Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
Polecamy artykuły
- Pies szuka swojego właściciela
- Koń przebiegł się po suzuki
- Samorządowa kasa na chorobowym
- Zaset zwalnia pracowników... dyscyplinarnie
- Każdy głos jest na wagę... placu zabaw
- Jesień artystycznych doznań
- Nivea wybuduje nam plac zabaw
- Odrzany rozdane
- Manifestacja kibiców Falubazu w Zielnej Górze
- Wrocław niby coś wie, ale do nas nie puka
| Herb w rękach wójta |
|
|
|
| Wpisany przez ark |
| niedziela, 09 października 2011 07:49 |
|
Na początku czwartkowej sesji (29 września) radny Marcin Kula zaproponował, żeby z porządku obrad wykreślić głosowanie nad uchwałą w sprawie zasad i warunków używania herbu gminy Siedlisko. Radny powoływał się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. W 2007 r. orzekł, że przepisy nie przewidują możliwości uchwalania zasad oraz warunków używania herbu. - Gmina nie ma prawa wprowadzania takich regulacji, dlatego nie powinniśmy podejmować tej uchwały. Sąd przyznał, że rada gminy przekroczyła wtedy uprawnienia – przekonywał radnych M. Kula. Zagłosowali. Jedenastu było za przyjęciem uchwały w tej sprawie. - Gmina powinna decydować o tym, kto może używać herbu. Nie może być tak, że każdy będzie wszędzie sobie tym wizerunkiem szastał – wyjaśnia Dariusz Straus, wójt gminy Siedlisko. W głosowaniu wstrzymało się trzech radnych. Wśród nich był m.in. Paweł Pazdrowski. - Miałem i mam wątpliwości, bo wiadomo, że nie można używać symboli gminnych do byle jakich celów, ale dlaczego ta uchwała nie była podejmowana przez lata tylko właśnie teraz – zastanawia się radny z Borowca. Jego zdaniem może chodzić o działalność Fundacji Karolat, która bez udziału gminy zorganizowała w maju Święto Bzów. Pomysł, żeby wskrzesić starą, lokalną tradycję i wykorzystać ją do promowania gminy okazał się strzałem w dziesiątkę. Organizatorzy imprezy zarzucali wtedy gminie na łamach Tygodnika Krąg, że przeszkadzała w organizacji przedsięwzięcia. - Tą uchwałą wójt zastrzega sobie prawo, żeby bez jego zgody nie wykorzystywano herbu np. na ulotkach promujących kolejne tego typu imprezy – podkreśla P. Pazdrowski. M. Kula nie chce komentować tego, czy faktycznie uchwała jest następstwem majowej imprezy. - Uważam, że gmina powinna mieć pewien wpływ na sposób wykorzystywania herbu, dlatego się wstrzymałem a nie zagłosowałem przeciw. Ale podpierając się wyrokiem NSA rada gminy uchwaliła bubel prawny. I o to mi właśnie chodzi. Rada powinna działać w ramach obowiązującego prawa - tłumaczy Kula. Uchwała wejdzie w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubuskiego, chyba że zakwestionuje ją nadzór prawny wojewody. Mariusz Pojnar |









Radni przyjęli uchwałę, w której zastrzegli, że w sprawie zasad i warunków używania herbu jedyny głos ma wójt. Inaczej uważa jeden z radnych, który mówi że herb jest własnością publiczną.