Zacny człowiek od Kolska po Kargową

UŚCIE Z racji przyznania Odznaki Honorowej Zasłużony dla Województwa Lubuskiego dla Stefana Petriuka, mieszkającego na stałe w Niemczech, a oddającego się bez reszty swoim rodzinnym stronom, odbyła się we wsi wielka uroczystość.


W minionym tygodniu w Urzędzie Marszałkowskim Stefan Petriuk, autor książek szczegółowo opisujących historię Kolska i Kargowej, otrzymał Odznakę Honorową Zasłużony dla Województwa Lubuskiego.

Z tej okazji w świetlicy wiejskiej w Uściu zebrali się przyjaciele historyka, rodzina i włodarze Kolska Henryk Matysik, Kargowej Jerzy Fabiś i starosta zielonogórski Dariusz Wróblewski. Sołtys Henryk Paryż z przejęciem witał gości. Zespół Tęcza z Kolska umilał czas swoim występem. Wszyscy byli w odświętnych nastrojach i czekali w progu świetlicy na przyjazd gościa. Na stołach znalazł się domowej roboty chleb z tradycyjnym smalcem, ciasta i lampka szampana. S. Petriuk był wyjątkowo poruszony podniosłością chwili. Wraz ze swoją żoną Elą ukradkiem ocierali łzy. Nie spodziewali się takiego przyjęcia. – Jesteśmy dumni, że jest pan mieszkańcem naszego sołectwa – podkreślił H. Paryż.

Stefan Petriuk urodził się 25 stycznia 1949 roku w Uściu. Od 1962 roku mieszka na stałe w Niemczech. Przez 35 lat był zawodowym żołnierzem na wysokich stanowiskach w lotnictwie Marynarki Wojennej. Jest wybitnym i znanym w świecie filatelistą, zbierającym i propagującym polskie znaczki pocztowe. Jest członkiem honorowym Młodzieżowego Klubu Filatelistów w Kargowej. Za swoją filatelistyczną działalność został odznaczony wieloma medalami. W 2000 roku za zasługi wojskowe dla Polski został odznaczony Złotym Krzyżem. S. Petriuk jest autorem monografii Kargowej. Z własnej inicjatywy i na swój koszt wydał książkę „Unrungowa i Kargowa – Miasto powstałe w czasach tolerancji, podczas istniejących napięć między Polakami i Niemcami”. Jest również autorem niedawno wydanej książki „Kolsko i Konotop – historia nieznanego pogranicza”. – W takich podniosłych chwilach wypada tylko powiedzieć opanuj treść a słowa się znajdą. Dziękujemy Stefanowi za wszystko, co dla nas robi – zaznaczył H. Paryż.

Słowa uznania popłynęły do S. Petriuka ze strony H. Matyskika. – Byłam w sali sejmiku, kiedy Stefan Petriuk odbierał medal. Dla naszej gminy to ważne wydarzenie. Byłoby mi łatwiej gratulować, gdyby Stefan był już honorowym obywatelem naszej gminy. Trwa procedura i liczę na to, że wkrótce to się stanie – oznajmił H. Matysik.

Henryk Paryż, sołtys Uścia
Dla nas dzisiejszy dzień jest wielkim świętem. Jak zostałem sołtysem, to pan Stefan pierwsze co nam oznajmił to, że mamy 700-lecie Uścia. Zobowiązałem się wtedy, że zrobię ten jubileusz. Z okazji dzisiejszego święta, które jest przecież wyjątkowym dniem dla pana Stefana, dostaliśmy od niego piękną gablotę na puchary. Cieszymy się, że zawsze o nas pamięta, jesteśmy za to wdzięczni. Dlatego tak tłumnie mu dzisiaj gratulujemy.

Wielkie słowa podziękowania skierował do S. Petriuka burmistrz J. Fabiś. – Stefan ma dla Kargowej wielkie znaczenie. Monografia, jaką wydał, odkryła przed nami wiele ważnych informacji. Dowiedzieliśmy się, że to król Jan Kazimierz nadał Kargowej prawa miejskie, że to było rdzennie polskie miasto – wspominał J. Fabiś. Dodał, że najbliższym wspólnym przedsięwzięciem  ma być uporządkowanie cmentarzy niemieckich, na których spoczywają dawni mieszkańcy miasteczka.

– Na temat Stefana możemy książki pisać. Nie ma zbyt wielu tak zacnych osób w powiecie zielonogórskim. To, co nam zostawia po sobie, jest niezwykłe. Tego się nie da spisać, zmaterializować – zwrócił uwagę D. Wróblewski.

Dumna z brata była jego siostra Maria Wawrzyniak. – Stefan jest moim bratem przyrodnim. Poznaliśmy się dopiero w dorosłym życiu. Mimo to udało nam się zbudować więzi rodzinne. Cieszymy się, że wokół niego tyle się dzieje – przyznała M. Wawrzyniak.

S. Petriuk skromnie podchodził do zamieszania, jakie się wokół niego działo. – Najważniejsi są dla mnie mieszkańcy Uścia. Przy pisaniu książek poznałem wielu wspaniałych ludzi – chwalił mieszkańców S. Petriuk. Zapewnił, że choć ze swoją żoną Elą wraca do domu w Niemczech, w sercu ma zawsze swoje rodzinne strony.
Monika Owczarek

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Monika Owczarek

Redaktor naczelna

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *