10-lecie AB Foods i ogród w prezencie

W tym roku mija 10 lat, od kiedy firma AB Foods rozpoczęła produkcję w Nowej Soli. Z okazji urodzin zorganizowano uroczystości w firmie, otwarto ogródek przed zakładem, a wieczorem wszyscy pracownicy bawili się w hotelu Grape Town w Zielonej Górze

8 czerwca był wielkim dniem dla firmy AB Foods. – Aż trudno uwierzyć, jak szybko minęło te 10 lat. Dla mnie to bardzo duża część mojego życia i myślę, że waszego też, ponieważ jesteście ludźmi, którzy stworzyli tę firmę – powiedział do zebranych w sali konferencyjnej firmy AB Foods Łukasz Bok, dyrektor zakładu. Podziękował pracownikom za zaangażowanie i podkreślił, że to nie jest koniec historii firmy.

Ł. Bok przypomniał początki firmy w Nowej Soli, wspomniał pierwszy zespół, z którego część do dziś pracuje w AB Foods. Na pokazie slajdów pojawiło się zdjęcie zrobione w barakach, gdzie mieściły się 10 lat temu biura. – Staraliśmy się załatwić dużo spraw jednocześnie i nie wszystko udało się zrealizować za pierwszym razem, ale najważniejsze jest to, że osiągnęliśmy sukces. Z roku na rok poprawialiśmy nasze osiągnięcia – mówił Ł. Bok.

Dyrektor wspominał uruchomienie pierwszej linii. Opowiadał o wspólnej wymianie doświadczeń pomiędzy pracownikami z Nowej Soli a tymi z Wielkiej Brytanii, o podejmowanych inicjatywach, spotkaniach. – Przez 10 lat odbyliśmy bardzo długą i ekscytującą podróż. Jeśli porównamy to, co było, z tym, co jest – widać ogromy postęp. Jesteśmy w zupełnie innym miejscu, ale to dzięki olbrzymiej pracy, za którą wam wszystkim bardzo dziękuję – mówił. Podkreślił, że pracownicy są traktowani z szacunkiem, że w firmie panuje atmosfera otwartości i wzajemnego zaufania, a przedsiębiorstwo bierze udział w inicjatywach, jakie odbywają się w Nowej Soli.

Andrew Mayhew, dyrektor zarządzający w AB World Foods mówił o tym, że AB Foods jest częścią Associated British Foods, zróżnicowanego biznesu zajmującego się produkcją żywności, surowców i sprzedażą. Sprzedaż roczna wynosi ponad 15 mld dolarów. Firma zatrudnia 130 tys. pracowników i jest częścią giełdy brytyjskiej. A. Mayhew przypomniał, dlaczego firma zdecydowała się na inwestycję w Nowej Soli. – W 2006 r. stanęliśmy przed wyzwaniami ekonomicznymi naszych fabryk w Walii. Musieliśmy podjąć decyzję, czy konsolidować nasz biznes dalej w UK, przekazać część biznesu firmom, które produkowałyby dla nas, przenieść biznes na Daleki Wschód bądź też wybudować nową fabrykę w Nowej Soli. Zdecydowaliśmy się na Polskę z kilku powodów: mieliśmy już doświadczenie, jeśli chodzi o Polskę, na pewno pomogło nam wsparcie specjalnej strefy ekonomicznej, łatwość transportu z Polski do UK, to, że wiele surowców pochodziło z Polski i to, że znaleźliśmy tu dobrze wykwalifikowaną kadrę, która miała doświadczenie w sektorze żywnościowym. Dostaliśmy również niesamowite wsparcie od prezydenta Tyszkiewicza i mieliśmy gotową infrastrukturę – podkreślił A. Mayhew.

W uroczystości 10-lecia, która miała miejsce w ubiegły piątek, uczestniczył prezydent Wadim Tyszkiewicz. Podkreślił, że jego przygoda z AB Foods zaczęła się nie 10, a 12 lat temu. – Pamiętam, jak dostałem telefon od pana z AB Sugar, który zapytał, czy możemy porozmawiać o inwestycji. Te rozmowy trwały blisko rok.

Dzisiejsza uroczystość świadczy o tym, że wszystko dobrze się skończyło. Ale nie zawsze Nowa Sól tak wyglądała. Kiedyś w miejscu, gdzie dziś jesteśmy, pasły się krowy. W 2006 r. zorganizowaliśmy koncert Kombi. I wtedy powiedziałem, że to ostatni koncert, bo coś się tu wydarzy. I tak się stało. Mamy strefę ekonomiczną, a AB Foods jest również moim wielkim sukcesem. Moją wielką porażką jest to, że obok nie ma fabryki herbaty Twinings – mówił W. Tyszkiewicz. Prezydent przekazał firmie prezent – obrazek Nowej Soli ze srebra.

Po przemówieniach przyszedł czas na zwiedzanie zakładu w kilkuosobowych grupach, a następnie wszyscy wyszli na zewnątrz, gdzie uroczyście otwarto ogród stworzony specjalnie na 10-lecie przez pracowników.

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *