Szok, smutek i żal po śmierci prezydenta Gdańska

– Śmierć prezydenta Adamowicza to bardzo smutne wydarzenie, trudne do zaakceptowania. Jest we mnie niezgoda na to, co się stało, poczucie niesprawiedliwości – mówi nowosolanka Marta Jaskółka-Balcerzak. Mieszkańcy całego powiatu w ubiegłym tygodniu łączyli się w bólu z rodziną prezydenta i całym Gdańskiem

Mieszkańcy Nowej Soli spotkali się w poniedziałek, w dniu śmierci prezydenta Pawła Adamowicza, pod urzędem miasta, by zapalić świece pamięci. W ten sposób chcieli oddać hołd prezydentowi i wyrazić solidarność z Gdańskiem. Podobnie było w innych gminach naszego powiatu, m.in. w Otyniu i Kożuchowie. Na pogrzeb Pawła Adamowicza pojechał Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

W sobotę w kościele św. Michała odbyła się msza w intencji prezydenta Adamowicza. Utwór „The Sound of Silence” na trąbce zagrał Hubert Gajewski. – Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy – te ostatnie słowa ks. Jerzego Popiełuszki wypowiedziane publicznie przed porwaniem i męczeńską śmiercią niech dzisiaj brzmią szczególnie mocno – mówił Mariusz Stokłosa, radny powiatu. Cytował też legendarną „Modlitwę o wschodzie słońca”. Słyszymy w niej: „Chroń mnie, Panie, od pogardy, od nienawiści strzeż mnie, Boże”.

Msza za Pawła Adamowicza odbyła się także w niedzielę w kościele św. Antoniego. – Wspominamy zmarłego prezydenta Gdańska dziękując Bogu za jego życie i służbę dla tego miasta. Służąc swojej małej ojczyźnie, swojemu miastu, służył całej naszej ojczyźnie. Chcemy polecać go Bożemu miłosierdziu, chcemy, żeby doświadczenie tej wspólnej modlitwy budowało jedność i zgodę – mówił na mszy w niedzielę br. Kazimierz Golec, proboszcz parafii św. Antoniego.

Mariusz Pojnar

Mateusz Pojnar

Dalszą część artykułu przeczytasz w e-wydaniu „TK”

Mariusz Pojnar

Mariusz Pojnar

Tel. 502 433 019 at m.pojnar@tygodnikkrag.pl
Aktualności, kronika
Mariusz Pojnar
Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *