A w ferie nie można było? Niestety nie…

Od poniedziałku przy ul. św. Barbary działa lodowisko. Nie brakuje głosów, że termin jego uruchomienia jest dość późny

W sobotni poranek odebrałem telefon oburzonego nowosolanina, który mieszka w okolicy lodowiska. – Coś tu nie gra, ferie się kończą, temperatura mocno minusowa, a na naszym lodowisku nic się nie dzieje. Czytam, że lodowisko jest w Nowym Miasteczku, jest też w Zielonej Górze, a co z naszym? Dlaczego nie działa i kto za to odpowiada? – denerwował się nowosolanin, który w swoich zapytaniach miał sporo racji.

Tak się złożyło, że w poniedziałkowy poranek otrzymaliśmy odpowiedź na ten i podobne głosy.

– Zapytacie „a w ferie nie można było?” – no niestety nie. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji potrzebuje ok. pięciu dni z minusową temperaturą (i w dzień, i w nocy), żeby wylać kilka warstw wody, która stopniowo zamarza. Jeśli w nocy temperatura jest minusowa, a w dzień dodatnia – to się nie uda. Jednak w perspektywie zbliżających się mrozów pracownicy MOSiR Nowa Sól podczas weekendu przygotowali obiekt dla miłośników ślizgania – napisała na miejskim koncie facebookowym Ewa Batko, rzeczniczka nowosolskiego urzędu miasta.

Przy nowosolskim lodowisku, w odróżnieniu od tego zlokalizowanego w Nowym Miasteczku, nie ma specjalistycznego agregatu, który pozwalałby je utrzymywać nawet w temperaturze lekko plusowej. Dlatego dopóki takiego agregatu nie będzie, lodowisko będzie można uruchamiać tylko wtedy, kiedy pozwoli na to aura.

– Faktycznie szkoda, że nie można było z niego skorzystać podczas ferii, ale z drugiej strony nie było odpowiedniej temperatury, a na to nikt nie miał wpływu. Cieszymy się, że jesteśmy tu dziś – mówi Joanna Ganczar (na zdj.), która z córkami Wiktorią i Julią w poniedziałek przyszła na lodowisko.

Obiekt jest czynny codziennie do godziny 21.00.

Mariusz Pojnar

Mariusz Pojnar

Tel. 502 433 019 at m.pojnar@tygodnikkrag.pl
Aktualności, kronika
Mariusz Pojnar
Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *