Być bliżej ludzi

Od nowego roku Ośrodek Pomocy Społecznej ma nową kierowniczkę. – Chciałabym pobudzić aktywność społeczną, zainspirować działania samopomocowe, żeby ludzie wzięli swoje losy we własne ręce – mówi Anna Kozłowska

W Ośrodku Pomocy Społecznej Anna Kozłowska pracuje od 1994 r. Przez osiem lat była pracownikiem socjalnym terenowym. Od podszewki poznawała bolączki kożuchowian.

Dziś ma świadomość, jak trudna jest praca w terenie. – Nie jestem oderwana od rzeczywistości. Lata pracy i doświadczeń zawodowych dziś się przydają – podkreśla A. Kozłowska.

Ukończyła medyczne studium pracowników służb społecznych w Gorzowie Wlkp. I to właśnie wtedy złapała bakcyla. Podczas pracy w OPS pojawił się wolny etat w Domu Dziecka w Kożuchowie, gdzie potrzebowano pracownika socjalnego. – To był 2002 r. Praca socjalna w OPS wyglądała tak, że pracowników było niewielu, a rejony duże. Nie wyglądało to tak, jakbym chciała. Za mało było kontaktu, pracy, wspomagania ludzi. Zaczęło mi to doskwierać. I stąd decyzja o przejściu do domu dziecka – wspomina A. Kozłowska. Do jej zadań należało podjęcie intensywnej pracy z rodzinami, żeby wychowankowie domu dziecka wracali do domów rodzinnych.

– To była typowa praca socjalna. Jeśli rodzina chciała współpracować i chciała odzyskać dziecko, to efekty były wymierne, a satysfakcja olbrzymia. Pracowałam tam dwa lata – opowiada A. Kozłowska, która po tym czasie wróciła do OPS do działu świadczeń rodzinnych. Po 13 latach pracy w dziale przejęła obowiązki zastępcy kierownika. Wykonując zadania koordynatora świadczeń rodzinnych wdrożyła się w kwestie planów budżetowych. Zdobywała kolejne doświadczenia. W 2016 r. wszedł program 500+. W tym samym dniu 1 kwietnia OPS przeniósł się z budynku przy ul. Słowackiego na 1 Maja (budynek po byłym Zasecie). I właśnie przy 1 Maja otworzono nowy dział zajmujący się świadczeniem 500+. A. Kozłowska została ekspertką w tej dziedzinie. Zajęła się tworzeniem działu, jednocześnie podjęła podyplomowe studia – nowoczesne zarządzanie w przedsiębiorstwie administracji .

W marcu 2017 r. została powołana na zastępcę kierownika OPS. Zaczęła się wdrażać. To był dla niej rok pełen wyzwań. Rozpoczęła Specjalizację z Zakresu Organizacji Pomocy Społecznej, którą ukończyła z wyróżnieniem.

A. Kozłowska ma wiele pomysłów na usprawnienie pracy ośrodka. – Plany są szerokie. Co jest dobre, należy utrzymać. Wiele rzeczy funkcjonowało dobrze i w tych kwestiach rewolucji nie przewiduję. Natomiast z obserwacji i doświadczeń, które nabyłam, widzę konieczność wzmocnienia działań w obszarze pracy socjalnej. Chciałabym pobudzić aktywność społeczną, zainspirować działania samopomocowe, żeby ludzie wzięli swoje losy we własne ręce. Przedsięwzięcie jest poważne, ale zarówno ja, jak i sami pracownicy widzimy, że samo rozdawanie, wydatkowanie środków według planu to za mało. Dużą szansę na realizację postawionych sobie celów widzę w bardzo dobrej współpracy z aktualnymi władzami miasta, którym nie są obojętne problemy naszych podopiecznych – podkreśla nowa kierownik.

Wielu szans na poprawę upatruje również w poprawie komunikacji, bowiem w lipcu rusza komunikacja w ramach NOF, dzięki której mieszkańcy gminy będą mogli dotrzeć do pracy na strefie w Nowej Soli. – Nie będzie argumentu, że nie ma jak dojechać – mówi. A. Kozłowska chce również zmienić postrzeganie osób, które sądzą, że podjęcie pracy wiąże się z utratą świadczeń. – To jednak nie dotyczy wszystkich. Jest gro osób, dla których program 500+ dopiero otworzył możliwość podjęcia pracy. Matki mają nowe możliwości. Idąc do pracy i mając dwójkę dzieci nadal dostają 1 tys. zł z programu 500+, bo przecież na drugie i kolejne dziecko świadczenie przysługuje bez względu na dochód – tłumaczy A. Kozłowska i dodaje, że daleka byłaby od generalizowania, że 500+ przyczyniło się do rezygnacji matek z pracy. – Przeciwnie, niektórym matkom pozwoliło to podjąć zatrudnienie. Dzięki świadczeniu stać je na dojazd do pracy, na zapłatę sąsiadce czy teściowej za opiekę nad dziećmi. Wcześniej, nie mając nic, zmuszone były pozostawać w domu – ocenia A. Kozłowska.

Drzwi do jej gabinetu są otwarte dla mieszkańców codziennie. Ponadto A. Kozłowska chce lepiej wykorzystać potencjał pracowników. Jej celem jest również ocieplenie wizerunku ośrodka jako instytucji. W tym celu m.in. założono profil OPS w Kożuchowie na Facebooku. – Dzięki temu będziemy bliżej naszych podopiecznych. Na dniach na ścianie ośrodka zawiśnie tablica informacyjna, dzięki której łatwiej będzie trafić do konkretnego działu, pracownika ośrodka. Chcemy też uruchomić tablicę z ogłoszeniami: „potrzebuję”, „oddam” – opowiada pani kierownik. Poza tablicą wirtualną w budynku ośrodka ma się znaleźć tablica korkowa z takimi samymi ogłoszeniami.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media