Pół miliarda bułek rocznie

– Polska to dla nas kluczowy rynek. Nowosolska, największa piekarnia znacząco zwiększy konkurencję tutaj i w krajach, do których będziemy eksportować nasze pieczywo – mówił przed przecięciem wstęgi na otwarciu zakładu Lantmannen Unibake dyrektor Jacek Górecki

Fabryka duńskiego producenta pieczywa na drugiej, południowej strefie ekonomicznej w Nowej Soli działa od stycznia, natomiast dopiero w poprzednim tygodniu odbyło się oficjalne otwarcie zakładu. Wśród wielu zaproszonych gości, skandynawskich przedstawicieli i właścicieli firm nie zabrakło władz samorządowych. Głos podczas otwarcia zabierali prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz i marszałek województwa Elżbieta Polak.

– Wspólnie z inwestorem pracowaliśmy kilka lat, żeby doczekać tego momentu. Jako władze miasta i województwa zawsze podkreślamy, jak ważny jest rozwój gospodarczy i gra w drużynie. Lantmannen Unibake przyczyni się do rozwoju aglomeracji nowosolsko-zielonogórskiej, ale i całego województwa – mówił W. Tyszkiewicz. – Przy tej okazji dziękuję pani marszałek za to, że pomogła w pozyskaniu środków na uzbrojenie terenu, gdzie jeszcze kilka lat temu były zarośnięte pola – dodał włodarz miasta.

– Wszyscy wiemy, że ręka, która karmi, budzi wdzięczność. Taki wizerunek będzie miał wasz zakład w Polsce i na świecie, a przy okazji również region lubuski – zaczęła swoją przemowę E. Polak. – Musi tu być jakiś specjalny klimat, może chodzi o wodę, bo potraficie zrobić zaczyn do wypieku pieczywa, a jednocześnie stworzyliście zaczyn, który przyciągnął na tę strefę innych inwestorów – dodała marszałek województwa.

Dotychczasowa wartość inwestycji LU w Nowej Soli to 37 mln euro, a jej całkowita wartość do końca roku 2019 wyniesie 75 mln. W środku na pełnych obrotach działa pierwsza z trzech linii produkcyjnych – do pieczenia bułek dla hamburgerów (kolejne posłużą m.in. do wyrabiania ciasta francuskiego i bułek do hot-dogów). Jej maksymalna wydajność to pół miliarda bułek rocznie. Na zewnątrz można zobaczyć, jak powstaje ogromna powierzchnia najnowocześniejszej chłodni wysokiego składowania na 16 tys. palet z towarem. Firma zatrudnia w Nowej Soli ponad 70 pracowników, a finalnie ma być ich około 110.

– Jako globalny gracz sektora piekarniczego zatrudniamy ponad sześć tysięcy oddanych pracowników. Mamy 35 piekarni i sprzedajemy produkty w ponad 60 krajach. 2,5 roku temu wbijaliśmy tutaj pierwszą łopatę, a dziś otwieramy w pełni zautomatyzowany, wyposażony w energooszczędne technologie zakład, który jest naszą najważniejszą inwestycją w historii – komentował na otwarciu Werner Devinck, prezes zarządu LU.

Duńska firma, której właścicielami jest spółdzielnia zrzeszająca 25 tysięcy rolników z sektora rolnego, energetycznego, maszynowego i żywności, w Polsce działa od 25 lat. W Nowej Soli kilka miesięcy temu zaczęła się faza testów, a gdy firma uzyskała certyfikaty i potwierdzenia jakości od klientów, zaczęła regularną produkcję na trzy zmiany.

– Polska to dla nas kluczowy rynek. Nowosolska, największa piekarnia znacząco zwiększy konkurencję tutaj i w krajach, do których będziemy eksportować nasze pieczywo – mówił przed przecięciem wstęgi Jacek Górecki, dyrektor zarządzający LU na Polskę i Węgry.

Oprócz nowo otwartej piekarni w Nowej Soli produkcja w Polsce odbywa się w dwóch zakładach (w Poznaniu i w Nieporęcie koło Warszawy), gdzie działa łącznie siedem linii produkcyjnych, na których wypiekane są m.in. produkty takich marek, jak: Schulstad i Schulstad Bakery Solutions. Spółka oferuje szeroki wybór różnorodnych wyrobów piekarskich, takich jak pieczywo przeznaczone do odpieku w sklepach (bagietki, bułki, ciabaty), pieczywo pakowane (tosty, chleby żytnie i mieszane) oraz szeroką gamę produktów przeznaczonych dla gastronomii (bułki do hamburgerów, hot dogów, zapiekanek, kebabów, panini i inne).

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media