W sobotę wpadaj do Terminusów. Robią artystowskie powitanie wiosny

Terminus A Quo organizuje wydarzenie związane z Międzynarodowym Dniem Teatru

Powitanie artystowskie wiosny w Nowej Soli i noc teatralna z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru – to wszystko rozpocznie się w najbliższą sobotę 30 marca w siedzibie TAQ przy ul. Kościuszki.

Startujemy o 19.00. Wtedy zobaczymy „Epizody” – wypowiedź artystyczną młodych przedstawicieli TAQ. O 20.00 premiera Obszaru Działań Twórczych SOMA z Poznania – „Pozwól zaistnieć”. Według planu godzinę później zobaczymy „Skowyt” na podstawie Allena Ginsberga, a o 22.00 „Szkołę czarownic” TAQ.

Koszt biletu to 8 zł za spektakl, 15 zł trzeba zapłacić za karnet na całość. Wejściówki do kupienia przed spektaklem.

Opisy poszczególnych spektakli z wydarzenia na FB:
*SZKOŁA CZAROWNIC – Terminus A Quo
Niebanalna literatura, a nawet inaczej – literatura z najwyższej półki gwarantuje szacunek dla słowa i myśli. Kompilacyjny charakter tekstów użytych w scenariuszu nie osłabia treści, jedynie je wzbogaca i urozmaica. A mówi się w tym spektaklu o rzeczach tak ważnych jak Bóg, moralność, dążenie do celu.
Jest to też Ostatnia Wieczerza kata, głównej postaci dramatu. Choć kat nie bierze w uczcie udziału, to jednak przez pryzmat wspólnego ucztowania aktorów i widzów właśnie kat – jakby lekko wyautowany poza obszar działania – mocno zagęszcza atmosferę swoimi wywodami o kondycji moralnej ludzkości od zarania dziejów, od początku świata. Właściwie kat wygłasza tyradę, która miejscami upodabnia się do lamentu czy też skowytu osoby osaczonej, niewidzącej pozytywnego rozwiązania. Mimo wszystko, mimo poważnych i przygniatających treści, spektakl ten ma sporo chwil niezwykłej lekkości, choć w epilogu rzeczywiście widzowie postawieni są pod ścianą.
*POZWÓL ZAISTNIEĆ (PREMIERA) – Obszar Działań Twórczych SOMA z Poznania
Spektakl ,,Pozwól zaistnieć” to pantomimiczna opowieść o człowieku, jednostce ludzkiej, która targana przez rzeczywistość wciąż poszukuje prawdy o sobie. Historia ukazuje początek istnienia człowieka, który poddany ciągłej walce z żywiołami, wpływami z zewnątrz, społecznymi kontekstami miota się między naturą a kulturą. Jednostka skazana jest na ciągłe poszukiwania odpowiedzi na pytanie o to, jak żyć, co czynić, aby świat był dla niej przychylny, aby jej działania nie okazywały się być zgubną pułapką.
Czy istnieje złoty środek? Czy istnieje recepta na szczęście? Jeżeli istnieje to, czy zależy tylko i wyłącznie od nas samych?
Pozwól zaistnieć historii o narodzinach, dorastaniu, rozwoju i poszukiwaniu swojego Ja.
Reżyseria: Patrycja Kozyra
Aktorzy: Eliza Bartnik, Elwira Bartnik, Kajetan Rybkowski, Dominik Wirkus, Pamela Kokot, Alicja Kaniasta, Katarzyna Kuczyńska, Dominika Kaźmierska, Anna Uniejewska.
Muzyka: Konstanty Kamiński
*SKOWYT – Terminus A Quo
„Skowyt” to pierwszy głośny (lekko skandalizujący) spektakl Teatru TAQ, który przebił się wyraźnie ponad przeciętność i zwrócił uwagę na grupę teatralną. Stało się to za sprawą samej literatury, gdyż „Howl” Allena Ginsberga to ikona literatury hipisowskiej. Poza tym sposób adaptacji tej literatury nie pozostawiał złudzeń. Nie ma tu żadnego kompromisu na zastaną rzeczywistość – jest ANARCHIA I REWOLUCJA!
Ostre, fizyczne granie od początku do końca. Wręcz jest tu zademonstrowany rodzaj walki między aktorami, którzy ścierają się gwałtownie ze sobą wyrzucając kaskady dźwięków, posiłkując się obrazoburczym, acz nie pozbawionym logiki, tekstem. Rekwizyty użyte w spektaklu to parciana taśma, która dodatkowo pęta aktorów oraz tamburyn, który na krótki moment jest jakby sprawdzianem kontaktu między aktorami w całkowitym zatraceniu i transie. W spektaklu jest nadzwyczajnie dużo, potu, krzyku, fizycznego miotania się na scenie. Jazzowy podkład muzyczny jest dopełnieniem szaleńczej, nadekspresyjnej postawy aktorów, zaś wyciszająca klamra w postaci krótkiej ballady duetu Simon & Garfunkel uzupełnia całość. Jeżeli można się wyrazić dosadnie, to może to być dobry przykład teatru, w którym gra się na bebechach. Rzecz nie posiada zapisu fabularnego, jest to raczej zespół etiud połączonych ze sobą ściśle w całość. Co by nie mówić o tym spektaklu, to dobry przykład spektaklu kontrkulturowego wyrosłego z tradycji hipisowskiej. Obok dwójki aktorów w realizacji spektaklu zaangażowana jest trzecia osoba, która odpowiedzialna jest za stronę techniczną spektaklu: światło i muzykę stosowaną w spektaklu.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *