Strażacy-ochotnicy i ich „wdowi grosz” dla tomografu

– Takiej kwoty nie spodziewał się nikt – podsumowuje zbiórkę złomu na terenie gminy starosta Iwona Brzozowska. Druhowie zebrali ponad 37 tys. zł! – Jestem dumny, że znam tak zaangażowanych ludzi – podkreśla Paweł Zapeński, przewodniczący rady gminy

W czwartkowe popołudnie podsumowano akcję strażaków z gminy Kolsko, którzy przez kilka tygodni zbierali złom. W wolnym czasie objeżdżali posesję we wszystkich sołectwach, by pozyskać żelastwo, które następnie było segregowane. W kolejnych ruchach było zawożone na skup do Starego Widzima koło Wolsztyna, ważone i spieniężane. Transportów było kilka.

– W całej akcji duża zasługa naszego wójta, który wynegocjował z właścicielem dobrą cenę: 90 gr za kilogram grubego i 70 gr za kilogram lekkiego. Chyba ten człowiek zrezygnował ze swojej marży, co też jest fajną pomocą – mówi Jarosław Jaskulski, naczelnik tamtejszej OSP.
Jaki jest efekt zbiórki? Okazało się, że pozyskano złom o wartości blisko 40 tys. zł! Symboliczny czek strażacy-ochotnicy przekazali na ręce starosty Iwony Brzozowskiej.

– Takiej kwoty nie spodziewał się nikt – mówi starosta Brzozowska, która do gminy Kolsko i wszystkich jej mieszkańców czuje wielki sentyment, bo kierowała tamtejszą kulturą. Z ogniowymi była po sąsiedzku, bo GOK znajduje się bezpośrednio przy siedzibie OSP.

– Przez 20 lat mojej pracy w Kolsku współpraca ze nimi układała się wzorowo. Kolejne pokolenia pokazywały mi, że bycie strażakiem ochotnikiem oznacza dla nich nie tylko gotowość do ratowania mienia i życia innych, ale również do bycia społecznikiem. Ogromny trud, jaki włożyli druhowie w to, aby dorzucić swój „wdowi grosz” do tej akcji, jest nieoceniony i jedyny w swoim rodzaju. Okazuje się, że nie trzeba mieć dużo, żeby móc ofiarować wiele. Wystarczy mieć otwarte serce i gotowość do pracy – podkreśla starosta, która jest mocno zbudowana postawą strażaków.

Podkreśla, że wszystkim mieszkańcom Kolska zawdzięcza bardzo wiele.

– Myślę, że to, jakim dziś jestem człowiekiem, w dużej mierze zawdzięczam temu, że przez ponad 20 lat pracowałam wśród dobrych, prawych ludzi. Jestem za to bardzo wdzięczna losowi – dodaje I. Brzozowska.

Z dumy pęka cała gmina Kolsko. – Jestem dumny, że znam tak zaangażowanych ludzi – podkreśla Paweł Zapeński, przewodniczący rady.
Nie dziwne, że wyrazy uznania płyną z różnych miejsc powiatu, choćby z Nowej Soli.

– Zawsze wiedziałem, że Kolsko to mała gmina wielkich ludzi. Żadne słowa nie oddadzą mojego podziwu dla zwykłej ludzkiej solidarności – komentuje strażacki wyczyn wiceprezydent Nowej Soli Jacek Milewski.

O zbiórce wymyślonej przez strażaków-ochotników z gminy Kolsko napisaliśmy na początku kwietnia w tekście „Strażacy chodzą po domach i zbierają… złom”.

Pomysłodawcą całej akcji był Kamil Waszkowiak, z-ca naczelnika OSP w Kolsku. O zbiórce na tomograf dowiedział się z mediów.

– W gazecie przeczytałem, że na ten cel potrzeba dużo pieniędzy. Zamiast zbiórki wyszła przepychanka, kto i ile ma za to zapłacić. Potem zawiązał się ten komitet, który zbiera środki. I tak któregoś razu siedziałem w domu i główkowałem, co zrobić, żeby też dać coś od siebie. I wpadłem na zbiórkę złomu – opowiada K. Waszkowiak.

– Pomysł dość nieszablonowy… – zauważyłem.

– W naszej jednostce często mamy nieszablonowe i niebanalne pomysły… – mówił na łamach „TK” zastępca naczelnika OSP w Kolsku.
Panowie, więcej takich pomysłów. Ten był strzałem w dziesiątkę.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *