Ten Rupees grali w Rampie. Czas na płytę! [ZDJĘCIA]

80 osób wybrało się na świąteczny koncert Ten Rupees w Rampie. Dariusz Giedziun i spółka grali 2,5 godziny. To był dobrze spędzony czas. – Takie koncerty pokazują, że jest zapotrzebowanie na muzykę rockową w Nowej Soli – nie ma wątpliwości Giedziun

Koncert odbył się w drugi dzień świąt, 26 grudnia w Klubie Bilardowym Rampa. Świąteczne granie Ten Rupees stało się już tradycją. Kapela w składzie Dariusz Giedziun, Zbigniew Kruszelnicki, Maciej Kruk i Marek Szczepanik już po raz trzeci zagrała w Rampie. Wcześniej dawała świąteczne koncerty również w Kaflowym i Teatralnej.

Co usłyszeliśmy? Były rockowe klasyki – ballady i mocniejsze utwory, ale i autorskie piosenki TR.

Czas na rockowo postanowiło spędzić ok. 80 osób. – W 2,5 godz. zagraliśmy 27 utworów. Po 22.00 przez godzinę zrobiliśmy jeszcze nieoficjalny unplugged. Koncert na wyjeździe zazwyczaj trwa godzinę, półtorej godziny. A tutaj graliśmy dłużej, czasami głos się ślizgał – podsumowuje koncert Dariusz Giedziun, lider Ten Rupees. – Tyle osób przychodziło mniej więcej na nasze koncerty za czasów Kafla. To jest dobry termin, bo ludzie odchodzą od stołów i mają koncert na tacy. Przyszli nie tylko nowosolanie. Generalnie takie wydarzenia pokazują, że jest zapotrzebowanie na muzykę rockową w Nowej Soli, jest popyt na klasycznego rocka. Ludzie czuli się bardzo dobrze, podobało im się, mieliśmy bardzo pozytywny odzew. Dziękujemy Piotrkowi Dukowskiemu, właścicielowi Rampy, za możliwość zagrania koncertu i wszystkim tym, którzy na niego przyszli.

Giedziun żałuje, że nie ma już w mieście typowo rockowej knajpy. Wokalista Ten Rupees wspomina czasy Stajni Komara: – Przed koncertem skończyłem pisać tekst utworu „Zamknęli mi Komara”. Gdy zapytałem, kto chodził do tej knajpy, to pojawił się las rąk. „Rybcia” i Justyna, nasze koleżanki, mówiły, że łza im się zakręciła w oku.

Chociaż Giedziun grał u siebie, w swoim mieście, stres się pojawił. Ale wyszło bardzo dobrze, po koncercie do członków kapeli odezwał się człowiek z Gorzowa, który na co dzień pracuje w radiu. Chce umożliwić Ten Rupees nagranie płyty. – Oczywiście bardzo chcemy ją nagrać, być może uda nam się ją skończyć w połowie roku na Solanin Cup, czyli imprezę judo organizowaną przez Olimp. Jeśli nie, to może na koniec roku? Mamy już sporo nagranych utworów, teraz trzeba byłoby je obrobić. Wcześniej, w 2012 roku zrobiliśmy singiel, na którym są trzy piosenki – wspomina Dariusz Giedziun.

Panowie, czekamy zatem na płytę!

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *