Wójt: To budżet zrównoważonego rozwoju

– Nigdy nie rzucam słów na wiatr, bo jestem świadomy tego, że potem z tych złożonych obietnic trzeba się wywiązać – mówi na starcie nowego roku i na początku realizacji nowego budżetu wójt Henryk Matysik. Opowiada „TK” o inwestycjach na 2019 rok, bolączkach, z którymi mierzy się gmina Kolsko, a także o dziedzinach, na które powinien być ukierunkowany jej długofalowy rozwój

Mariusz Pojnar: Z końcem ubiegłem roku radni gminy przyjęli budżet na bieżący rok. Na jakie inwestycje mogą liczyć mieszkańcy?

Henryk Matysik, wójt gminy Kolsko: Ten budżet dla gminy Kolsko obejmuje wiele zadań, które są kontynuacją pracy radnych i wójta poprzedniej kadencji. Stawiamy kolejny krok w kontekście realizacji drugiego etapu kanalizacji Konotopu.

W tym roku także swój finał będzie miała realizacja zadania budowy ścieżek rowerowych i wiele, wiele innych drobniejszych zadań. Przymierzamy się do remontów dróg, ale jednocześnie czekamy na uruchomienie przez wojewodę naboru na przebudowę lokalnych traktów drogowych. W tej chwili pracujemy nad dokumentacją, żeby w momencie, kiedy nabór zostanie ogłoszony, być do tych działań przygotowanym.

Od wyborów minęło już trochę czasu, o pewnych rzeczach trzeba zapomnieć, natomiast trzeba się wziąć do roboty i robić to, co dziś jest możliwe do zrobienia.

Jeśli rozmawiamy dziś, tj. 10 stycznia, a budżet został przyjęty 28 grudnia, to już od początku roku stawiamy kroki, które dają nam atut w postaci wyłonienia wykonawców.

Szczególnie te ostatnie lata pokazują, że zmienił się rynek wykonawców, rynek inwestorów i to oznacza, że z dniem 1 stycznia, dysponując dokumentem najważniejszym w danym roku dla każdej gminy, czyli uchwała budżetową, można podejmować już działania związane z jego realizacją.

Dziś mogę powiedzieć, że jak na gminę wiejską, bardzo małą, z potencjałem finansowym nie do pozazdroszczenia, to radzimy sobie nieźle.
Wspomniał pan o dalszym etapie kanalizowania Konotopu. Jak ten temat wygląda, jeśli chodzi o konkrety?

Należę do szczęśliwców, bo za wykonany poprzedni etap już dostałem zwrot z Unii Europejskiej za wykonaną pracę przy kanalizacji Kontopu.

W 2019 roku zmierzymy się z drugim etapem kanalizacji tej miejscowości. Zobaczymy, co po tym przetargu będzie możliwe i jaki zakres prac będzie do wykonania. Na 2019 rok na ten cel jest zapisane 400 tys. zł i to są środki własne. Czekamy na kolejne propozycje finansowe. Być może Narodowy Fundusz, może Fundusz Wojewódzki uruchomi jakieś komponenty i wtedy uda się zrobić coś więcej.

Tyle mogę powiedzieć na dziś. Nigdy nie rzucam słów na wiatr, bo jestem świadomy tego, że potem z tych złożonych obietnic trzeba się wywiązać.

Mówi pan o inwestycjach drogowych, w jakimś sensie turystycznych. Co w kontekście nowego budżetu z tematami społecznymi?

Zwycięzca wyborów i jego zaplecze muszą brać na siebie odpowiedzialność za różne rzeczy i realizować program, który poparli mieszkańcy udzielając wotum zaufania. I dziś powiem tak: cieszę się, bo element z tego dużego programu wyborczego, który proponowałem z moimi kandydatami do rady, jest w trakcie realizacji. W oparciu o grupę starszych osób aplikujemy o środki na projekt Klub+. Wniosek został zaakceptowany, przechodzi wstępną weryfikację i mam nadzieję, że do końca lutego będziemy mieli decyzję co do przyznanych środków na ten cel.

Dalszą cześć artykułu przeczytasz w e-wydaniu „TK”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *