Nowa Sól – miejsce i rola w województwie lubuskim

Z prezydentem Nowej Soli Wadimem Tyszkiewiczem rozmawiamy o roli naszego miasta w rozwoju województwa lubuskiego, sięganiu po środki unijne oraz relacjach samorządowych

Anna Karasiewicz: Jaką pana zdaniem, jako prezydenta, rolę pełni Nowa Sól w województwie lubuskim?

Wadim Tyszkiewicz: Według mnie bardzo ważną. Jesteśmy trzecim lubuskim miastem, które z uporem i konsekwentnie odbudowuje swój potencjał gospodarczy, który bardzo silnie zaczyna oddziaływać na cały region. A gospodarka jest podstawą naszego rozwoju. Od potencjału Nowej Soli zależy życie mieszkańców wielu okolicznych miast i gmin.

Jaki wpływ na ten rozwój mają pieniądze unijne? Czy władze województwa są szczodre we wspieraniu Nowej Soli?

Zawsze chciałoby się więcej, ale nie możemy też w tym względzie narzekać. Poza wszelkim zasięgiem są Zielona Góra i Gorzów, jako stolice województwa i miasta na prawach powiatu. Rywalizujemy z pozostałymi 80 lubuskimi gminami. Urząd marszałkowski tworzy warunki, ustala zasady, my przystępujemy do tych konkursów. Czasami je wygrywamy, czasami się to nie udaje. Tu liczy się ustalona punktacja. Dla nas bardzo ważne było w ostatnim czasie stworzenie tzw. małych ZIT-ów w postaci Kontraktu Lubuskiego. Tu trzeba oddać ukłon w stronę marszałek województwa Elżbiety Anny Polak, która z konsekwencją dążyła do zapisania tego swojego autorskiego pomysłu w strategii województwa, dzięki czemu z tej szansy skorzystały miasta Żary, Żagań, Międzyrzecz i my. Dzięki temu udało nam się pozyskać pieniądze na transport dla sześciu gmin naszego powiatu. I znów zagraliśmy drużynowo. To epokowa inwestycja, której realizacja nie byłaby możliwa bez wsparcia urzędu marszałkowskiego.

A jak pan ocenia panią marszałek i jak wygląda wasza współpraca?

Oboje mamy silne charaktery i dlatego czasami się spieramy. Ważne, żeby te spory były na argumenty. Chociaż czasami między nami iskrzy, muszę przyznać, że pani marszałek Elżbieta Polak według mnie jest najlepszym marszałkiem ze wszystkich dotychczasowych od chwili powstania Sejmiku Lubuskiego. Nie można jej odmówić pracowitości i kompetencji. Doceniam to, choć jak wspomniałem, nie we wszystkim się zgadzamy. Jestem jeszcze na dodatek w trudnej roli jako prezes Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego, gdyż muszę godzić interes miasta, którym zarządzam z interesem wszystkich lubuskich miast i gmin.

Czy rola i znaczenie Nowej Soli są dostrzegane przez władze województwa?

To pytanie nie do mnie. Myślę, że władze województwa mogą być z Nowej Soli dumne. Jesteśmy wzorem gry drużynowej nie tylko w Lubuskiem, ale i w Polsce. Większość naszych projektów uwzględnia interesy okolicznych gmin. Przykłady? Woda i kanalizacja! Zbudowaliśmy infrastrukturę w mieście, ale i w gminie Otyń i gminie wiejskiej Nowa Sól. Zorganizowaliśmy jako Nowa Sól gospodarkę śmieciową dla 14 gmin z trzech lubuskich powiatów, dla 130 tysięcy mieszkańców. Nawet basen budujemy sami, za nasze pieniądze, ale z uwzględnieniem potrzeb dzieci ze szkół z okolicznych gmin. Transport, jaki ruszy 1 lipca dzięki wsparciu z UE, obejmie sześć gmin naszego powiatu. Naszą dumą jest liderowanie projektowi odrzańskiemu. Za to jesteśmy stawiani za wzór w całej Polsce. Wygrywamy najbardziej prestiżowe konkursy czy rankingi turystyczne. Przypomnę, udało nam się namówić samorządy niemal wszystkich lubuskich nadodrzańskich gmin do współpracy. Wybudowaliśmy trzy porty. Dołączył do nas też Głogów. W ubiegłym roku my, jako miasto Nowa Sól, wybudowaliśmy 10 przystani rzecznych – od Siedliska aż do Kostrzyna nad Odrą. W Nowej Soli z tego projektu nie powstało nic. Zrobiliśmy to dla innych, dla rozwoju turystyki nadodrzańskiej. Był to potwornie trudny projekt. Zbankrutowała i zeszła z budowy firma, która była głównym wykonawcą. Groziła nam utrata środków przeznaczonych na ten cel. Tu znów muszę wspomnieć panią marszałek, dzięki której udało się ten projekt uratować, bo znalazły się z innego źródła pieniądze na jego dokończenie. Mamy więc 15 portów i przystani, mamy dwa statki turystyczne. Realizujemy hasło „rzeka Odra, osią rozwoju turystycznego województwa lubuskiego”. Wokół rzeki chcemy tworzyć produkty turystyczne, promować atrakcje, zamki, mosty, winnice, gospodarstwa agroturystyczne. Chcielibyśmy, żeby było to spójne ze szlakiem wina i miodu, z Lubuskim Centrum Winiarstwa, z siecią powstających ścieżek rowerowych itd. Długo mógłbym o tym opowiadać.

A jakie znaczenie dla regionu ma rozwój gospodarczy Nowej Soli?

Nasze potężne dwie strefy przemysłowe, które powstały dzięki wsparciu urzędu marszałkowskiego i władz regionu, dają pracę tysiącom ludzi nie tylko z Nowej Soli. To motor napędowy regionu i gwarancja stabilizacji na wiele następnych lat.

Jakie jeszcze projekty ma do zrealizowania Nowa Sól?

Z większych planów mamy tylko trzy marzenia do zrealizowania, będące naturalną kontynuacją dotychczasowych działań. Jak na dość duże miasto, to chyba niewiele? Dokończenie obwodnicy południowej, ale mam świadomość, że to jest trudny temat i jego realizacja może być rozłożona na lata. Bardzo ważnym jest dla nas dokończenie uzbrajania terenów inwestycyjnych na południu, gdzie kończą się nam na ten moment działki pod nowe fabryki. Za tym idzie poprowadzenie drogi w kierunku Bytomia Odrzańskiego, do południowego węzła przy S3. No i Muzeum Odry. Szczególnie, że ten rok w Polsce jest ogłoszony „samorządowym rokiem Odry”. To jest projekt ponadregionalny, wpisujący się w koncepcję rozwoju województwa lubuskiego, promujący szklak Doliny Środkowej Odry. Reasumując, warto współpracować przy uwzględnieniu roli takich miast jak Nowa Sól, w rozwoju regionu i województwa. A współpraca jest nam potrzebna, w interesie nas wszystkich.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *