Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Get Adobe Flash player

Wyślij zdjęcie z wydarzenia

Najbliższe wydarzenie


0 dzień 23 godz. 4 min.
upłynie do najbliższego wydarzenia:
Usta milczą w NDK image
Usta milczą w NDK
data 18-05-2012 • 18:00
• Nowosolski Dom Kultury
nextEvent by JoomlaLoft

Biuletyn Informacji Publicznej

logo_bip

Rzetelna Firma

Rzetelna Firma

Sebek ma już nowych kumpli PDF Drukuj Email
Wpisany przez ark   
piątek, 25 listopada 2011 13:30

Sebek w nowej grupie odnalazł się świetnieTo przykład na to, że warto walczyć o swoje. Danuta Marek, matka 5-letniego Sebastiana dzięki uporowi doprowadziła do tego, że jej synek znalazł miejsce w przedszkolu w Miłakowie.

O sprawie, o której zaalarmował nas Ireneusz Wilimberg, sołtys Miłakowa, pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Danuta Marek, matka 5-letniego Sebastiana walczyła o miejsce dla swojego syna w przedszkolu w Miłakowie. Chłopaka w tym roku obejmował obowiązek przedszkolny. Dostał co prawda miejsce, ale w przedszkolu w Nowym Miasteczku, oddalonym od Miłakowa o 3,5 kilometra. To zrodziło pewne kłopoty. - Od września nasz dzień zaczynał się ok. godz 6.00 rano. Budziłam Sebastiana, robiła mu śniadanie. Potem ubierałam i odprowadzałam na przystanek – opowiada D. Marek. Stamtąd kwadrans przed 7.00 autobusem z innymi dziećmi wyjeżdżał do przedszkola w Nowym Miasteczku.

Po naszej interwencji u administratora przedszkola Fundacji Porozumienia Wzgórz Dalkowskich i w gminie, udało się znaleźć wyjście z sytuacji. Po konsultacji z urzędem marszałkowskimustalono, że gmina weźmie na siebie opłacanie wyżywienia dla Sebastiana a Fundacja zadba o pozostałe koszty związane z powiększeniem grupy.

7 listopada Sebek poszedł już do przedszkola w Miłakowie. W nowej grupie czuje się świetnie. - Bardzo mi się tu podoba – mówi. Chwali go także Wioletta Marcinkowska, pedagog z przedszkola. - Jest otwartym chłopcem, przyjaznym. Czuje się u nas coraz lepiej, powoli aklimatyzuje się w nowym środowisku. Inne dzieci też chętnie się z nim bawią.

D. Marek nie kryje zadowolenia z faktu, że Sebek chodzi do przedszkola w miejscowości, w której mieszka i z tego, że znalazł nowych kolegów i koleżanki. - Jestem dumna z tego, że moja determinacja się opłaciła – uśmiecha się D. Marek. Po pierwsze teraz do przedszkola mają znacznie bliżej. Spacerkiem idą ok. 20 minut. Po drugie, już nie muszą wstawać o 6 rano i szykować się w biegu. - Na nogach jesteśmy godzinę później. Córeczka wstaje i razem idziemy odprowadzić Sebastiana. Nie muszę jej zostawiać w domu, co męczyło mnie najbardziej – cieszy się D. Marek.

Mariusz Pojnar