Obiecana pomoc nigdy nie dotarła

Grzyb na ścianach, betonowa podłoga, brak mebli – warunki, w których żyje 67-letnia Leokadia Majewska, nie są najlepsze. Kobiecie rok temu obiecana została pomoc, jednak na obietnicy się skończyło

Leokadia Majewska nie ma lekkiego życia. Rok temu zmarł jej ciężko chory mąż. – Był kaleką. Najpierw amputowali mu jedną nogę, później drugą. Leżał w tych warunkach, cierpiał z bólu. Rok temu w listopadzie zmarł – opowiada pani Leokadia.

Jeszcze za życia męża do kobiety zgłosili się wolontariusze z Zielonej Góry, którzy chcieli wyremontować jej mieszkanie. Przyjeżdżali kilka razy, robili pomiary. Jak twierdzi pani Leokadia, wszystko było dogadane. – W pewnym momencie przestali odbierać ode mnie telefony. A ja całe mieszkanie przygotowałam pod ten remont. Wyniosłam meble, garnuszki, talerze do piwnicy. I tak leżą tam na kupie już prawie rok. A po wolontariuszach ślad zaginął – opowiada kobieta.

Sytuacją pani Leokadii zainteresowali się wolontariusze z Nowosolskiej Paczki. Zabrali nas do jej mieszkania. Kamienica nr 20 przy ul. Witosa już z zewnątrz nie prezentuje się najlepiej. Ściany zaszły mocno wilgocią. Wszystko przebija się do środka, do mieszkania pani Leokadii. Wewnątrz znajdują się dwa pomieszczenia. Jedno przypomina kuchnię, choć stoi tam tylko zlewozmywak i stara lodówka. W drugim – salonie – łóżko, piec kaflowy i stolik z dwoma krzesłami ustawiony na środku. – To wszystko, co mam – mówi kobieta.

Najbardziej nie może się pogodzić z tym, że obiecany remont nie doszedł do skutku. – Jeszcze jak mąż żył, robili plany. Obiecali i do tej pory czekałam na nich. Byli u mnie wiosną, myślałam, że zrobią na Boże Narodzenie, nie udało się, bo zima. Wiosną z kolei mówili, że czekamy na ciepełko. Powynosiłam wszystko, bo dla nich przyszykowałam mieszkanie. I jak ja przez rok czasu żyję – w pustym mieszkaniu – mówi kobieta łamiącym się głosem.

Mieszkanie L. Majewskiej jest wręcz odpychające – ciemne, zagrzybione, puste, na podłodze nierówny beton. Najbardziej martwi ją grzyb na ścianie. Niestety, nie ma pieniędzy na jakikolwiek remont.

– W ostatni poniedziałek postawiłam mężowi pomnik. Musiałam jeszcze z pomnika wziąć kasę na dach na komórce, bo cały przeciekał. Dekarzowi zapłaciłam 1100 zł. Mnie w tym roku już na nic nie stać. Mam pierwszy taki biedny rok. Jeszcze w długach jestem, bo pożyczyłam od sąsiadki 300 zł do pomnika. Daj Boże, żeby kolejny rok był dla mnie łaskawszy – mówi pani Leokadia.

L. Majewska mieszka na 31 metrach kwadratowych. Ma niewielką emeryturę. Nie zalega z płatnościami. – Opłaty robię na bieżąco – polisa, gaz, światło, prąd. Sama jedna jestem, to i na jedzenie mi wystarczy. Marzę tylko o tym, żeby ktoś mi pomógł z tymi ścianami i sufitami – dodaje pani Leokadia.

Zapytaliśmy w Zakładzie Usług Mieszkaniowych, który jest administratorem budynku nr 20 przy ul. Witosa, czy planowane są tam jakieś inwestycje. – Wspólnota mieszkaniowa posiada uzbieraną niewystarczającą ilość środków na wykonanie jakichkolwiek prac remontowych – informuje Mariusz Smolarczyk, prezes ZUM. –

Do tego jeszcze właściciele wykupionych lokali zalegają z wpłatami, co na dzień dzisiejszy uniemożliwia staranie się wspólnoty o kredyt w celu wykonania prac remontowych – dodaje. M. Smolarczyk. Zapewnia jednak, że w najbliższych dniach odwiedzi budynek żeby ocenić sytuację i ewentualną możliwości wykonania doraźnych prac remontowych w ramach posiadanych środków.

Jak zapowiada Maricn Mańkowski, szef Nowosolskiej Paczki, zrobi wszystko, co w jego mocy, by nie zostawić pani Leokadi z tymi problemami samej. – Zgłosimy ją do projektu Szlachetnej Paczki. Zobaczymy, jaki będzie odzew. Jeśli się nie uda, to nie zostawimy jej z tym, będziemy się jakoś starali pomóc – mówi M.

Mańkowski. Dodaje jednak, że bez wykonania odwodnienia budynku prace wewnątrz nie przyniosą długotrwałego efektu.
Każdy, kto chciałby w jakiś sposób pomóc pani Leokadii, proszony jest o kontakt z M. Mańkowskim pod nr tel. 885 044 569.

Anna Karasiewicz

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *