Kożuchów po raz trzeci w rytmie disco

W poszukiwaniu dobrej zabawy na Cosuchovia Dance przyjechali fani disco polo z całej okolicy i sąsiednich miast. Na czas jednej lipcowej soboty w roku Kożuchów staje się stolicą tego gatunku muzycznego. Nie inaczej było w tym roku. Na scenie wystąpili m.in. Boys oraz Piękni i Młodzi. – Ta impreza to nadal niesamowita promocja naszej gminy. Jeśli nadal będę burmistrzem, to znowu widzimy się za rok – mówi pomysłodawca Cosuchovii burmistrz Paweł Jagasek

Tegoroczna gala była trzecią z kolei. W tym roku na scenie ulokowanej w parku Poniatowskiego zagrali: zespół Boys, Piękni i Młodzi, Bobi, Shantel, Malibu, Cliver, Eratox i Baflo. Słowem, sama śmietanka tego gatunku muzycznego.

I właśnie na te gwiazdy zjechały tłumy, nie tylko lokalsów, ale przede wszystkim mieszkańców ościennych województw.

„Trzeba się śmiać i bawić”

Cosuchovia Dance to jedyny taki dzień w roku, w którym mieszkańcy Kożuchowa otwierają się na gości i sami zaczynają poruszać się tanecznym krokiem. Wchodzące do parku osoby zaczynały radośnie podrygiwać już na dźwięk pierwszych utworów dobiegających ze sceny. Na twarzach pojawiał się uśmiech i rozluźnienie. – Bo Cosuchovia tak działa. Trzeba się śmiać i bawić – wyjaśniają mieszkańcy.

– Przyjechaliśmy z dwójką dzieci, dlatego najpierw szukamy atrakcji dla nich. Starsza córka jest zachwycona, młodsza jeszcze w wózku, więc wiele się nie nabawi – mówi Ewelina Krzysztofik, która przyjechała z Suchej Dolnej pod Szprotawą. Dodaje, że oboje z mężem zamierzają posłuchać muzyki i odpocząć na świeżym powietrzu tak długo, jak im na to dzieci pozwolą.

Z kolei Alicja Dzikowicz mniej była zainteresowana muzyką, a bardziej lodami czekoladowymi.

– Jestem tutaj z braciszkiem. Dla nas każda impreza w Kożuchowie jest fajna – stwierdza Ala. Agnieszka Dzikowicz od razu zaznacza, że przyszła na Pięknych i Młodych, ale trochę późno występują i może się okazać, że dzieci na to nie pozwolą. – Pobawimy się jednak tak długo, jak się da. Miejsce jest bardzo dobrze wybrane, trawnik sprawia, że można sobie usiąść, dzieciaki ganiają dookoła i jest bezpiecznie – zauważa pani Agnieszka.

Na Bobiego czekała za to kożuchowianka Elżbieta Potrzeba.

– Dla mnie jest najlepszy, lubię, jak śpiewa, doskonale bawię się przy jego piosenkach – zachwala wykonawcę pani Ela.
Katarzyna Ostojska podkreśla, że Cosuchovia to nie tylko atrakcja dla dorosłych fanów disco, ale i dla najmłodszych, którzy tygodniami czekają na ten dzień.

– Warto było przyjechać, jest super – krzyczy z daleka pan Gracjan, który dotarł do Kożuchowa z okolic Żagania. Tymczasem pani Krzysztofa z rodziną jest zdecydowana, żeby zobaczyć na żywo chłopaków z zespołu Boys. – Pamiętam ich doskonale z dawnych lat. Byli na szczycie list przebojów. To były piękne czasy, pełne wspomnień. Słysząc tę muzykę przypominają się dobre chwile – stwierdza pani Krzysztofa.

Boysi, w których świetny występ wierzyła publika, nie zawiedli. Zaśpiewali wszystkie swoje największe przeboje, wymienimy choćby utwór „Jesteś szalona”.
Oj tak, szalony to był dzień w rytmach disco polo, przy których uczestnicy gali bawili się do północy.

Burmistrz: Frekwencja dopisała

Pomysłodawcą organizowania gali disco polo w Kożuchowie jest burmistrz Paweł Jagasek. Niezaprzeczalny jest fakt, że jego pomysł chwycił, bo w samym środku wakacji na udział w imprezie decyduje się wielu kożuchowian, ale także fanów tego nurtu muzycznego z województwa dolnośląskiego, zachodniopomorskiego czy wielkopolskiego, co można było zaobserwować choćby po tablicach rejestracyjnych samochodów, które zjechały do Kożuchowa.

W pierwszej edycji imprezy wzięło udział 10 tys. ludzi. Rok temu było o 5 tys. więcej.

Ile było w tym roku?

 

– Według naszych szacunków mogło być trochę więcej ludzi niż przed rokiem. Z tym że skład był dość zmienny. Jedni przyjeżdżali na konkretne zespoły i odjeżdżali, inni z kolei dochodzili pod sam wieczór. Można powiedzieć, że było porównywalnie w stosunku do poprzedniego roku, być może z niedużym wzrostem. Na pewno koncertami, na których publika była największa, były występy Boysów oraz zespołu Piękni i Młodzi – ocenia frekwencję podczas sobotniej imprezy burmistrz Jagasek.

I dodaje:

– Gdyby były spadki frekwencyjne, na pewno należałoby się zastanowić, czy robienie tego typu imprezy ma sens. Ale ludzie, nasi mieszkańcy i ci, którzy do nas przyjeżdżają z zewnątrz, pokazują, że warto to robić – zaznacza kożuchowski włodarz20 i jednocześnie fan muzyki tanecznej.

Sukces imprezy sprawia, że burmistrz Kożuchowa chciałby ją powtarzać w kolejnych latach.

– Ta impreza to niesamowita promocja naszej gminy. Jeśli nadal będę burmistrzem, to znowu widzimy się za rok – mówi burmistrz Jagasek.

Mariusz Pojnar

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *