Nie tylko dla moli książkowych

W ubiegłym tygodniu epicentrum wydarzeń kulturalnych stała się Miejska Biblioteka Publiczna w Nowej Soli, a to za sprawą Tygodnia Bibliotek, który realizowany był pod hasłem “Biblioteka. Oczywiście!”


Tydzień Bibliotek to ogólnopolska akcja promowania czytelnictwa i bibliotek. W ramach akcji nowosolska książnica przygotowała sporo ciekawych wydarzeń dla dorosłych i dzieci.

Czytelnicy na medal

Z okazji 70-lecia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Nowej Soli dyrektor placówki Elżbieta Gonet postanowiła wyróżnić najaktywniejszych czytelników i wręczyć im „Złote karty biblioteczne”. W tym gronie znalazły się osoby, które mają na koncie nawet 200 wypożyczonych książek rocznie.

Wśród najbardziej zaczytanych osób, które regularnie odwiedzają MBP lub filię biblioteki przy ul. 1 Maja znaleźli się Maria Apolinarska, Grażyna Duszyńska, Mieczysława Górecka, Gabriela Danuta Howis, Mirosław Jakszto, Małgorzata Kruk, Jolanta Olejnik, Tadeusz Franciszek, Tadeusz Osuch, Teresa Pala, Anna Wilk, Natalia Dziechciaruk, Grzegorz Giera, Alicja Hermanowicz, Renata Kacperczak, Barbara Olejarska, Halina Paduch, Aneta Rusiecka, Zbigniew Sławiński, Krystyna Święcka i Andrzej Żaczkiewicz.

Na „złotej liście” znaleźli się również czytelnicy Biblusia: Michalina Bar-Pietsch, Wiktor Domagała, Szymon Graczyk, Tosława Patelka, Zuzanna Mordzak, Szymon Nowakowski, Adam Piotr, Karol Skoczylas, Daniel Wiecha i Emilia Wykocka.

Wystawa pod lupą

W ramach Tygodnia Bibliotek w Galerii pod Tekstem odbył się wernisaż wystawy „Ekslibris – sztuka oznaczania książek”. – Ta wystawa zaistniała dzięki prawdziwym bibliofilom, m.in. dzięki Arturowi Buttlerowi, którego kolekcję ekslibrisów możemy oglądać w naszej bibliotece i który jest sprawcą tej wystawy – podkreśla E. Gonet.

Wśród ekspozycji znaleźć można również ekslibrisy ze zbiorów biblioteki, prace Leszka Freya
-Witkowskiego oraz bogatą kolekcję należącą do Leona Sylwestra Staniewicza i jego rodziny. – Kolekcja L. Staniewicza i jego rodziny to ponad 14 tys. książek i parę tysięcy grafik rożnego rodzaju wykonanych dla Staniewiczów, Sylwestra, jego żony Krystyny i dzieci – podkreślał A. Butler, przyjaciel Staniewiczów. – Każdego roku na rożne okazje, czy to narodziny dziecka, rocznica ślubu czy jakiś sukces zawodowy Staniewiczowie zgłaszali się do zaprzyjaźnionych artystów z prośbą o stworzenie kolejnej grafiki. To prawdziwe dzieła sztuki – dodaje.

Ekslibrisy, które są prezentowane w Galerii pod Tekstem można poznać w najdrobniejszych szczegółach, ponieważ wystawa „Ekslibris – sztuka oznaczania książek” to kolejna ekspozycja, którą można oglądać z lupą w ręku.
Ekspozycję można oglądać w czwartki, od godz. 16.00 do 18.00 lub po wcześniejszym uzgodnieniu terminu pod nr tel: 68 355 34 28 wew. 13.

Z poetą o poecie

Ważnym elementem Tygodnia Bibliotek było spotkanie Czytelników z Tomaszem Jastrunem, poetą, eseistą, krytykiem literackim, który opowiedział gościom Galerii pod Tekstem o swoich przemyśleniach na temat poezji Bolesława Leśmiana.

– Nie jestem ekspertem od Leśmiana… – zaczął dość przewrotnie Jastrun. – Pisałem o nim pracę magisterską, ale wówczas z pewnością nie byłem jeszcze dość rozwinięty intelektualnie. Moim zdaniem był on najdoskonalszym polskim poetą XX wieku, o czym jednak świat nigdy się nie dowie, bo podobnie jak Norwid, jest praktycznie nieprzekładalny na inne języki – zaznaczył eseista.

Leśmian w oczach Jastruna jest gęsty, jest jak ciasto, w którym dominują bakalie. – Każde zdanie jest osobną perełką. Miał Leśmian wyjątkowy talent słowotwórczy i jeśli za życia to on był w cieniu Skamandrytów, to dziś to oni są w jego cieniu. Jego nowotwory słowne są przekonujące, nie rażą sztucznością. Szczególnie w późniejszej twórczości wiele jest u niego mowy o czasie, śmierci, przemijaniu, a poezja jest czymś w rodzaju poetyckiego reportażu o rzeczywistości – komentował gość biblioteki.

Syn poety Mieczysława Jastruna w czasie spotkania przypomniał życiorys Leśmiana, wspominał o jego żydowskich korzeniach, apolitycznym podejściu do życia, nieatrakcyjnym wyglądzie, zupełnie niepraktycznym podejściu do życia, biedzie i długach. – Paradoksalnie to dobrze, że Leśmian zmarł w 1937 roku, bo inaczej spotkałby go taki sam los jak np. Schulza i wielu innych polskich Żydów – mówił T. Jastrun.
Anna Rybarczyk
Artur Lawrenc
Mariusz Pojnar

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *