Można o mnie powiedzieć, że połykam książki

Urodziłam się w Nowej Soli. Chodziłam do szkoły nr 5 na Starym Żabnie. Potem do „Elektryka”. Następnie ukończyłam studia wyższe w Zielonej Górze. W tym mieście pracuję w salonie jubilerskim.

Codzienność pozazawodową spędzam z rodziną w Nowej Soli. Często chodzimy do domu kultury. Po remoncie to miejsce ma bardzo ciekawą ofertę. Są fajne przedstawienia – i dla dorosłych, i dla dzieci. Jest kino, z którego często korzystam. W zeszłą niedzielę byłam na filmie „Kobieta sukcesu” – to taki film typowy dla nas, pań, ale nie tylko na takie filmy chodzę.

Z mężem i córkami często korzystamy także z Parku Krasnala, a starsza z pociech chętnie chodzi do Parku Linowego.

Jeśli chodzi o moje zainteresowania, to mogę chyba powiedzieć o sobie, że kocham książki. Obecnie czytam książkę Wojciecha Jagielskiego „Na wschód od zachodu”. Byłam na spotkaniu z tym autorem w nowosolskiej bibliotece. Niezwykle cenię pana Wojciecha, przeczytałam już praktycznie wszystko, co napisał. Ta książka, którą czytam, jest ostatnią, jaką wydał.

Nie tylko czytam takie książki, ale wszystkie, które mnie zaciekawią, a takich przybywa. Można więc powiedzieć, że połykam książki (śmiech).
W życiu dla mnie najważniejsze jest to, żeby szczęśliwa była moja rodzina. Ten dzisiejszy pęd za dobrami materialnymi jakoś mnie kompletnie nie pociąga. Ja po prostu chcę, żeby moi bliscy byli zadowoleni z życia, żebyśmy mogli podróżować i patrzeć na ten świat, który nas otacza. I żeby moje dziewczynki fajnie rosły.
I to się spełnia, co mnie bardzo cieszy.

PS. Jeszcze jedna rzecz, o której chciałabym wspomnieć. Dwa lata temu zostałam dawcą szpiku, który oddałam 62-letniemu mężczyźnie ze Stanów Zjednoczonych. Przedłużyłam mu życie o kilka miesięcy, bo już tego pana z nami nie ma…
Chciałabym zachęcić innych do tego, żeby zapisać się do bazy dawców szpiku. Niewiele potrzeba, ale naprawdę można realnie pomóc. To niesamowite uczucie. Gdybym mogła, zrobiłabym to po raz drugi.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *