Rozśpiewany i kolorowy orszak

Niezwykle kolorowy i rozśpiewany orszak Trzech Króli przeszedł przez wieś. Dla mieszkańców to coroczna tradycja i jedno z najbardziej wyjątkowych wydarzeń

Dla parafian w Lubieszowie udział w Orszaku Trzech Króli to jeden z najprzyjemniejszych corocznych obowiązków. Stawiają się niemal wszyscy i każdy w przebraniu. Czasami jest to tylko korona, ale coraz częściej mieszkańcy organizują w ramach przebrania wyjątkowe stroje królów i królowych. Najpierw następuje zbiórka uczestników w okolicy szkoły, żeby po chwili wyruszyć ze śpiewem na ustach. Tegoroczny orszak jak zawsze poprowadził proboszcz ks. Sławomir Przychodny. Dźwięk tamburynów i fletów rozchodził się po całej okolicy. Najbardziej zachwycone były dzieci.

– Jestem przebrany za króla Baltazara. Strój uszyła babcia Bogusia. Występowałem już w szkolnym przedstawieniu i bardzo dobrze mi poszło. Cieszę się, że idę jeszcze w orszaku – zaznacza Błażej Sosnowski, który na uroczystość przyszedł z młodszą siostrą Zuzią. – Strój jest pokoleniowy, babcia uszyła go już dawno i jako pierwszy występował w nim starszy brat. W orszaku uczestniczymy od samego początku, to dla nas piękne wydarzenie – dodaje mama Błażeja i Zuzi.

Króla Kacpra odgrywał za to Michał Korol. – To nasz król Korol – żartowali rodzice. Na głowie Michała była wyjątkowa, własnoręcznie zrobiona korona. Rysunki na niej robił razem z siostrą Zosią. Michał oprócz odpowiedniego stroju miał też tamburyn, na którym głośno przygrywał.

Trzyletnia Łucja Guś była ubrana w strój królewny. – Staramy się co roku brać udział w orszaku, a dzisiejsza wspaniała pogoda sprzyja tej uroczystości – zwraca uwagę Agnieszka Guś.

Pierwszy raz w orszaku maszerowała Agatka Krawczyk. Jej mama zadbała o piękną szatę i instrument. Orszak Trzech Króli zakończył się w kościele, gdzie odbyły się dalsze uroczystości.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *