Wiecznie ten sam problem

– Nic nie zmienia się od miesięcy. Obok naszych kontenerów cały czas zalegają sterty niewywożonych odpadów – denerwują się mieszkańcy wspólnoty przy Wojska Polskiego 58

– Na rogu ul. Kossaka i Wojska Polskiego 58 nic nie zmienia się od wielu miesięcy. Cały czas przy kontenerach zalegają hałdy śmieci, które nie są wywożone. Nie rozumiemy dlaczego, ale nasz zarządca ma to, brzydko mówiąc, gdzieś – denerwuje się pan Grzegorz, nowosolanin, po którego interwencjach opisywaliśmy już tę sytuację nie jeden raz.

Wskazywanym zarządcą jest Zakład Usług Mieszkaniowych. Jego prezes, Mariusz Smolarczyk, w swojej odpowiedzi kieruje nas w stronę Związku Eko-Przyszłość. – Kontenery są przepełnione, a częstotliwość wywozu jest niewystarczająca. Obowiązkiem wspólnoty jest regularne wnoszenie opłat z tytułu odbioru śmieci i takowe są systematycznie wnoszone. Za organizację i całą logistykę odbioru odpowiedzialny jest operator, z którym Eko-Przyszłość nawiązało współpracę. ZUM wielokrotnie zgłasza tego typu przypadki, bo sytuacja nie dotyczy jedynie tego adresu, ale i pozostałych wspólnot – komentuje M. Smolarczyk.

– Nawet jeśli śmieci nie są właściwie segregowane przez mieszkańców, to operator powinien dokonać odbioru, a następnie ma możliwość naliczenia zwiększonej opłaty w związku z brakiem segregacji. Mając powyższe na uwadze, nie tylko nasi mieszkańcy, ale my jako sam zakład oczekujemy odpowiedzi w tej sprawie. Każdy tego typu przypadek jest zgłaszany niezwłocznie do związku – dodaje prezes ZUM

Co na to związek? – Na zdjęciu wyraźnie widać, jakie odpady zalegają przy pojemnikach. Wszelkich odpadów wielkogabarytowych (szafy, meble, wersalki, tapczany itp.) nie można składować przy zasiekach i kontenerach. Każdy z mieszkańców powinien zawieźć je do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, który przyjmuje tego rodzaju odpady za darmo. W tym konkretnym przypadku nie zalegają odpady komunalne typu tworzywa sztuczne, szkło czy też papier, więc nikt nie może zarzucić, że odpady nie są odbierane zgodnie z harmonogramem – wyjaśnia Krzysztof Karpiński z Eko-Przyszłości.

– Jeżeli mieszkańcy danej wspólnoty (czy też inne osoby) zanieczyszczają teren, to zarządca w imieniu danej wspólnoty powinien zlecić usunięcie odpadów wielkogabarytowych (za dodatkową opłatą, która obciąży wszystkich członków wspólnoty). Tak postępuje m.in. Nowosolska Spółdzielnia Mieszkaniowa, która zwozi zalegające gabaryty (przy swoich zasiekach) własnym środkiem transportu do PSZOK-u. Nie może tu być zgłoszony raport braku segregacji, gdyż to są odpady, które zalegają wokół pojemników, a nie są mieszane, np. ze szkłem czy też tworzywami sztucznymi, które operator odbiera zgodnie z harmonogramem – dodaje K. Karpiński.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media