Zootek robi świetne rzeczy! Także dla dzieci

– Koło istnieje trzy lata, robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby się rozwijać. Na dziś liczba członków przekroczyła aż 600, czyli – jak widać – rozwijamy się w bardzo szybkim, dla wielu wręcz niespodziewanym tempie – mówi Jacek Sawicki, prezes Koła Wędkarskiego nr 8 Zootek Nowa Sól, które to zorganizowało dla dzieci zawody na zakończenie lata

Zawody odbyły się w niedzielę 26 sierpnia na Kocim Stawie. Wzięło w nich udział ok. 20 najmłodszych adeptów wędkowania. Formuła zawodów była taka, że każde dziecko wędkowało pod opieką dorosłego.

– Dzieci nie do końca potrafią zakładać robaka czy odhaczać ryby, dlatego założenie jest takie, żeby rodzic czy dziadek wspierali takiego uczestnika. Przekazywali mu pewną naukę, która jest w tym momencie także połączona z rywalizacją z innymi uczestnikami – mówił o sposobie przeprowadzenia zawodów Jacek Sawicki, prezes Koła Wędkarskiego nr 8 Zootek.

Wędkarze byli podzielenie na cztery kategorie, najmłodszy z nich miał 6 lat. – Cieszymy się, że w nasze struktury wchodzą coraz młodsi – dodał Sawicki (wyniki zawodów w ramce obok, dop. red.).

Koło, którym kieruje i które istnieje już trzy lata, radzi sobie coraz prężniej.

– Na początku niespecjalnie wierzono w powodzenie tego projektu. Ledwo znaleźliśmy 30 członków, żeby zawiązać to koło. Z założenia poszliśmy w tę stronę, żeby ściągnąć do siebie jak najwięcej młodych ludzi i to się udało. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby się rozwijać. Na dziś liczba członków przekroczyła aż 600, czyli – jak widać – rozwijamy się w bardzo szybkim, dla wielu wręcz niespodziewanym tempie. Myślę, że z roku na rok będzie nas jeszcze więcej – zaznacza prezes zarządu KW nr 8 Zootek.

Co ważne, koło jest także opiekunem zapomnianego trochę w świadomości mieszkańców Nowej Soli Trzeciego Stawu.

– Wzięliśmy go pod opiekę w bardzo złym stanie, ale ten stan rzeczy udało się odwrócić w dużej mierze dzięki władzom miasta, które nas wsparły. Niestety niektórzy niszczą nam to, co tam wypracowaliśmy, ale muszę dodać, że w utrzymaniu porządku w tamtym miejscu pomaga nam straż miejska, której bardzo dziękujemy – zaznacza Sawicki.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *