Miasta średnie czekają na wsparcie

Przedstawiciele takich miast, jak Żary, Żagań, Słubice czy Nowa Sól spotkali się w Warszawie z minister Jadwigą Emilewicz, żeby porozmawiać z nią o tzw. pakiecie miast średnich. – Nie tyle prosimy o pomoc, bo tej chce każdy, co o docenienie naszej roli dla rozwoju regionu i kraju – mówi Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli

Arturowi Zasadzie, który umówił nam spotkanie z panią minister Jadwigą Emilewicz z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii – mówi na wstępie prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

Do stolicy pojechali przedstawiciele samorządów, które znalazły się w pakiecie tzw. miast średnich, a więc Nowej Soli, Żar, Żagania, Świebodzina, Międzyrzecza i Słubic. Przypomnijmy, że w poprzednim roku rząd ogłosił listę 255 średnich miast, którym grozi zahamowanie rozwoju gospodarczego i społecznego. Wśród nich wyszczególniono dodatkowo 122, u których stopień zagrożenia jest zdaniem analityków Polskiej Akademii Nauk największy. W przyszłości Ministerstwo Rozwoju chce zatrzymać niepokojące zjawiska i zamierza przekazać tym miastom łącznie 2,5 miliarda złotych.

Jeśli chodzi o województwo lubuskie, to aż cztery miasta widnieją na liście wyróżnionej. To Nowa Sól, Żary, Żagań i Międzyrzecz, natomiast Słubice i Świebodzin są tam umieszczone w ramach wszystkich 255 pozycji.

– Pojechaliśmy rozmawiać i przekazywać swoje argumenty, żeby przypadkiem pomysł na pakiet dla miast średnich nie zaczął być zwijany, a się rozwijał – mówi Tyszkiewicz. – Wielokrotnie mówiłem, że miasta średnie w Polsce są wykluczone i niezauważane. Są za duże, żeby umrzeć, a za małe, żeby żyć. Wsie mają np. dopłaty dla rolników, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Są specjalne środki dla miasteczek i gmin do 15 tys. mieszkańców, a już z metropoliami jak Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski w ogóle nie mamy co się porównywać. Te korzystają z np. Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko i wsparcia urzędu marszałkowskiego, który finansuje Muzeum Ziemi Lubuskiej, Wojewódzką Bibliotekę czy filharmonię. My swoje muzeum i bibliotekę musimy utrzymać sami – dodaje prezydent Nowej Soli.
Włodarze miast średnich przekonują, że to ośrodki kierowane przez nich mają największy wpływ na rozwój otaczających je mniejszych gmin, a w konsekwencji całego kraju i z tego tytułu należy im się większe docenienie.

– Z pełnym szacunkiem, ale o losach powiatu nowosolskiego nie decyduje Otyń, Przyborów czy nawet Kożuchów, a Nowa Sól. Jeśli ona będzie się rozwijać, to jej sąsiedzi też będą. Takie Żary są największym płatnikiem podatków od przedsiębiorców do województwa. Miasta średnie to sól tej ziemi, ale kolejne rządy tego nie dostrzegają. Wyartykułowaliśmy minister Emilewicz nasze argumenty, do których podeszła z dużym zainteresowaniem i bardzo merytorycznie – relacjonuje W. Tyszkiewicz.

– Nie chodzi o to, że chcemy pomocy, bo tego chce każdy. My chcemy, żeby przestano nas dyskredytować, jak np. przy ostatnim rozdaniu środków z programu do tej pory nazywanego schetynówkami, gdzie pierwszy raz doszło do sytuacji, w której żadne lubuskie miasto nie otrzymało dofinansowania do budowy dróg, a wszystko skierowano do wsi i gmin miejsko-wiejskich – mówi prezydent Nowej Soli.

– Chcemy zostać docenionym za bycie liderem rozwoju gospodarczego w naszych rejonach i oddziaływanie regionalne. Przypomnę tylko na naszym przykładzie, że było wiele projektów, które mogliśmy zrobić sami, tylko dla miasta, ale graliśmy zespołowo z myślą o innych: sieci wodno-kanalizacyjne z Funduszu Spójności (poza miastem gmina Otyń i wiejska); Międzygminny Związek Eko-Przyszłość, który objął ponad 100 tys. mieszkańców i uratował dwie firmy śmieciowe – w Kożuchowie i Wschowie; budowa kilkunastu przystani i portów oraz statków; uruchamiany za kilka miesięcy międzygminny transport publiczny, czy ścieżki rowerowe, do których dokładamy najwięcej, choć akurat w mieście powstanie najkrótszy odcinek całej trasy – wylicza Tyszkiewicz.

Samorządowcy lubuskich miast średnich na podobne rozmowy do Warszawy wrócą znów za około półtora miesiąca.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media