„Siejecie własnym dobrem: nadzieję, wiarę i życzliwość”

Podczas niedzielnego biegu charytatywnego dla Alanka Sorówki udało się zebrać blisko 1,9 tys zł

Podczas kolejnego biegu spod Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli, organizowanego przez wolontariuszy Nowosolskiej Paczki, mimo upalnej aury frekwencja dopisała.
Inicjatywę tym razem wsparła burmistrz gminy Otyń Barbara Wróblewska oraz liczna załoga Nowosolskiej Grupy Biegowej, która współorganizowała bieg.

„Dziś pomogliśmy Bogusi (Brykalskiej, jednej z głównych organizatorek przedsięwzięcia – dop.red.), Nowosolskiej Paczce przy organizacji biegu dla Alana. Dłożyliśmy tylko małą cegiełkę… ale dziękuje wszystkim członkom NGB, którzy zaangażowali się w akcję, bo… bo co bym nie napisał, to i tak byłoby mało… po prostu zwykła radość, duma. Po prostu dziękujemy, że jesteście” – czytamy na koncie Facebookowym NGB, której członkowie nie tyle świetnie biegają, ale także pomagają. Fajnym akcentem było także to, że pojawili się i ci, do których poprzednie biegi były adresowane lub ich przedstawiciele, czyli mama Janka Piórkowskiego oraz Kuba Krysiak z rodzicami.

Jak informują organizatorzy, żeby nieco się ochłodzić, anonimowy darczyńca ufundował lody. – Pieniądze z kwesty rozliczone. Niniejszym bieg dla Alanka uważamy za zamknięty – podsumowuje Marta Brych-Jackiewicz, wolontariuszka Nowosolskiej Paczki, która gdy wracała do domu, wstąpiła po wodę.

– Zza lady przywitała mnie uśmiechnięta twarz pewnej dzielnej osoby, której historia jest Nowosolskiej Paczce znana. Praca jest. Problemy się rozwiązują. Życie stało się prostsze i zaczyna być dobre. Wszystko, krok po kroku, układa się jak należy. Wystarczyło pojawić się we właściwym czasie. Wystarczyło…, że jesteście i pomagacie, by dać bodziec do czyjegoś wzrostu i dodać otuchy, gdy znikąd pociechy. Siejecie własnym dobrem: nadzieję, wiarę i życzliwość. A my mamy szczęście oglądać, jak one wzrastają – podsumowuje M. Brych -Jackiewicz.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *