Strażacy zakasali rękawy i mają świetlicę

Kiedy trzy lata temu Adrian Michalak został najmłodszym sołtysem w gminie Kożuchów, postanowił tchnąć życie w opustoszały budynek po byłej szkole.

W tamtym czasie działała tu co prawda biblioteka, ale pozostałe sale świeciły pustkami. Pierwszą poważną realizacją, której się podjęli, była budowa świetlicy socjoterapeutycznej. Dziś kończą remont sali na piętrze budynku. – To był chyba najbardziej karkołomny projekt. Z pierwszego funduszu sołeckiego wykonaliśmy ogrzewanie, bo na górze było odcięte. W kolejnym roku musieliśmy przygotować projekt budowlany. Wyburzaliśmy ściany, żeby powierzchnia była większa. A później udało się pozyskać fundusze od sponsorów i jakoś poszło – mówi A. Michalak. I choć opowiada o tych trudnych zadaniach jednym tchem, to należy przyznać, że strażacy włożyli w to ogrom serca.

–  Zaangażowało się wielu mieszkańców Studzieńca, ale przede wszystkim młodzież, w sumie było nas kilkunastu. Zakasaliśmy rękawy i pracowaliśmy tu w każdej wolnej chwili od września. Przychodziliśmy przeważnie wieczorami, 2-3 razy w tygodniu. W pracach nie uczestniczyła żadna firma budowlana. Większość z nas robiła tego typu czynności pierwszy raz w życiu i niekiedy było dużo śmiechu. Według mnie jednak nie musi być idealnie. Ważne, że zrobiliśmy to sami i jesteśmy z siebie zadowoleni – podkreśla A. Michalak.

Remont w szkole wiązał się z wyburzeniem ścian, wykonaniem nadproża, pozbijaniem starych i położeniem nowych tynków na ścianach i sufitach. Wyremontowana została również znajdująca się na parterze łazienka, gdzie położono nowe płytki, wymieniono drzwi, armaturę. Wewnątrz położona została nowa instalacja elektryczna, ogrzewanie, wstawiono nowe okna. W zasadzie z oknami wiąże się nieco inna historia. – Przyjechałem jednego dnia do urzędu gminy w zupełnie innej sprawie i zobaczyłem, że wyrzucają stare okna. Poprosiłem o zapakowanie ich i przywiezienie do nas. Wniosek pisałem na kolanie. Okna te zamontowaliśmy u nas, a dzięki temu udało się  zaoszczędzić kilka tysięcy złotych – cieszy się A. Michalak.

W tej chwili na wycyklinowanie i uzupełnienie miejsc, gdzie dawniej stały piece kaflowe, czeka podłoga. Tym zajmie się jednak profesjonalna firma. Następnym krokiem będzie remont kuchni, do której – tak jak i wyposażenie sali w postaci stołów i krzeseł – zakupione już zostały sprzęty z programu Społecznik 2.0. Marzeniem strażaków jest, aby w byłym gabinecie dyrektora (sali nr 5) zrobić salkę do ćwiczeń i spotkań dla młodzieży z OSP. Wówczas budynek w całości byłby zagospodarowany.

W ramach Społecznika OSP w Studzieńcu otrzymała na remonty dofinansowanie w wysokości 10 tys. zł. Całość pochłonęła do tej pory 22 tys. zł. W tym 3 tys. zł z budżetu sołeckiego poszło na projekt i 3 tys. zł z poprzedniego rozdania na ogrzewanie. – Chciałbym podziękować firmie „Irek” materiały budowlane z Zielonej Góry, która przekazała nam bardzo dużą ilość materiałów – podkreśla A. Michalak.

Świetlica będzie służyła przede wszystkim mieszkańcom. Będą się tu odbywały spotkania takie jak: zebrania wiejskie, imprezy okolicznościowe czy zebrania stowarzyszeń lokalnych i strażaków.
Anna Karasiewicz

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *