Firmy dyktują warunki

– Liczba firm na rynku nie spadła, ale brakuje im fachowców, koszty utrzymania pracowników rosną, nie ma wsparcia w postaci podwykonawców, a inwestycji samorządowych, wspieranych środkami unijnymi, jest bardzo dużo – mówią samorządowcy w kontekście problemów ze znalezieniem firm do wykonywania nie tylko inwestycji drogowych

Od dłuższego czasu można zauważyć, że wiele przetargów na wykonawców publicznych inwestycji jest powtarzanych dwu-, a nawet trzykrotnie, a dodatkowo kwoty proponowane przez firmy coraz mocniej odbiegają od kosztorysów projektowych. Samorządy rezygnując z jednych zadań, decydują się dołożyć do budżetów innych, nie rozstrzygają przetargów lub przesuwają inwestycje na kolejny rok.

Ewa Staruch, zastępca naczelnika Wydziału Inwestycji urzędu miasta w Nowej Soli mówi, że problem zaczął się wiosną tego roku. – Jeszcze w drugiej połowie 2016 roku ceny były na przewidywalnym poziomie i zgodne z kosztorysami inwestorskimi. Spadek zainteresowania zobaczyliśmy, gdy wiosną ogłaszaliśmy przetarg na remont 14 ulic Zatorza i w drugim przetargu zgłosiła się tylko jedna firma – przypomina E. Staruch.

Kłopot z wyłonieniem wykonawcy był widoczny też przy innych inwestycjach, np.: wspólny przetarg dotyczył ul. Juranda i Rolnej – dopiero w drugim była jedna oferta; wspólny przetarg na przedłużenie ul. Chopina i ul. Równoległą do ul. Staszica na os. Konstytucji 3 Maja – w pierwszym przetargu jedna oferta, w drugim dwie na 1,2 i 1,7 mln zł przy zakładanej cenie 850 tys. zł (urząd zdecydował się dołożyć do najniższej oferty).

– Przez takie sytuacje nie wszystkie zaplanowane drogowe inwestycje na ten rok zostaną zrobione. Na kolejny musieliśmy przesunąć remont ulicy równoległej do ul. Cichej oraz drogi przez stary POM, gdzie też nałożyła się sprawa uregulowania i przekazania gruntów – mówi E. Staruch.

O kolejnych przetargach mówi Andrzej Drozdek, naczelnik Wydziału Inwestycji. – Dwa razy nie udało nam się znaleźć wykonawcy rewitalizacji terenów po fabryce „Odra”. Pierwszy przetarg był bez ofert, w drugim dwie, ale obie drogie, natomiast w trzecim raz jeszcze wystartowały te same firmy, tylko że trochę obniżyły swoje ceny.

Zdecydowaliśmy się podpisać umowę. Kilka razy powtarzany był też przetarg na producenta kilku większych autobusów międzygminnej komunikacji – wylicza A. Drozdek.

Oczywiście problem nie dotyczy tylko Nowej Soli. Podobnie wygląda to w sąsiednich gminach.

– Z tym borykają się wszyscy. My powtarzaliśmy przetarg na budowę parkingu przy blokach ze względu na zbyt wysoką cenę i w ostateczności po ponownym przetargu i tak musimy zapłacić więcej, niż przewidywaliśmy – mówi Danuta Wojtasik, burmistrz Nowego Miasteczka.

Burmistrz Kożuchowa Paweł Jagasek szczególnie mocno odczuł to przy przetargu na modernizację dworca PKS (element międzygminnej komunikacji, inwestycja pilotowana przez Nową Sól). – Ceny były bardzo wygórowane: 3,3 i ponad 5 mln zł przy zakładanej cenie 1,3 mln zł. Trzeba też powiedzieć, że było tu też wiele winy projektanta, który nie oszacował dobrze kosztów i m.in. dlatego zdecydowaliśmy się przyjąć tę niższą ofertę – mówi P. Jagasek.

– W ostatni czwartek otwieraliśmy przetarg na remont ulicy 1 Maja. Miała być robiona do końca roku. To tylko 150-200 metrów drogi do rynku, ale w koszmarnym stanie. Nikt się nie zgłosił i wrócimy do tego tematu dopiero w kolejnym roku. Coraz częściej ofert nie ma albo są zawyżone. Tak było np. z remontem drogi w Radwanowie.

Przetarg ogłaszał powiat, ale to my dawaliśmy środki. 375 metrów drogi, oferty były dwie – jedna na 630 tys. zł, druga na 1,2 mln zł! Kosztorys wskazywał około 300 tys. zł, więc nie podpisaliśmy umowy z żadnym z dwóch wykonawców – wyjaśnia burmistrz Kożuchowa.

Zdaniem samorządowców i urzędników sytuacja w najbliższych latach nie ulegnie zmianie.
– Część wykonawców pracuje przy trasie S3. Pozostali realizują zadania samorządów z udziałem środków unijnych, które są planowane w podobnym czasie. Coraz trudniej o dobrych pracowników, więc rosną koszty pracy.

Wszystkie te czynniki powodują, że za realizację inwestycji musimy zapłacić więcej. I chyba nie pozostaje nam nic innego, jak przyjąć to za stały trend i powoli zmniejszać zakres planowanych zadań – przyznaje D. Wojtasik.

– Proponowane kwoty pokazują, że wykonawcy wyczuli pismo nosem, że są środki unijne do rozdania i wydania w konkretnych terminach, więc trzymają nas w szachu. Rozmawia się z urzędnikami, przedstawicielami firm i oni mówią otwarcie – ceny będą rosły. Z drugiej strony trudno im się dziwić, mają teraz swoje pięć minut, żeby zarobić na tych inwestycjach – ocenia P. Jagasek.

Podobnie wypowiadają się w urzędzie miasta w Nowej Soli. Tu również słyszymy o rosnącej konkurencji, jeśli chodzi o inwestorów i rosnących kosztach pracy w firmach przy jednoczesnym spadku liczby rąk do pracy.

Ciągle bardzo dużo fachowców wybiera zarabianie za granicą i przedsiębiorcom trudno znaleźć podwykonawców do pomocy.

– Z naszego, inwestora, punktu widzenia – jest gorzej. Z punktu widzenia pracowników tych firm, jest lepiej, bo ich zarobki rosną – mówi Urszula Dolata, pracownik Wydziału Inwestycji. – Dziś startująca w przetargu firma musi wykazać, że zatrudnia ludzi na umowę o pracę, a to podnosi ich cenę. Tym czasem kosztorysy inwestycji powstały jeszcze przy starych zasadach, które wszystkiego nie uwzględniały – dodaje E. Staruch.

– Problem jest ogólnokrajowy. Również w Warszawie mówi się o tym, że są opóźnienia w realizacji inwestycji unijnych. Wcześniej mieliśmy do czynienia z rynkiem inwestora, teraz jest rynek wykonawcy.

Skończyły się czasy, gdy ofert w przetargach było wiele i wszystkie niższe od kosztorysów. Już na poziomie wyłaniania wykonawców projektów widzimy, że problem urósł i często nie ma chętnych biur projektowych do wykonania dokumentacji – mówi A. Drozdek.

– A finałem tego są różnego rodzaju kłopoty z dokończeniem w terminie już trwających inwestycji, na co najlepszym przykładem jest modernizowana ul. Towarowa – dodaje naczelnik Drozdek.

Artur Lawrenc

Artur Lawrenc

Tel. 508 100 130 at a.lawrenc@tygodnikkrag.pl
Aktualności, oświata
Artur Lawrenc

Latest posts by Artur Lawrenc (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *