Jajo w centrum uwagi

Drugie Święto Jaja zawładnęło całą miejscowością. Impreza tak się spodobała, że bawi się na niej równie wielu miejscowych, co i gości

W sobotnie popołudnie wszystkie drogi prowadziły na boisko w Nowym Żabnie. Nic dziwnego, bo działo się tam wszystko, co najważniejsze tego dnia w gminie wiejskiej Nowa Sól. II Święto Jaja przyciągnęło wielu mieszkańców. Podczas gdy najmłodsi rozgrywali mecze piłkarskie, starsi mogli relaksować się przy stolikach. Bardziej aktywni z kolei wzięli udział w turnieju siatkówki. Dla każdego znalazło się coś odpowiedniego.

– Gmina przygotowuje ten festyn razem z sołectwem. Po frekwencji widać, że Nowe Żabno to wyjątkowa miejscowość, gdzie ludzie lubią się ze sobą spotykać – zwraca uwagę Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól. Dodaje, że Święto Jaja to też impreza dedykowana miejscowym fermiarzom i pracownikom ferm drobiu. – Jajo to w końcu symbol życia i my do tego życia mieszkańców namawiamy – stwierdza I. Bojko.

Jak zawsze w Nowym Żabnie wszystkiego osobiście dogląda Przemysław Ficner, sołtys, radny powiatowy i wicestarosta powiatu nowosolskiego. – Bardzo się cieszę, że przyszło dużo ludzi, choć myślę, że do wieczora jeszcze ich sporo przybędzie. To znaczy, że mieszkańcy chcą się ze sobą spotykać i to jest najważniejsze. Myślę, że przyciąga zabawna nazwa festynu i stworzony rodzinny klimat – zauważa P. Ficner.

Duże emocje wzbudził turniej piłki nożnej. Bardzo zmęczonych młodych piłkarzy zastaliśmy przy stoisku z wodą. Na pytanie „kto wygrał?” zgodnie wskazali drużynę w składzie: Alan Podgórski, Piotrek Podgórski, Adrian Górny, Jakub Samotyja, Kuba Podgórski i Mateusz Bugaj. Młodzi piłkarze zapewniali, że jak już kiedyś wystąpią na Mundialu, to dadzą z siebie wszystko. Na puchar za Mistrzostwo Świata nie wszyscy muszą jednak tak długo czekać, bo jak się okazało, właśnie z nim biegało po boisku kilku z chłopaków. – Dostaliśmy go od wujka – śmiali się i dodawali, że ten prawdziwy przypadnie Anglii lub Belgii.

Gdy chłopcy uprawiali sport, dziewczynki zajęły się w tym czasie malowaniem kurczaków i królików. Do zabawy zachęcali również animatorzy z Bajkoparty.

Marta Kubów z Anną Zwarycz siedząc przy kawie patrzyły, jak bawią się ich dzieci. – Takie festyny są naprawdę doskonałą formą rozrywki dla maluchów, a dla nas relaksem. Możemy sobie posiedzieć i chwilę w spokoju porozmawiać – przyznają panie.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *