Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najbliższe wydarzenie
Polecamy artykuły
- Brutalne pobicie w Kożuchowie
- Zniżka na wykup mieszkań tylko do końca roku
- Oddaj szpik, uratuj życie!
- Złodzieje torów w rękach policji
- Nieraz patrzą na nas jak na małpy
- Złodziejska szajka chciała kraść auta z Zatorza?
- "Maku" demoluje w pierwszej rundzie!
- Zatrzymany diler narkotyków z Kożuchowa
- Smutek w Kożuchowie, katastrofa w Bytomiu
- Złodzieje kołpaków znowu dali o sobie znać
| Charatali w pingla |
|
|
|
| Wpisany przez masa |
| środa, 01 lutego 2012 08:17 |
|
W turnieju brało udział sześćdziesięciu trzech pingpongistów. Zwycięzca w poszczególnej kategorii otrzymywał do ogólnej punktacji szesnaście punktów, więc było o co walczyć. Osoba, która zajęła drugie miejsce tylko punkt mniej, a dorobek trzeciego zawodnika zasilało czternaście punktów. Kierując się dżentelmeńskim zasadami zacznijmy od kategorii kobiet. W niej najlepsza okazała się Aleksandra Górna z klubu „Spartakus” Otyń. Miejsce drugie wywalczyła reprezentantka Nowej Soli, Krystyna Siemieniecka z UKS „Dziesiątki”. Najniższy stopień podium przypadł Aleksandrze Zapłacie, która podobnie jak zwyciężczyni broni barw „Spartakusa”. W walce mężczyzn wygrał Grzegorz Horniak z „Chrobrego” Głogów wyprzedzając Sebastiana Noggę z Zielonej Góry i Grzegorza Kołogrywa z UKS „Dziesiątki”. W grupie oldbojów najlepiej odbijał Roman Kapral, kolejny zawodnik „Dziesiątki”. Minimalnie gorszy okazał się Jerzy Wasilewski z zielonogórskiego „Startu”, a trzecie miejsce przypadło w udziale Jackowi Łysiakowi, również z UKS „Dziesiątka”. Zacięta była także rywalizacja w grupie juniorskiej. Od soboty palma pierwszeństwa w tej grupie należy do Kacpra Tomaszka z ZKS Drzonków. Drugie miejsce zajął Bartosz Cyrulik z Otynia, a ostatnie na podium wywalczył Michał Bartoszewski, jedyny zawodnik z Krosna Odrzańskiego.
Mateusz Pojnar |









W sobotę 21 stycznia w hali MOSiR odbył się pierwszy turniej tenisa stołowego o Grand Prix Nowej Soli. Rywalizacja odbywała się aż w czterech kategoriach.