Ślusarz też jest potrzebny

Nowosolskie przedszkolaki miały ostatnio okazję poznać zawody, także takie, które powoli zanikają

Publiczne Przedszkole nr 11 w Nowej Soli nie bez kozery jest nazywane Tęczowym Przedszkolem. Dzieciaki z placówki przy ul. Matejki mają całą gamę ciekawych edukacyjnych zajęć. We wtorek 4 grudnia z taką propozycją zjawiły się panie z nowosolskiej Agencji Zatrudnienia EMAT.

Kinga Chilińska mówi o szczegółach zajęć. – Mamy dzisiaj dzień, poświęcony poznawaniu rożnych zawodów. Zaznajamiamy dzieci z różnicami charakterystycznymi dla określonych profesji. Niektóre zawody są nam przecież nadal bardzo potrzebne, a jednak odeszły do lamusa, np. ślusarz. Dzieci nie wiedziały w ogóle, co to za zawód. W tym roku robimy tego typu zajęcia po raz pierwszy, jednak naszym zamysłem są cykliczne zajęcia tego typu w każdym przedszkolu. Sam pomysł pojawił się spontanicznie, jednak jak widać po reakcjach dzieci, jest to przysłowiowy strzał w dziesiątkę – zauważa pani Kinga.

Tuż obok jedna z pań czyta wierszowane zagadki, na które odpowiedzią są nazwy zawodów.

Dzieci żywo reagują, podnosząc często ręce do góry jeszcze w trakcie odczytywania wierszyka. Jeden odważny chłopiec na wszelki wypadek cały czas ma podniesioną rękę. Niektóre zagadki są wyjaśniane w zabawnych okolicznościach. – Ma płetwy na nogach, na plecach powietrze.

Bez trudu pokona… dalszy ciąg odczytywanego pytania zagłusza wrzask – Wieloryb, któremu towarzyszą ręce podnoszone w górę. Gdy po chwili zastaje cisza, pani prowadząca quiz wyjaśnia: nurek. Widać zdziwienie na niektórych buźkach.

Sylwia Galij z EMAT-u zdradza kolejną propozycję przygotowaną dla przedszkolaków. – Już za chwilę będziemy zachęcać dzieci do tworzenia ozdób do nowej choinki, jaką zakupiła do biura nasza firma. Jesteśmy teraz już w drugiej grupie. Zaraz rozpocznie się konkurs na najdłuższy łańcuch choinkowy. Potem będzie jego podsumowanie i oczywiście nagrody oraz poczęstunek dla maluchów – wyjaśnia pani Sylwia.

Na stolikach pojawiają się tubki z klejem do papieru i pocięte kolorowe paski wycinanek.

Jedna z pań proponuje połączenie się dzieci przy stolikach w większe grupy. Dzieci ochoczo zabierają się do klejenia, przecież rywalizacja to fajna sprawa.

Józef Piasecki

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media