Spór mieszkańca z urzędem. W tle budowa nowego komisariatu

– Jak zaczęto budować komisariat, urząd zwrócił się do nas z propozycją wykupu kawałka ziemi, na który wszedł z inwestycją. Nikt z nami nigdy tego nie konsultował, to po pierwsze. A po drugie, dziś proponują nam za to śmieszne pieniądze – denerwuje się Tomasz Wawrzycki z Kożuchowa, który spiera się z urzędem o grunt, który gmina bezprawnie mu zajęła

Tomasz Wawrzycki mieszka przy Kolonii Górskiej w Kożuchowie, w zasadzie na wylocie z miejscowości, w sąsiedztwie budowanego komisariatu policji przy ul. Hallera. Budowa idzie błyskawicznie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, funkcjonariusze wprowadzą się tam jesienią.

Wawrzycki, którego ziemia znajduje się tuż za komisariatem, nie jest zadowolony z faktu, jak w związku z inwestycją potraktowała go gmina.
– Jak zaczęto budować komisariat, urząd zwrócił się do nas z propozycją wykupu kawałka ziemi, na którą wszedł z budową. Nikt z nami nigdy tego nie konsultował, to po pierwsze. A po drugie, dziś proponują nam za to śmieszne pieniądze – mówi kożuchowianin.
Okazuje się, że niejasności wokół fragmentu jego działki sięgają dekady wstecz. Wtedy to na ul. Hallera powstała droga i chodnik.

– Wykonali tę inwestycję, a my nie mieliśmy świadomości, że we fragmencie weszli na naszą działkę. Przez lata nie działo się w sprawie nic.

Dopiero gdy nastał nowy burmistrz, dostaliśmy pismo, że kawałek tego cypelka na skrzyżowaniu z ul. Kraszewskiego został zabrany już przy wybudowaniu drogi, a teraz wchodzą także na kawałek naszego gruntu w związku z budową komisariatu – opowiada Wawrzycki.
Od miesięcy przerzuca się z gminą pismami w tej sprawie.

„Zwracam się z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego od tylu lat gmina bezprawnie korzysta z mojej części nieruchomości, a teraz pismem z 16.11.2017 zwraca się z prośbą o umożliwienie odkupienia części nieruchomości zajętej przez drogę” – napisał Wawrzycki w grudniu 2017 roku.

Spór dotyczy powierzchni blisko 50 m2, które gmina chce wykupić za 3 tys. zł.

W ostatnim piśmie z gminy skierowanym do Wawrzyckiego czytam: „Jak panu wiadomo, wartość rynkowa działki oszacowana przez rzeczoznawcę majątkowego opiewa na kwotę 1450 zł. Wobec powyższego proponowana kwota winna być dla Pana satysfakcjonująca”.
Mieszkaniec z tą kwotą wykupu się nie zgadza:.

3 tys. zł, patrząc na te lata, ile to było użytkowane bez mojej wiedzy, a ja płaciłem za to podatek od nieruchomości, to wydaje się, że to zbyt mała kwota. Nikt mi nie powiedział tak: „Dobra, za ten kawałek, który żeśmy panu zabrali, zmniejszamy podatek.” Niestety, nikt z taką propozycją nie wyszedł – mówi T. Wawrzycki, który dla przykładu odwraca sytuację.

– Gdybym to ja gminie zabrał taki kawałek i gmina by się o tym dowiedziała, to miałbym pewnie 30 dni na rozebranie tej samowoli i i jeszcze bym zapłacił karę administracyjną. Ale jak to działa w drugą stronę, to ja mam się podkładać za śmieszne pieniądze? Ja chcę się z gminą dogadać. Chodzi o to, żeby był i wilk syty, i owca cała. Czyli żebym ja był zadowolony i gmina była zadowolona – zauważa kożuchowianin.

W gminie tłumaczą, że nie mogą zapłacić więcej niż 3 tys. zł.

– Ta cena jest i tak wyższa niż wycena rzeczoznawcy – mówi burmistrz Paweł Jagasek.

– I to jest nasze pójście na kompromis. Nie możemy zapłacić więcej, bo ten precedens byłby potem wykorzystywany przez innych i nie moglibyśmy przy wielu inwestycjach wykupić gruntu od mieszkańców, bo żądaliby jakich horrendalnych kwot. Wszystko musi odbywać się zgodnie z wyceną rynkową – dodaje P. Jagasek.

– Czy może pan zadeklarować, że jeszcze usiądziecie do rozmów w tej sprawie? – zapytałem burmistrza w Wielki Piątek.

– Ja chcę rozmawiać z każdym i oczywiście wola porozumienia jest z naszej strony. Ale musimy rozmawiać o realnych kwotach, bo 10 tys. nikt za ten kawałek nie zapłaci – odpowiada burmistrz.

Co na to Wawrzycki?

– Mogę ten kawałek wydzierżawić, może to będzie jakiś krok naprzód. Ale za bezcen tego nie oddam – kwituje kożuchowianin.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *