Samorządowcy wyjdą na ulicę?

Tegoroczne Zgromadzenie Ogólne delegatów Związku Miast Polskich, w zarządzie którego zasiada m.in. prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, zdominowały tematy związane ze zmianami, jaki wprowadził lub niebawem wprowadzi rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Podczas zjazdu, który odbył się w obchodzącym 600-lecie praw miejski Serocku (woj. mazowieckie) prezydenci, burmistrzowie i wójtowie wspólnie doszli do wniosku, że muszą podjąć intencyjną uchwałę upoważniającą zarząd ZMP do wystąpienia z sejmowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

– Niepokoi nas postępująca recentralizacja władzy. PiS przejmuje kolejne instytucje i kompetencje do tej pory podległe samorządowi. Wracamy do metod z czasów słusznie minionych, czyli do centralnego sterowania poprzez upartyjnione instytucje. Rząd kieruje już lub zgodnie z zapowiedziami zaraz zacznie kierować instytucjami, jak np.: Wojewódzkie Rady Dialogu Społecznego, Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej czy Wojewódzkie i Powiatowe Urzędy Pracy. Ile więc zostanie samorządu w samorządzie? – pyta W. Tyszkiewicz. – M.in. stąd nasz wniosek o wystąpieniu z komisji wspólnej. Nasz udział w jej posiedzeniach staje się fikcją, jesteśmy marginalizowani, a coraz więcej ustaw przechodzi proces tzw. projektu poselskiego, który nie wymaga konsultacji społecznych, jak np. ustawa Szyszki o wycince drzew – wyjaśnia prezydent Nowej Soli.

Wśród gości konwentu była m.in. minister edukacji Anna Zalewska. Szeroko komentowanej wypowiedzi udzielił przy tej okazji burmistrz gminy Błaszki (woj. łódzkie) Karol Rajewski. – Jeszcze rok byłem na zgromadzeniu jako członek PiS, ale po moim wystąpieniu przed panią wiceminister zostałem z niego wykluczony. Przypomnę, w mojej gminie jest 11 szkół, w tym trzy gimnazja. Już wcześniej chcieliśmy zrobić reformę i zlikwidować pięć nierentownych szkół, których liczba uczniów nie przekracza 50. Kurator politycznie się na to nie zgodził i dziś mamy szkołę np. z 16 osobami, która mieści się w sklepie. Za to wy likwidujecie ponad siedem tysięcy najnowocześniejszych szkół w Polsce, czyli gimnazjów – komentował K. Rajewski. – W ministerstwie byłem rok temu z wnioskami audytu o naszych szkołach i do dziś czekam na odpowiedź, choć przed kamerami mówi pani, że odpisuje nawet na e-maile. Raz tylko odebraliśmy telefon z informacją, że nie wiecie co w naszej sytuacji zrobić. Jako samorządy zrobiliśmy jeden kategoryczny błąd, że nie sprzeciwiliśmy się reformie, która w ogóle nie była z nami skonsultowana. Okłamujecie nas w telewizji, że jest inaczej, a prawda jest taka, że robicie reformę na siłę. Nie spotkałem samorządowca, który by powiedział, że gdziekolwiek mógł w sprawie reformy oświaty zabrać głos – dodał.

Jak mówi W. Tyszkiewicz, tego błędu przedstawiciele gmin i miast nie chcą popełnić w kontekście wprowadzenia kadencyjności szefów samorządów. – Apelujemy do środowiska o zjednoczenie się i wyznaczenie daty, w której wyjdziemy razem z mieszkańcami na ulice. Nie po to, aby bronić stołków, a żeby sprzeciwić się odebraniu czynnego i biernego prawa wyborczego. To Polacy powinni decydować o tym, kto ma ich reprezentować, kto najlepiej będzie zarządzał ich gminą – uważa prezydent Nowej Soli.
Artur Lawrenc

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media