A jednak ekonomiczne „nie”

Radni miejscy nie dali się przekonać Czesławowi Fiedorowiczowi, prezesowi Euroregionu Sprewa – Nysa – Bóbr, do pozostania w szeregach Euroregionu. Podczas ostatniej sesji podjęli decyzję o wystąpieniu Nowej Soli ze stowarzyszenia. Tym samym miasto przestanie płacić składkę w wysokości 1 zł od mieszkańca

Czesław Fiedorowicz stawił się na ostatniej wspólnej komisji w urzędzie miasta. Zanim przeszedł do konkretów, czyli odpowiedzi na pytanie: jakie korzyści z członkostwa w Euroregionie ma Nowa Sól, opowiedział o historii, strukturze i zasadach funkcjonowania stowarzyszenia.
Nowa Sól jest w Euroregionie Sprewa – Nysa – Bóbr drugim co do wielkości miastem. Członkiem stowarzyszenia była od 1996 r. – Jesteście dla nas zawsze bardzo ważnym miastem i członkiem Euroregionu, który we wrześniu będzie świętował 25-lecie. Euroregion ma kilka zadań. Kluczowym jest układanie relacji z Niemcami – zaczął prezes Fiedorowicz.

Przygotował też materiały, które rozdał radnym. Zawierały listę inwestycji zrealizowanych m.in. dzięki wsparciu z Euroregionu. – Mur przeciwpowodziowy w nowosolskim porcie, Odra dla Turystów 2014 (OdT) – każdy z tych projektów nie był łatwy. W niektóre Euroregion był w większym stopniu zaangażowany, w inne w mniejszym, ale wszystkie zakończyły się powodzeniem. OdT została przez ministerstwo uznana najlepszym projektem transgranicznym, chociaż droga była trudna i wyboista. Wydaje mi się, że wykonaliśmy taką pracę, dzięki której ten projekt ostatecznie udało się obronić – mówił Cz. Fiedorowicz.

– Powód, dla którego Nowa Sól miałaby nie być w Euroregionie, byłby źle rozumiany w Polsce i dotkliwy dla Niemiec. Niemcy są w nas wpatrzeni, przeżywają kryzys i z zazdrością spoglądają na czytelne miejsca rozwoju – takie jak Nowa Sól – dodawał Cz. Fiedorowicz.
Po serii pytań radnych dotyczących bilansu zysków i strat, na które prezes Euroregionu starał się odpowiedzieć, głos zabrała szefowa wydziału inwestycji Beata Kulczycka.

– Z punktu widzenia ostatnich 10 lat uzyskaliśmy 460 tys. zł dofinansowania z Euroregionu. W naturalny sposób współpraca nam wychodzi, szczególnie jeśli chodzi o projekty portowe, ale dziś idzie ona w kierunku projektów społecznych i zdrowotnych, co niekoniecznie będzie dobrze dla Nowej Soli rokowało – zauważyła B. Kulczycka. Dodała, że Nowa Sól cierpi z powodu braku silnego partnera po stronie niemieckiej.

Prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz podkreślił, że jeśli radni podejmą decyzję o pozostaniu w Euroregionie, będzie to decyzja sentymentalna. Względy ekonomiczne nie będą grały roli. – Z 1,6 mln zł, jakie rozdysponowuje Euroregion, dla Nowej Soli może trafi 40 tys. zł – podsumował.

Prezydent odniósł się również do listy Cz. Fiedorowicza. – OdT to wielki sukces, ale to ciężka praca wielu ludzi. Sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. OdT na początku nie miała partnerstwa niemieckiego. To była ciężka praca wielu osób, częste wyjazdy. Wszystko zostało wywalczone, wyrwane. Nikt nam nie dał nic za darmo. Dzisiaj woj. lubuskie nie wykorzystuje do końca tego wspaniałego projektu, co jest przykre. Odra łączy. OdT powinna być sztandarowym projektem – zaznaczył W. Tyszkiewicz.

– Ostatni rozstrzygnięty konkurs: 39 wniosków rozpatrzonych pozytywnie, 28 to Zielona Góra i Gubin. Nie mam pretensji, gratuluję. Ale Nowa Sól nie ma takich możliwości pozyskiwania pieniędzy z Euroregionu. Jesteśmy w trzeciej strefie przygranicznej, nie mamy miasta partnerskiego. Jesteśmy skazani na siebie, nie mamy co liczyć na pomoc. Z zazdrością patrzymy na miasta, które mają partnera. My nie dościgniemy Zielonej Góry czy Gubina, jeśli chodzi o Euroregion, bo nie mamy takiego potencjału – dodał prezydent Tyszkiewicz.

W uzasadnieniu do uchwały, którą radni przyjęli jednogłośnie na ostatniej (czwartek 29 marca) sesji, czytamy: „Stowarzyszenie nie spełnia oczekiwań gminy co do realizacji planów i celów statutowych. Cele, plany i programy działania gminy Nowa Sól – Miasto nie pokrywają się z realizowaną przez stowarzyszenie działalnością”.

Członkostwo naszego miasta w Euroregionie ustaje po trzech miesiącach od daty złożenia pisemnego wypowiedzenia.

Anna Karasiewicz

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *