Zaprosił 8-letnie dzieci do auta

Rodzice są mocno zaniepokojeni, policja w okolice szkół ma rzucić więcej patroli. – Na szczęście dzieci zachowały się właściwie i do niczego nie doszło. W tym momencie nakręcanie spirali strachu nie byłoby niczym dobrym, ale też wobec tego, co się stało, nie można przejść obojętnie – uczula dyrektor „szóstki” Artur Mielczarek

Od kilkunastu dni w „szóstce” tematem numer jeden, który w rozmowach poruszają rodzice przyprowadzający swoje pociechy do szkoły, jest zdarzenie, do którego doszło 20 września. Tamtego dnia wieczorem na dyżurkę Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli zadzwoniła kobieta, która zgłosiła interwencję. Do jej domu pojechał policyjny patrol. Kobieta poinformowała funkcjonariuszy, że w tym samym dniu w niedalekiej okolicy PSP nr 6 doszło do bardzo niepokojącego incydentu, który mógł skończyć się tragicznie.

– Zgłaszająca oświadczyła, że dwójce dzieci idących do szkoły między godziną 11.00 a 12.00 jakiś mężczyzna zaproponował podwiezienie. Dzieci na szczęście zachowały się bardzo przytomnie, nie skorzystały z tej propozycji i uciekły w kierunku szkoły – opowiada o okolicznościach zdarzenia st. sierżant Justyna Sęczkowska, rzeczniczka nowosolskiej policji.

Zgłaszająca zdarzenie kobieta poinformowała policjantów, że do incydentu doszło przy garażach między ul. Parkową a blokami przy os. Kopernika.

Zaczepione dzieci nie zapamiętały żadnych szczegółów dotyczących wyglądu mężczyzny, który proponował im podwiezienie. – Dlatego nie wiemy, z kim mamy do czynienia – zaznacza sierżant Sęczkowska.

„A wie pani, wydarzyło się coś takiego…”

Policjanci z rozmowy ze zgłaszającą sporządzili notatkę służbową. W sprawie incydentu nie jest jednak prowadzone oficjalne dochodzenie. Dlaczego? – W sprawie nie złożono oficjalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, bo de facto do niczego, na szczęście, nie doszło. Natomiast to nie jest tak, że w sprawie nie będą prowadzone przez policjantów służby kryminalnej żadne czynności – zapewnia rzeczniczka nowosolskiej policji i zapowiada, że w okolicy „szóstki” i wszystkich nowosolskich szkół pojawi się więcej policyjnych patroli.

Mimo że incydent miał wymiar poważny, dzieci tego dnia w szkole nie powiedziały o zdarzeniu nikomu dorosłemu. Opowiedziały za to o tym rówieśnikom. I to matka jednej z ich koleżanek poinformowała policję.

Dyrekcja szkoły o incydencie dowiedziała się dopiero nazajutrz. – Te przerażające wieści dotarły do mnie następnego dnia od jednego z rodziców. Przyszedł do mnie także jeden z uczniów i zaczął opowiadać: „A wie pani, wydarzyło się coś takiego…” – informuje Jolanta Duchnicka, szkolny pedagog. Ona powiadomiła także dyrekcję szkoły.

Dzieciom z klasy, z której jest opisywana dwójka, zorganizowała pogadankę dotyczącą kontaktu z obcymi ludźmi. – Poruszaliśmy m.in. to, żeby nie ufać obcym, nie rozmawiać z nieznajomymi, do szkoły chodzić w grupach, a nawet dołączać do dziecka, które zmierza w stronę szkoły ze swoim rodzicem – mówi Duchnicka, która wprost odnosi się także do zachowania dzieci.

– Ich reakcja była dobra, może poza tym, że informacji nie dostaliśmy tego samego dnia i nad tym trzeba się pochylić, na to uczulić w różnych pogadankach. Informować należy od razu – wychowawcę, nauczyciela, mnie, ewentualnie każdego pracującego dorosłego w szkole. Dzieci muszą mieć świadomość, że muszą bezzwłocznie poinformować rodziców – zaznacza szkolny pedagog z „szóstki”.

Głos w sprawie zabrał także dyrektor szkoły Artur Mielczarek. – W tym momencie nakręcanie spirali strachu nie byłoby niczym dobrym, ale też wobec tego, co się stało, nie można przejść obojętnie i na pewno my, dorośli, musimy mieć oczy szeroko otwarte – zauważa dyrektor Mielczarek.

„Apel rodzica”

O potrzebie zachowania zasad bezpieczeństwa przez dzieci, szczególnie tych ze szkół podstawowych, przypomina policja. – Każde dziecko musi wiedzieć, że jego bezpieczeństwo jest rzeczą bardzo ważną i w związku z tym powinno znać zasady postępowania w różnych miejscach czy w różnych sytuacjach życiowych, żeby uniknąć zagrożeń, jakie mogą w nich wystąpić. Mówić i przypominać o nich powinni też dorośli: nauczyciele, rodzice czy inni opiekunowie – uzupełnia st. sierżant Sęczkowska (podpowiedź policji na co uczulić dzieci w ramce obok – dop. red.).

W piątkowy poranek na koncie Spotted Nowa Sól umieszczono następujący wpis: Spotterka „D” napisała

– „UWAGA RODZICE!!! Uważajcie proszę na swoje dzieci, zwłaszcza na dziewczynki w wieku szkolnym. Po Nowej Soli grasuje prawdopodobnie pedofil. Zaczepia dziewczynki. Proszę uważajcie… Mam nadzieje, że żadnej dziewczynce czy chłopczykowi nie stanie się krzywda. Przeprowadźcie też rozmowę z dziećmi, aby nie rozmawiały z obcymi, bo ktoś może zrobić im krzywdę”.

 

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *