Karton-Pak czyli ekologia i nowoczesność

Komisja gospodarcza rady miasta odwiedziła drugą siedzibę nowosolskiej firmy Karton-Pak, jednego z najnowocześniejszych producentów ekologicznych opakowań do różnego rodzaju żywności

Wizyta w drugim zakładzie Karton-Paku (na południowej strefie ekonomicznej) była okazją m.in. do przypomnienia sobie historii przetrwania tego przedsiębiorstwa po zmianach ustrojowych i reformie, jaką w kraju wprowadził Leszek Balcerowicz.

Współczesny Karton-Pak powstał jako spółka pracownicza. Na początku lat 90. Ministerstwo Przemysłu wyceniło zakład i oddało go pracownikom na 10-letni okres w tzw. leasing. Każdy z członków załogi otrzymał po dwie akcje firmy, a jeśli był zainteresowany i było go stać, mógł wykupić więcej. Zarząd spółki trzymał w swoich rękach ponad 50 proc. wszystkich akcji. Umowę na przejęcie przez zakładu pracowników podpisano 1 stycznia 1992 roku.

– Po reformie Balcerowicza gospodarka w kraju stanęła, wiele firm zbankrutowało, a i dla nas był to najcięższy okres w historii Karton-Paku. Z ponad 200-osobowej załogi trzeba było zwolnić około jedną trzecią ludzi. Szczęście w nieszczęściu było takie, że większość z osób przewidzianych do zwolnienia była już w wieku przedemerytalnym i przysługiwały im różne zasiłki albo też mogli otrzymywać rentę (ówczesne warunki pracy nie mają nic wspólnego z tym, jak komfortowo pracuje się w firmie dziś) – opowiada Jerzy Sarama, szef firmy i aktualnie jej główny udziałowca – posiada niemal 70 proc. akcji spółki.

– W tym trudnym momencie nie było tak, że ktoś został bez środków do życia – dodaje J. Sarama. Nowosolskie przedsiębiorstwo jest jednym z nielicznych w tej branży, które ma całkowicie polski kapitał. Na swoją renomę pracowało już od lat 20. XX wieku.

Karton-Pak to wiodący producent opakowań do żywności zadrukowywanych techniką offsetową. Firma dziś zatrudnia ok. 280 osób i przerabia 2,8-3 tys. ton kartonu miesięcznie (w 1989 roku przy zatrudnieniu na poziomie 210 osób było to 400 ton miesięcznie). Opakowania mają różny stopień gramatury, mogą być lakierowane, dzielą się na takie, które bezpośrednio przylegają do żywności oraz takie, które są od niej oddzielone jeszcze jednym materiałem, najczęściej nieprzepuszczającą powietrza folią. Nowoczesne maszyny mają łączną wydajność 17 tys. arkuszy na godzinę, a wychodzące z nich opakowania są precyzyjnie zadrukowywane. Każdego dnia w różne strony Europy zmierzają setki palet z opakowaniami powstałymi w Nowej Soli.

– 93 proc. naszych produktów dotyczy branży spożywczej. Nie ma w Europie sklepu, w którym nie znajdą się produkty zamknięte w naszych opakowaniach. Co ważne, wykorzystywany surowiec jest ekologiczny i w stu procentach podlega recyklingowi – podkreśla Piotr Hełmiński, kierownik działu obsługi klienta. – Fatalne jest to, że podczas gdy na Zachodzie żywność pakuje się w opakowania kartonowe, to u nas dokładnie to samo trafia na sklepowe półki w folii, która z ekologią nie ma nic wspólnego – dodaje J. Sarama.

W poprzednim roku szefostwo Karton-Paku doprowadziło do końca budowę drugiej fabryki. Nie mogąc się już w żaden sposób rozwinąć w lokalizacji przy ulicy Hutniczej, firma postawiła drugi zakład. Starszy ma powierzchnię 13 tys. m kw., nowszy 26 tys. Magazyny wysokiego składowania przy ul. Hutniczej zmieszczą 3,2 tys. palet, a na południowej strefie blisko 10 tys. Radnych miejskich interesowało, czy finansując budowę przedsiębiorstwo korzystało z zewnętrznych dofinansowań.

– Czy ja wyglądam na straceńca? – przewrotnie odpowiedział pytaniem na pytanie J. Sarama.

– W obecnych czasach nie ma możliwości, żeby osiągnąć wskaźniki wymagane przez podmiot przekazujący dotację. Wiele spółek ogłasza przez to upadłość, a ja za dużo lat pracy i pieniędzy poświęciłem, żeby podejmować takie ryzyko – wyjaśniał szef Karton-Paku. – Mieliśmy nawet przyznany kredyt technologiczny, ale nie zdecydowaliśmy się na niego z takich właśnie powodów. Ostatni raz z większej pomocy skorzystaliśmy osiem lat temu rozbudowując pierwszą fabrykę, ale dziś to niemożliwe – mówił P. Hełmiński.

– Jeszcze w 2009 roku wskaźniki były realne do osiągnięcia. Dziś nie jest, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, to oszukuje. Jedna z naszych niemieckich konkurencji z powodu ograniczonych możliwości rozwoju przenosiła zakład w inne miejsce i pod wyłącznie jednym warunkiem – utrzymania zatrudnienia, otrzymała z landów ok. 50 mln euro dotacji. My przez ostatnie lata przyjęliśmy ponad 100 dodatkowych osób i ze strony naszego kraju nie możemy liczyć na nic – dodaje J. Sarama.

Karton-Pak produkuje opakowania dla największych producentów żywności, często jest jedną z dwóch firm europejskich dostarczających swojemu klientowi opakowania. Wśród jego kontrahentów są marki, jak Danon, Dr Oetker, Ferrero czy Nestle.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media