Strażacy rosną w siłę i piękno

4 maja obchodzony był Dzień Świętego Floriana, który jest patronem strażaków. Z tej okazji w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej odbyła się uroczysta msza, a po niej spotkanie przy kawie i cieście w sali wiejskiej

Święto strażaka obchodzone było w ten sposób w Stypułowie po raz pierwszy. We mszy świętej uczestniczyli wszyscy strażacy ubrani w odświętne mundury, co zdecydowanie podniosło rangę uroczystości.

Po uroczystej homilii wszyscy mieszkańcy zaproszeni zostali do sali wiejskiej, gdzie czekały na nich pyszne domowe wypieki oraz kawa i herbata. Strażacy wraz z mieszkańcami zasiedli wspólnie przy stołach. Opowiadali o kulisach swojej pracy, o zaangażowaniu w działania na rzecz wsi.

– Nasze wyjazdy to tylko dodatek do pracy na rzecz społeczności lokalnej, bo właśnie na niej się głównie skupiamy. Takim poczęstunkiem, bo to jest pierwszy raz, ale mamy nadzieję, że nie ostatni, chcieliśmy się odwdzięczyć się mieszkańcom, bo nas nie ma bez nich – mówi Bartłomiej Sztonyk, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Stypułowie.

Liczną reprezentację podczas mszy świętej stanowiła młodzieżowa drużyna pożarnicza. – Młodzież, która coraz chętniej garnie się do nas, jest naszą chlubą. My z kolei staramy się być atrakcyjni dla nich, bo oni mają nas w przyszłości zastąpić – podkreśla B. Sztonyk.
– Kiedyś młodzi chcieli zostać żołnierzami, a dziś największą chlubę stanowi bycie strażakiem – dodaje Leszek Stańczak, sołtys Stypułowa i członek komisji rewizyjnej przy OSP w Stypułowie.

Od miesiąca w straży jest pani Katarzyna. Jak twierdzi, wynika to z chęci niesienia pomocy innym. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w ostatnim czasie dołączyło do nas trochę pań. Straż to nie tylko instytucja, która gasi pożary. Straż jest pomocna dla wszystkich mieszkańców Stypułowa przy różnych okolicznościach, jak dożynki, imprezy, festyny – wylicza Andrzej Nowocień.

Kolejną świeżo upieczoną członkinią straży pożarnej jest 19-letnia Natalia Chaweryk. – W straży działam dopiero od dwóch miesięcy, ale mój tata jest strażakiem już od kilku lat i to on mnie wciągnął. Nie ma syna, dlatego musi się zadowolić tym, że córka jest w straży – śmieje się Natalia. Jej siostra również zastanawia się nad wstąpieniem do jednostki. – Nie wiem jeszcze, czy chciałabym związać ze strażą moją przyszłość. To się okaże dopiero za jakiś czas, jak się trochę bardziej wdrożę – przyznaje N. Chaweryk.

W sumie w ostatnim czasie szeregi OSP w Stypułowie zasiliło 10-12 osób. W jednostce są dwie kobiety, które mogą brać udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Zdały egzaminy.

– Jednostki, w których występują kobiety, są nieliczne. Serdecznie namawiamy koleżankę Kasię, by, jak tylko dzieci trochę dorosną, zrobiła egzaminy. Przeskoczy może męża, który też jest strażakiem – mówi A. Nowocień.

Spotkanie w świetlicy uświetnił śpiew lokalnego zespołu śpiewaczego Stypułowianie.

Przed salą przez strażaków prezentowany był specjalistyczny sprzęt. – Mamy jedyny w powiecie zestaw do hydrauliki ciężkiej. Co roku bardzo mocno się staramy o pozyskiwanie dotacji czy sprzętu – podkreśla prezes Sztonyk.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *