Nasz dziennikarz wyróżniony przez KUL

Katolicki Uniwersytet Lubelski wyróżnił najlepsze prace magisterskie, a wśród nich znalazła się ta napisana przez naszego redakcyjnego kolegę Mateusza Pojnara. – Ktoś docenił to, nad czym pracowałem przez dłuższy okres – mówi Mateusz, który jako jeden z nielicznych w kraju znalazł się w gronie finalistów ogólnopolskiego Konkursu im. Czesława Zgorzelskiego

Pewnego lipcowego dnia niczego nieświadomy Mateusz Pojnar odebrał list. Jak sam wspomina, był w niemałym szoku, gdy otworzył kopertę, a w niej znajdowało się zaproszenie na uroczyste rozdanie nagród w ramach ogólnopolskiego Konkursu im. Czesława Zgorzelskiego, który od lat organizowany jest przez Katolicki Uniwersytet Lubelski.

– Ten konkurs ma nagradzać najlepszych polonistów młodego pokolenia i najlepsze prace magisterskie z danego roku. Są dwie kategorie – językoznawcza i literaturoznawcza. Do finału w tych dwóch kategoriach łącznie awansowało kilkanaście prac – mówi finalista i nasz redakcyjny kolega, na co dzień zajmujący się głównie relacjonowaniem wydarzeń ze sportowych aren nowosolskiego powiatu.

Uroczystość rozdania nagród odbyła się w ostatni piątek października w Centrum Transferu Wiedzy na KUL-u. W jury zasiadło znakomite towarzystwo – profesorowie z najlepszych polskich uczelni.

– Jadąc tam nie liczyłem na główną nagrodę, sam fakt, że takie zacne grono doceniło moją pracę, jest dla mnie powodem do dumy i dużym honorem – podkreśla Mateusz.

Skąd wzięło się u niego zamiłowanie do literatury? – W liceum po raz pierwszy zetknąłem się z książkami Stasiuka, polecił mi go Marek Grzelka – nasz były kolega redakcyjny. Jak przeczytałem „Duklę” i „Przez rzekę”, to od razu zakochałem się w tej prozie. Oniemiałem, że można pisać tak pięknie po polsku. Zafascynowałem się tą literaturą i m.in. dlatego wybrałem polonistykę. Za wyborem takiego kierunku studiów przemawiało też to, że już w liceum zacząłem pisać pierwsze teksty sportowe w „Tygodniku Krąg”, więc to była naturalna kontynuacja moich zainteresowań – wyjaśnia.

Praca magisterska M. Pojnara zatytułowana „Elegijne aspekty powieści Andrzeja Stasiuka o tematyce podróży” po części dotknęła tematyki żałobnej.

– Dlaczego elegia? Na pierwszy plan u Stasiuka zawsze wybija się smutny ton, wspomnienia, retrospekcje, żal za światem, który codziennie umiera – tłumaczy swój wybór Mateusz.

Redaktor „TK” w Lublinie nagrody głównej nie otrzymał, ale już bycie finalistą konkursu zostanie w jego pamięci na długo. Przy okazji Mateusz mógł zwiedzić miasto i miejsca, które go ciekawią.

– Wyjazd do Lublina był też pretekstem, żeby zobaczyć m.in. lubelską starówkę i Majdanek, czyli były obóz koncentracyjny. Jako osoba interesująca się na co dzień tematyką zagłady Żydów w Polsce pierwszy raz mogłem zobaczyć tamto miejsce. Naprawdę robi wrażenie i nie pozostawia obojętnym.

– Chciałbym również w tym miejscu podziękować prof. Annie Szóstak, która była promotorem mojej pracy. Dziękuję też rodzicom i bratu za pewnego rodzaju inspirację. Rodzicom zresztą tę pracę dedykowałem – podkreśla nasz dziennikarz.

Aleksandra Gembiak

(red)
(red)

Latest posts by (red) (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *