Burmistrz walczy o czystość w mieście. A przy okazji lekko manipuluje

– Od 17 sierpnia do dnia dzisiejszego mieszkańcy co najmniej pięciu kamienic zostali pozbawieni miejsca wyrzucania śmieci. Nie dostaliśmy w zamian żadnych innych kubłów, żadnych instrukcji co dalej. Pan burmistrz ustawił natomiast w tym miejscu tabliczki o zakazie wyrzucania śmieci – denerwują się mieszkańcy, którzy zwrócili się z prośbą o interwencję w tej sprawie

We wtorek 20 sierpnia na profilu burmistrza Pawła Jagaska ląduje wpis dotyczący utrzymania czystości w mieście.

– Takie decyzje są mało popularne, ale musimy w końcu działać i doprowadzić do tego, by nasze miasto było czyste. Musimy w końcu nauczyć się segregacji śmieci i dbania o to, by było czysto. Wspólnoty mieszkaniowe też muszą zrozumieć, że są odpowiedzialne za to, gdzie znajdują się ich pojemniki na śmieci i kto za nie odpowiada. Dużo wspólnot już wydzierżawiło sobie grunty z przeznaczeniem na pojemniki – zaapelował do mieszkańców burmistrz Paweł Jagasek.

– Nie może być tak, że przyjeżdżają do nas turyści, goście, rodzina, a śmieci leżą wszędzie. Będziemy sukcesywnie z tym walczyć. Zacznijmy wspólnie dbać o czystość naszego miasta – kontynuował burmistrz, który do posta załączył dwa zdjęcia.

Szczególnie jedno z nich poirytowało mieszkańców jednej z ulic. Na tej fotografii widać kilkanaście worków na śmieci pozostawionych na trawniku.

Dalszą cześć artykułu przeczytasz w e-wydaniu „TK”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *