Tu wiedzą jak zrobić, żeby się podobało (GALERIA ZDJĘĆ)

Mieszkańcy po raz kolejny pokazali, że mają dystans do siebie i potrafią się bawić. Gminne Dożynki przyciągnęły tłumy gości. Dopisała pogoda i jak zawsze dobry humor

W minioną sobotę ciężką pracę rolników uczcili mieszkańcy Gminy Kolsko. Obchody rozpoczęły się tradycyjnie od mszy świętej, gdzie padło wiele ciepłych słów pod adresem tych, którzy dbają, żeby nam nie zabrakło chleba, warzyw, owoców, jajek i mięsa.
Chwilę później uczestnicy dożynek w kolorowym korowodzie przeszli przez całą miejscowość. Jak co roku mieszkańcy zachwycali i rozśmieszali, a swoimi strojami zaskakiwali i wzbudzali sensację. Wszystko po to, żeby było oryginalnie i koniecznie wesoło. Na całej trasie przemarszu można było podziwiać zabawne słomiane witacze.
Dożynki w Kolsku to jeden z najbardziej wyjątkowych dni. Wie o tym każdy, kto choć raz bawił się w tym czasie razem z mieszkańcami. Tym razem obok wójta Henryka Matysika, miejscowych radnych, sołtysów, strażaków i zespołów śpiewaczych, byli także goście: senator Waldemar Sługocki, prezydent Wadim Tyszkiewicz i starosta nowosolski Iwona Brzozowska.

– Przechodząc przez plac usłyszałem, że to najpiękniejsze dożynki. Cieszę się, bo nie pierwszy raz to słyszę, a to znaczy, że nasi mieszkańcy są fantastyczni i nikt tak jak oni nie potrafi przygotować takiej zabawy. Jest tak dlatego, bo nam się zawsze chce – powiedział wójt Henryk Matysik.
Wójt dziękował wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie dożynek. – To bardzo ciężka praca i wcale nie jest proste znaleźć chętne osoby, które przygotują wieńce, stoiska, przebrania. Dziękuję, że co roku państwo się angażujecie, że się zgłaszacie i nikogo nie trzeba prosić – podkreślił H. Matysik.

Po chwili zwrócił się do największych gospodarzy w gminie – państwa Kamieniarzów. – Jesteście przykładem ludzi, którzy poświęcili swoje życie pracy na roli. Obrobić tysiąc hektarów to nie jest prosta sprawa. Przez wiele lat dawaliście państwo mieszkańcom miejsca pracy. Dzisiejszy dzień to państwa święto – zaznaczył wójt Matysik.
Dodał, że dożynki nie mogłyby się jednak odbyć i nie miałyby swojego charakteru, gdyby nie rodzina Sekułów z panem Kazimierzem na czele. – Jesteście naszymi lokalnymi patriotami. Zawsze pogodni, roześmiani, pełni radości. Dziękuję wam za to, jacy jesteście – zwrócił się do klanu Sekułów wójt Matysik.
Pan Kazimierz zapytany skąd pomysł na tak wyjątkowe stroje ze śmiechem wyjaśnił, że życie samo podsuwa pomysły. Tym razem rodzina Sekułów wystąpiła w roli inspektorów sanepidu, a motywem przewodnim była cebula. – Jeden dzień się zastanawialiśmy i wymyśliliśmy. Do końca utrzymaliśmy to w tajemnicy, nawet sołtysowa nie wiedziała jak będziemy przebrani – oznajmia z radością K. Sekuła.

Rodzina Sekułów otrzymała od uczestników dożynek brawa. Chwilę później przyszedł czas na ocenę wieńców dożynkowych i zawody sołectw. Atrakcją była też grupa motocyklistów na swoich pięknych maszynach.

W gronie świętujących dożynki jak zawsze była Danuta Matysik. – To nasze dwudzieste czwarte dożynki. Proszę mi wierzyć, za każdym razem jest stres. Martwimy się, czy wszystko wypadnie pięknie i czy pogoda dopisze. To nigdy nie powszednieje, to wyjątkowe chwile – przyznaje pani Danuta.
Starostowie dożynek Aneta i Piotr Kaczmarek przekazali wójtowi bochenki chleba, którymi przełamali się wszyscy mieszkańcy.

Ewa Jaskulska zauważa, że chleb z Kolska jest najlepszy i wiedzą o tym w całym powiecie. Moment, gdy odbywa się tradycyjne łamanie chlebem, dla pani sołtys jest momentem na złapanie oddechu. – Pracujemy od wielu tygodni, żeby wszystko dzisiaj było dobrze. Zaczęliśmy od stelaży na wieńce, później zebraliśmy kłosy i kwiaty. Swoje stoiska wystawiły sołectwa. Trzeba było zadbać o swojskie jadło – wylicza E. Jaskulska.
Nieocenioną pomocą jak zawsze służyli strażacy. Ze sceny płynęły piosenki ludowe w wykonaniu zespołów: Tęcza, Konotopianie i Bojadlanie. Wieczorem wystąpił zespół Azurro. Zabawa trwała do białego rana.

Monika Owczarek

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *