężnego naczyniaka okalającego twarz dziewczynki

W minioną sobotę na boisku w Kiełczu spotkali się wszyscy, którzy mają wrażliwą duszę i chcą pomóc. Nikt nikomu nie kazał, nie zmuszał, nie wmawiał, że tak wypada. Każdy, kto był na festynie charytatywnym zorganizowanym dla Lenki Kubów, przyszedł z własnej woli, z dobrego serca i wrażliwej duszy. Od pierwszych minut czuło się życzliwość osób uczestniczących w zabawie. Na boisku rozgrywany był mecz piłkarski, dzieci skakały w wielkich dmuchanych zamkach lub dmuchanych kulach. Z kolei motocykliści trąbili, żeby uciekać im z drogi, gdy w ramach atrakcji obwozili dzieci na swoich wielkich maszynach.

Jeżeli ktoś zamiast mechanicznego, wolał konia tradycyjnego, miał okazję wsiąść na grzbiet kucyka. Rodzina i przyjaciele Lenki Kubów, dziewczynki zmagającej się z potężnym naczyniakiem limfatycznym, który okala jej twarz, była wyraźnie wzruszona ilością uczestników festynu. – Jesteśmy tak naprawdę w szoku. Przyjechało do nas wielu ludzi, większości nawet nie znamy. Znajomi z męża pracy bardzo nam pomogli. Są z nami zaprzyjaźnieni motocykliści, z których osobiście znamy tylko dwóch – mówi wzruszona Marta Kubów, mama Lenki. Zwraca uwagę, że ustalono, że na stoisku z kawą i herbatą będzie kilka blach ciasta, a zrobiło się kilkanaście, bo pomogli miejscowi mieszkańcy. Rodzice Lenki podkreślają duże zaangażowanie Piotra Pantery, prezesa Polonii Kiełcz.

– Sam fakt, że ludzie nas wspierają i są z nami jest dla nas motywujący. Jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że uda się uzbierać na przeprowadzenie operacji. Trudno nam się mówi z wrażenia – zwierza się pani Marta. Podczas, gdy z każdą godziną przybywało uczestników festynu Lenka nieco oszołomiona ilością gości bawiła się z koleżankami.

Każdy, kto przyjechał, nie był w stanie przejść obojętnie obok Dominiki Kubów i Pauliny Kruszelnickiej, dwóch pięknych kobiet zbierającymi pieniądze do puszek. – Lenka jest moją bratanicą, dlatego tym bardziej przeżywam wszystko, co się wokół niej dzieje. Od urodzenia jesteśmy blisko niej, ale dopiero teraz widzę, jak wielu ludzi chce pomóc. Jestem tym wzruszona – przyznaje D. Kubów.

Dziadek Lenki Tadeusz Kubów widząc kolejne osoby przychodzące na festyn ocierał łzy ze wzruszenia. – Tak bym chciał, żeby wnuczka była zdrowa. Ze wsparciem przyszła dzisiaj tak wielka ilość osób, że muszę się hamować, żeby nie płakać – stwierdza dziadek Lenki.

Wśród gości była między innymi Renata Bartkowiak z córką i wnuczką. – Przyjechaliśmy z Nowej soli dla Lenki i jej rodziny. Nie znamy ich, ale poruszyła nas historia dziewczynki, dlatego chcemy pomóc – zaznacza pani Renia.

Przypomnijmy. Lena Kubów od urodzenia zmaga się z naczyniakiem limfatycznym. Dziewczynka przeszła już szereg operacji umożliwiających jej samodzielne oddychanie, jedzenie, funkcjonowanie. Przerwa od stołu operacyjnego trwała jednak niedługo. Lena znów potrzebuje operacji, która skoryguje nieprawidłowości w rosnącej żuchwie. Zbiórka charytatywna pozwoli rodzinie Leny udźwignąć koszty zagranicznej operacji oraz czekającej rehabilitacji.

Podziękowania:

Pani Izabeli Bojko za umożliwienie zbiórki w Lubięcinie i Kiełczu,
prezesowi Stowarzyszenia LZS “Polonia” Kiełcz – Piotrowi Panterze za zorganizowanie festynu,
sponsorom:

– Jarosław Dykiel, Józef Bednarz, Jarosław Bawłowicz J.P. Polska, Janusz Tudek (metaloplastyka), Danuta i Artur Mrówka (Manson)

atrakcje:
– Marcin Miechowicz (Park Krasnala), Bubble Crash Wolsztyn, Grupa Motocyklowa z Nowej Soli, Witek Reuter, Jednostka Strzelecka (Rafał Kubów), Winny Folwark Stara Wieś

radnej Joannie Greli i Radzie sołeckiej z Kiełcza za zorganizowanie zbiórki dla Leny w Lubięcinie oraz za duże wsparcie w Kiełczu, kolegom z pracy za zorganizowanie atrakcji, rodzinie i znajomym za osobiste zaangażowanie i duży wkład w organizację festynu.

Monika Owczarek

Monika Owczarek
Monika Owczarek

Latest posts by Monika Owczarek (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *