Grupa płetwonurków świętowała 25. urodziny

– Robimy dużo akcji prewencyjnych, bo tych stricte naszych akcji, jest pięć, sześć w roku. Najczęściej są to działania poszukiwawcze – mówi Jarosław Intek, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwa Wodnego w Nowej Soli, która w tym roku świętuje ćwierćwiecze istnienia

Pomysł utworzenia grupy płetwonurków przy Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Nowej Soli został zaszczepiony wśród strażaków przez nowosolskiego płetwonurka Zbigniewa Moszkowicza. Wtedy jednak idea nie znalazła poparcia u ówczesnego komendanta wojewódzkiego PSP, więc grupa strażaków i kilku cywilnych płetwonurków znalazła inny sposób, by powołać grupę do życia. Zrobili to zakładając stowarzyszenie.

– Zebranie założycielskie odbyło się 10 sierpnia 1993 r., a założycielami stowarzyszenia byli nowosolanie Artur Wilczyński, Krzysztof Bobrowski, Robert Banach, Zbigniew Renkow, Lech Polański, Wiesław Stachowiak, Robert Burdajewicz, Zbigniew Moszkowicz, Dariusz Chorab, Marek Turos, Jarosław Michajłow, moja skromna osoba oraz Ludwik Zaguła i Ireneusz Solf z Nowego Miasteczka i Czesław Młynarczyk z Kożuchowa – wspomina Marek Szczypczyk z gruoy założycielskiej OSP RW w Nowej Soli.

Dokładnie 19 sierpnia tegoż roku Sąd Wojewódzki Wydział Cywilny w Zielonej Górze wpisał tę organizację do rejestru stowarzyszeń, a 30 sierpnia dokonano wyborów władz OSP, na czele których stanął prezes Zbigniew Moszkowicz.

Trudne początki

– Początki pracy organizacji były bardzo trudne, brakowało sprzętu, a ten, którym dysponowano, stanowił prywatną własność członków OSP. Brakowało też funduszy na jego zakup oraz na drogie szkolenia. Podjęto zatem decyzję prowadzenia działalności gospodarczej na potrzeby statutowe, w tym m.in. otworzono zakład legalizacji i napełniania gaśnic – dodaje M. Szczypczyk.

Dzięki wypracowanym środkom w 1995 r. przeszkolono pierwszą grupę 10 płetwonurków w ośrodku Ligi Obrony Kraju nad Jeziorem Lipie w Długim.

Od maja 1996 roku dowódcą JRG został Leszek Tomczyk, współpracujący z urzędem miasta w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Zdołał on doprowadzić do podjęcia przez ówczesną radę miasta uchwały budżetowej na 1997 rok, w której przewidziano dofinansowanie działalności OSP. Od tamtej chwili miasto corocznie przeznacza środki na działalność struktur OSP RW.

– I tutaj trzeba podkreślić, że do dnia dzisiejszego jesteśmy jedyną jednostką OSP woj. lubuskiego, która wyjeżdża do działań i ćwiczeń nie pobierając żadnego ekwiwalentu – mówi obecny prezes Jarosław Intek.

Wróćmy do historii. W latach 1997-2000 zdołano skompletować w OSP niezbędne wyposażenie osobiste płetwonurków, sprzęt łączności radiowej i w szybkim tempie przeszkolić znaczną liczbę członków w zakresie kursów płetwonurków pod wodą i na jej powierzchni.
Na początku lat dwutysięcznych nastąpił dalszy rozkwit działalności jednostki, m.in. nawiązano współpracę z Centrum Poszukiwań w Głogowie. Płetwonurkowie zaczęli brać udział w coraz większej liczbie ćwiczeń organizowanych przez Państwową Straż Pożarną, a także w Mistrzostwach Polski Płetwonurków.

Podwodni poszukiwacze

Najdonioślejszym jednak wydarzeniem tamtego okresu było pozyskanie przez organizację samochodu dla płetwonurków. W wyniku wielu starań, a także dzięki ogromnemu wsparciu władz Nowej Soli, 22 grudnia 2006 roku – jak prezent pod choinkę – płetwonurkom przekazano długo oczekiwany pięcioosobowy pojazd marki GAZ Gazela, który stał się własnością jednostki.

Działalność OSP RW to na przestrzeni 25 lat udział w szeregu akcji wspierających działania Państwowej Straży Pożarnej, ćwiczenia, szkolenia i zawody.

To dbałość o sprzęt, na którego konserwację łożone są pokaźne kwoty, to również działania na rzecz lokalnego środowiska, do których należą m.in. udział w akcji sprzątania świata, oczyszczanie kąpielisk z niebezpiecznych przedmiotów znajdujących się pod wodą czy prowadzone pogadanki na temat bezpieczeństwa na wodzie.

– Robimy dużo akcji prewencyjnych, bo tych stricte naszych akcji, jest pięć, sześc w roku. Najczęściej są to działania poszukiwawcze, bo jeśli nie zostaniemy zaalarmowani w porę do działań, to najczęściej nasza praca polega na poszukiwaniu ciała – zaznacza J. Intek.

Co warto podkreślić, 80 procent załogi OSP RW to strażacy zawodowi z nowosolskiej jednostki OSP.

W przedostatni piątek w Restauracji Pod Kotwicą odbyła się impreza z okazji 25-lecia OSP RW, podczas której był czas na wspomnienia i podsumowanie jakże pięknego jubileuszu 25-lecia jednostki.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *