Gdy alkohol i narkotyki odbierają rozum

Po pijaku, autem i na rowerze, awantury domowe i kłótnie z policjantami. Nowosolscy funkcjonariusze codziennie rozliczają osoby popełniające przestępstwa pod wpływem alkoholu


W piątek, 24 lutego, na ul. Gimnazjalnej w Nowej Soli policja zatrzymała do kontroli 27-latka, który swoim zachowaniem wzbudził zainteresowanie stróżów prawa. Mężczyzna miał przy sobie amfetaminę zapakowaną w foliowy zwitek.

Dwa dni później zatrzymany został 37-letni mieszkaniec gminy Nowe Miasteczko, który kierował pojazdem mając w organizmie 2,8 promila alkoholu. Dodatkowo prowadził mając sądowy zakaz.

W poniedziałek, 27 lutego, w Różanówce w gminie Siedlisko policja zatrzymała 27-latka, który usiłował jechać rowerem mając 2,30 promila alkoholu.

W środę, 1 marca około godziny 17.00 na przystanku w Konotopie awanturował się pijany mężczyzna. Zaczęło się od zgłoszenia, że jakiś człowiek pije alkohol w miejscu publicznym. Mężczyzna widząc policjantów wyrzucił butelkę. Wokół niego biegał puszczony bez opieki pies. Delikwent nie był zadowolony z interwencji, krzyczał, zachowywał się wulgarnie i ubliżał mundurowym. Również w środę policja zajmowała się pijaną 40-latką, która opiekowała się swoją córką. Stan, w jakim była zagrażał jej i dziewczynie. Kobieta miała w organizmie 2,30 promila alkoholu.

Kolejna seria pijanych była w czwartek 2 marca. 1,5 promila alkoholu miał 27-letni mężczyzna jadący rowerem po ul. Zielonogórskiej w Nowej Soli. Policjantom wyjaśnił, że wypił niewiele, bo tylko trochę wódki i piwo.

W trakcie kontroli drogowej wpadł też 21-letni mieszkaniec Bukowicy kierujący renault clio. Mężczyzna miał w organizmie 1,5 promila alkoholu, brak OC, dowodu i zakaz prowadzenia pojazdów na koncie.

– Przeciwko wszystkim tym osobom zostały skierowane wnioski do sądu o ukaranie – informuje Justyna Sęczkowska, rzecznik prasowy nowosolskiej policji.
Monika Owczarek

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Monika Owczarek

Redaktor naczelna

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *