McDonald’s zainteresowany Nową Solą

W czerwcu na miejskiej stronie pojawił się projekt uchwały krajobrazowej, którego założeniem jest, żeby z przestrzeni publicznej zniknęły nachalne, chaotyczne reklamy. Mieszkańcy i przedsiębiorcy mogli zapoznać się z tym dokumentem i zgłaszać swoje opinie i uwagi. Do miasta wpłynęły dwie – jedna od McDonald’s

Uchwała krajobrazowa, czyli uchwała w sprawie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych i rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane, ma na celu uregulowanie obecnie panującego bałaganu w temacie reklam w postaci szyldów, potykaczy czy napisów wywieszanych na szybach i elewacjach.
Chodzi o to, by uporządkować i zlikwidować to, na co trudno patrzeć, np. na wywieszoną na elewacjach używaną odzież czy obuwie.

Założenie jest takie, żeby reklamy były estetyczne, współgrały z architekturą miejską. Poprawić ma się dzięki temu wygląd budynków, a z ogrodzeń zniknąć banery reklamowe.

Miasto, po przedłożeniu do wglądu projektu uchwały krajobrazowej, nie ogłosiło co prawda oficjalnych konsultacji, ale zainteresowane osoby czy firmy mogły zgłaszać swoje opinie i zadawać pytania.

– Chcieliśmy ludziom pokazać, nad czym pracujemy, dać im szansę zapoznania się z projektem uchwały i możliwość składania wniosków. Poza tym dostępny był też przewodnik do poruszania się po tej uchwale, bo jest ona dość skomplikowana. Miasto dzielimy bowiem na cztery obszary. Centrum jest najbardziej restrykcyjne, a najmniej obostrzeń jest na terenach usługowych, czyli tam, gdzie się pojawiają lub mogą pojawić np. markety czy obiekty handlowe – tłumaczy architekt miejska Iwona Kubacka-Kazieczko.

Na dziś do urzędu wpłynęły dwa wnioski. Pierwszy był od firmy, która zajmuje się umieszczaniem w mieście reklam. – Autor wniosku na temat uchwały wypowiedział się krytycznie. Uważa, że skoro ludzie są różni, to i reklamy powinny być różne i w różnych miejscach – opowiada I. Kubacka-Kazieczko.

O wiele ciekawsze jest drugie zapytanie, które wpłynęło do miasta od McDonald’s. – Dotyczy tego, czy loga, które używa McDonald’s, będą się mieścić w ramach naszych ustaleń dotyczących ustawy krajobrazowej – zdradza pani architekt.

– A mieszczą się? – pytamy.

– Jeżeli ktoś będzie chciał umieścić je w terenach usługowych, które są do tego przeznaczone, to te loga, których używa firma, wpisują się w nasze ustalenia. Tereny, które – wydaje mi się – powinny być dla tej firmy najbardziej atrakcyjne, to tereny przy S3, w okolicach „Spożywczaka” – dodaje I. Kubacka-Kazieczko.

Przypomnijmy, że jedną z działek na tym terenie zakupiło kilka lat temu Bricomarche, jednak jak dotąd nic tam nie powstało.
I. Kubacka-Kazieczko żałuje, że wpłynęło do niej jak dotąd tak mało wniosków czy opinii dotyczących uchwały krajobrazowej, ale ma nadzieję, że będzie ich przybywało. Czasu jednak nie zostało już wiele, bo do końca roku uchwała ma zostać przedłożona radzie miejskiej.

Przypomnijmy, że właściwe formalne wyłożenie do publicznego wglądu projektu uchwały krajobrazowej wraz z możliwością składania uwag do projektu nastąpi zgodnie z harmonogramem prac na przełomie września i października bieżącego roku.

Po wejściu w życie uchwały właściciele miejsc, na których znajdują się reklamy, które nie będą wpisywały się w ustalenia, będą mieli dwa lata, żeby się dostosować. – Nie będziemy robić natychmiastowej rewolucji, bo chcemy, by to bardziej przypominało ewolucję. Najkrótszy termin, jaki moglibyśmy dać, na co pozwala nam ustawa, to rok. Uważamy jednak, że to za mało, dlatego zdecydowaliśmy, że będą to 24 miesiące – podkreśla I. Kubacka-Kazieczko.

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *