Spotkanie z Pauliną, która walczy o życie bez bólu i bez raka

Postanowiliśmy, że musimy spełnić jedno z jej marzeń – ona chce spotkać się z grupą ludzi zaangażowaną w pomoc w jej leczeniu. Dlatego zorganizujemy dla niej coś w rodzaju spotkania, które ma jej dodać sił – mówi Katarzyna Wardzyk, znajoma Pauliny Jener, która walczy z rakiem. Wydarzenie już w najbliższą niedzielę w kożuchowskim zamku o godzinie 16.00

Paulina, która ma 26 lat, dwa dni przed swoimi 25. urodzinami dowiedziała się, że choruje na raka żołądka z przerzutami na inne organy.
Żeby podołać wszystkim kosztom leczenia, Paulina utworzyła z rodziną zbiórkę pieniędzy i licytację. Zachęcamy do pomocy! W akcję można się zaangażować na facebookowej grupie „Pomóżmy Paulinie w walce z rakiem!” i na portalu zrzutka.pl – hasło „Zbieramy na nowe życie – bez bólu i raka”.

Rodzina i znajomi Pauliny mówią, że jest ciepła, wielkoduszna i życzliwa. Zawsze sama pomagała innym, dziś to ona potrzebuje pomocy. Od prawie roku zmaga się z gruczolakorakiem. Ma przerzuty na węzły chłonne, lewe płuco, wątrobę, dwa guzy na jajnikach – oba wielkości 15 cm, również przerzuty na kości kręgosłupa. Teraz przyjmuje chemio- i radioterapię.

– Potrzebujemy pieniędzy na wyjazdy do szpitali, pobyty w klinikach, wykupienie lekarstw i zastrzyków na krzepliwość krwi, zakup łóżka szpitalnego, na zakupienie tlenu, opatrunków, bandaży, gazików, płynów do dezynfekcji ran. To wszystko kosztuje, a nam powoli kończą się środki do życia – mówi 26 – latka.

Paulina walczy, żeby żyć i cieszyć się życiem. Pomagają jej najbliżsi. – Chcemy coś dla niej zrobić. Każdy z nas ma taką potrzebę, a ona musi nam w zamian obiecać, że się nie podda – podkreśla Katarzyna Wardzyk, dobra koleżanka Pauliny. – Postanowiliśmy, że musimy spełnić jedno z jej marzeń – ona chce spotkać się z grupą ludzi zaangażowaną w pomoc w jej leczeniu. Dlatego zorganizujemy dla niej coś w rodzaju spotkania, które ma jej dodać sił.

Ono odbędzie się już w najbliższą niedzielę 17 listopada o godzinie 16.00 w kożuchowskim zamku. – Chcemy, by to spotkanie było dla każdego z nas niezapomniane, ale przede wszystkim dla Pauliny. Mamy kilka niespodzianek, liczymy na pomoc dobrych ludzi. Nie możemy Pauliny tak po prostu oddać. Wierzymy że uda się jej wyzdrowieć. Ma jeszcze wiele do zrobienia – dodaje K. Wardzyk.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *