Bliźniak Eliasza znalazł się w Izraelu

2 września na Facebooku Katarzyny Dutkiewicz pojawia się post o następującej treści: „Mamy dawcę. Bliźniak Eliasza znalazł się w Izraelu”. To news całego zeszłego tygodnia, który oznacza, że chłopiec wkrótce będzie mógł przejść przeszczep szpiku

„Jest euforia. Nasz Eliasz dostał szansę, oby wszystkie dzieci ja otrzymały” – napisał z kolei na swoim Facebookowym koncie Marcin Dutkiewicz, ojciec Eliasza.

Dzień wcześniej z obojgiem rodziców wymieniłem kilka komentarzy na tym samym portalu społecznościowym. Napisałem m.in. że nie lubię przegrywać i że wiem, że wygramy z chorobą.

„Inna opcja nie wchodzi w grę. Wierzę, że przyjdzie dzień kiedy mój piękny chłopczyk stanie na podium i odbierze medal, w imieniu całej drużyny” – napisała pod moim komentarzem K. Dutkiewicz. Wtedy, czyli w piątkowy wieczór, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że tak przepiękna nowina o tym, że znalazł się dawca dla Eliasza, przyjdzie tak szybko.

– Jest to potwierdzenie tego, że cały wysiłek, który włożyliście w akcję, wszystkie działania skierowane by znaleźć dawcę dla tego cudownego chłopca, przyniosły skutek. Dawca znalazł się w Izraelu, ale wszystkie osoby, które zarejestrowały się u nas na akcji będą teraz pomocą dla wszystkich pacjentów w Polsce i na świecie! – komentuje tę radosną nowinę Katarzyna Barana z DKMS Polska. DKMS był organizatorem wielkiej akcji rejestrowania potencjalnych dawców szpiku, która w ostatni weekend sierpnia odbyła się w Nowej Soli, Kożuchowie i Mirocinie Średnim. Wtedy udało się zarejestrować blisko 800 osób, co przeszło najśmielsze oczekiwania DKMS-u.

W ostatni weekend została powtórzona w Zielonej Górze oraz w Otyniu.
– Nie przerywamy naszej akcji! Dalej rejestrujemy się dla pacjentów! Dla Eliasza znalazł się dawca dlatego, że ktoś kiedyś postanowił się zarejestrować. Dajmy innym taką samą nadzieję, a może kiedyś uratujemy komuś życie! Z głębi serca już dziś dziękuję wszystkim partnerom, którzy mimo tego, że dowiedzieli się, że Eliasz ma dawcę to postanowili działać dalej i rejestrować! – dodaje K. Baran z DKMS.
Drodzy czytelnicy, którzy włączyliście się w akcję DKMS-u. Bardzo wam wszystkim dziękuję w imieniu rodziny Eliasza.
Mariusz Pojnar

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media