|
- Jeszcze tylu w jednym miejscu was nie widziałem – mówił do mieszkańców podczas otwarcia wyremontowanej sali w czwartkowe popołudnie ks. Zbigniew Wokotrub, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Siedlisku.
Remont sali kosztował około 600 tys. zł. Prace ruszyły w połowie grudnia ub. roku. Skończyły się w połowie lipca. W czwartek ksiądz poświęcił obiekt, który wygląda jak nowy. Sala na parterze została pomalowana na żółto, wyższe piętro na różowo, bo mają najczęściej korzystać z niej dzieci. Nowe jest także zaplecze z kuchnią. - Jest pięknie – mówili mieszkańcy rozglądając się po ścianach.
Na piętrze w sali dzieci częstowały gości słodyczami. Na dole, jak rzucił jeden z chłopaków, „przynudzali dorośli”.
Wicemarszałek Stanisław Tomczyszyn zaznaczył, że gmina Siedlisko jest liderem w województwie pod względem zdobywania pieniędzy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. - Jako jedyna gmina wiejska w Lubuskiem macie dwa orliki. Teraz w Borowcu jest piękna sala – mówił marszałek.
Wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że sala znowu ma szansę tętnić życiem, dziękował wójt Dariusz Straus. - To, co dziś widzimy, to efekt dobrej współpracy wielu osób, sołtysa, radnych i mieszkańców – zaznaczył D. Straus.
Podczas imprezy z okazji otwarcia nie zabrakło swojskiego jadła, pysznych szynek czy też serów Pawła i Jolanty Pazdrowskich. Na otwarcie zagrał także zespół Nary Doro z Siedliska. - Mieszkańcy tak dobrze się bawili, że jak wychodziłem koło północy, mieli do mnie pretensje, że nie zrobiliśmy otwarcia w sobotę, wtedy tańce pewnie trwałyby do białego rana – śmieje się D. Straus.
Mariusz Pojnar
|