Od pingla do wspólnych akcji

Ochotnicza Straż Pożarna zorganizowała turniej w ping-ponga i piłkarzyki. – To ważne, żeby młodzież znała się ze sobą i lubiła, to bardzo pomoże w akcjach – zaznaczają strażacy

W szkole podstawowej w Stypułowie w sobotę od rana słuchać było uderzenia piłeczki o stół pingopongowy. Powodem był turniej tenisa stołowego zorganizowany przez OSP Stypułów. Dodatkową konkurencją były zmagania w piłkarzyki, które dostarczały młodzieży nie mniej emocji.

– W obecnych czasach trudno nam rywalizować o uwagę i zainteresowanie młodzieży z grami komputerowymi czy internetem. Mimo to próbujemy i nie poddajemy się. Turniej jest jedną z form, którą chcemy przyciągnąć najmłodszych do straży – wyjaśnia Bartłomiej Sztonyk, wiceprezes OSP Stypułów.

Dzięki sponsorom, uprzejmości Fundacji Wzgórz Dalkowskich i dyrekcji szkoły udało się zorganizować turniej na sali gimnastycznej. Ustawiono kilka stołów do ping-ponga w tym nowy, kupiony przez sponsora, a docelowo mający stanąć na stałe w siedzibie straży, podobnie jak nowy stół do gry w piłkarzyki. – Zauważyliśmy, że młodzież mając do dyspozycji stoły zaczęła do nas przychodzić. Niektórzy nawet zapisali się do OSP. Taki był nasz cel i bardzo się z tego powodu cieszymy – zaznacza B. Sztonyk. Zwraca uwagę, że straż pełni również rolę wychowawczą. Ochotnikom ze Stypułowa zależy, żeby poprzez zabawy sportowe młodzież zobaczyła w strażakach kogoś więcej, niż tylko osoby gaszące pożary.

W rywalizacji wzięli udział ochotnicy z Mirocina Górnego i Studzieńca. – Bardzo się cieszymy, że możemy wspólnie działać. Na wsiach nie ma wielu atrakcji, straże pożarne to jedne z nielicznych stowarzyszeń, jakie pozostały. Dla nas to ważne, żeby przychodzili do nas, a nie siedzieli w domach lub na przystankach – podkreśla Andrzej Staroszczuk z Mirocina Górnego.

Adran Michalak ze Studzieńca podczas turnieju uczył młodzież i dzieci udzielania pierwszej pomocy. – Kupiony w ramach budżetu obywatelskiego sprzęt okazał się wyjątkowo przydatny. Nieustająco jeździmy z pokazami i uczymy, jak ratować ludzkie życie – zaznacza A. Michalak.

Dla Andrzeja Nowocienia najważniejsze jest, że sąsiadujące ze sobą straże współpracują, lubią się i wspólnie coś robią. – Jesteśmy z jednej gminy i dla dobra tej gminy powinniśmy współdziałać. Wspaniale, że jest dzisiaj z nami Mirocin Górny i Studzieniec – oznajmia A. Nowocień. Zdaniem A. Michalaka, młodzież, która pozna się w trakcie takich zabaw sportowych, będzie się później rozumiała podczas wspólnych akcji.

Nowych kolegów poznali Tomasz Muszyński i Kacper Zambroziewicz. Opowiadają, że wprawdzie grają już w ping-ponga, ale pierwszy raz mają okazję zmierzyć się z kimś innym. Dla Weroniki Niedźwiedź, Amelii Muszyńskiej i Natalii Adam była to przede wszystkim dobra zabawa. Piłkarkami nie są, ale przy stole z piłkarzykami dawały z siebie wszystko.

Patronat honorowy nad imprezą objął starosta Waldemar Wrześniak, którego reprezentował wicestarosta Przemysław Ficner.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *