Jeźdźcy bez głowy

Miejscowi rowerzyści, jak się okazuje, mają iście ułańską fantazję. – Mylą czerwoną kostkę wąskiego chodnika ze ścieżką rowerową i pędzą tędy jak szaleni – mówi mieszkaniec

Naszą redakcję odwiedził mieszkaniec Kożuchowa Janusz Woros, jest zbulwersowany sytuacją, która ma miejsce na jego ulicy. – Metrowej szerokości chodnik na ul. Garbarskiej stanie się w końcu miejscem tragedii. Po ostatnim remoncie część nawierzchni chodnika wykonano z szarej kostki, a część z czerwonej. Rowerzyści myślą, że to ścieżka rowerowa i pędzą jak szaleni, a przecież żadnej ścieżki tam nie ma. Widać jak się Polakowi coś w głowie ubzdura, to już koniec – komentuje pan Janusz.

– Kilka dni temu w ostatniej chwili złapałem dziecko na trzykołowym rowerku, które rozjechałaby szybko jadąca rowerzystka. Bezczelne dzwonienie na starszych idących chodnikiem to też norma. Kłopotliwe jest wyjechanie samochodem na ulicę, a sąsiad wychodząc z domu przypadkowo zahaczył łokciem rowerzystę, który wylądował na jezdni – dodaje J. Woros.

Mieszkaniec, jak mówi, kilka razy zgłaszał sprawę burmistrzowi. – Obiecał, że to załatwi. Raz nawet zgodził się, że kostkę trzeba wymienić, ale efektów do dzisiaj nie widać. Rozmawiałem z zastępcą komendanta policji, który powiedział, że funkcjonariusze w takiej sytuacji mogą pouczyć rowerzystę. To za mało, bo komuś przecież może stać się krzywda – uważa pan Janusz.

Kożuchowianin mówi, że przez 50 lat nie narobił sobie tylu wrogów, co teraz, bo kiedy zwraca uwagę rowerzystom, to ci pokazują wulgarne gesty, a nawet przeklinają. – Ja już mówię tak – dajcie mi litr farby i szablon, a namaluję znaki zakazu wjazdu – proponuje zdesperowany mieszkaniec ul. Garbarskiej.
Burmistrz Kożuchowa Paweł Jagasek nie ma żadnej możliwości wpływu na obecny wygląd chodnika. – Wielokrotnie wyjaśniałem panu Januszowi, że powiat chyba popełnił błąd używając dwóch kolorów kostek. Teraz część chodnika wygląda jak ścieżka rowerowa, chociaż jej tam nie ma i rowerzyści nagminnie łamią tam przepisy. Na drodze powiatowej nie możemy ustawiać znaków. Zresztą o czym miałyby one informować, skoro ścieżki – w przeciwieństwie do ul. Kraszewskiego tam nie ma? – pyta włodarz Kożuchowa.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Zarządu Dróg Powiatowych w Nowej Soli.

– Dwukolorowy chodnik przy ul. Garbarskiej w Kożuchowie został wykonany na wniosek radnych i mieszkańców. Nie ma tam oznakowania informującego, że jest to ścieżka rowerowa, tym bardziej że jeśli chodzi o pas w kolorze czerwonym, to został on ułożony w różnych szerokościach. Warunki techniczne nie pozwalają na stworzenie ścieżki w tym miejscu. Bardzo często stosuje się kostkę czerwoną od krawędzi chodnika. W najkrótszym możliwym terminie Powiatowy Zarząd Dróg postawi przy chodniku tablice informujące, że w tym miejscu nie ma ścieżki rowerowej – informuje Dagmara Ostrowska, rzecznik powiatu.

Józef Piasecki

(red)
(red)

Latest posts by (red) (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

One thought on “Jeźdźcy bez głowy

  • 25 października 2018 at 01:26
    Permalink

    Bardzo dobrze! O nałogach trzeba mówić, a nie zamiatać temat pod dywan

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *