Likwidowali stopnie, które stoją Hani na drodze

Przyjaciele zorganizowali dla Hani Kacperczak koncert-niespodziankę, podczas którego zbierali pieniądze na platformę, umożliwiającą dziewczynie samodzielny wyjazd z domu

W sobotnie popołudnie każdy, kto zna Hanię Kacperczak i wie, jak ważne jest dla niej samodzielne poruszanie się po mieście, stawił się na specjalnym koncercie charytatywnym. Z inicjatywy Marka Budzińskiego, prezesa klubu Odrodzenie, oraz przy wsparciu radnej Anny Ast, zostały przygotowane koncert oraz licytacja na rzecz Hani. Wydarzenie było utrzymywane przed Hanią i jej rodzicami w tajemnicy. Moment, gdy pojawili się na sali, był bardzo wzruszający zarówno dla nich, jak i publiczności.

– Klub Abstynenta zorganizował koncert dla naszej Hani, córki przyjaciela klubu. Znamy Hanię od urodzenia, od zawsze towarzyszymy jej i rodzicom. Kiedy trzeba było, byliśmy do dyspozycji. Tym razem stanęliśmy przed problemem braku platformy, która umożliwiałaby Hani wydostanie się z domu – zaznacza M. Budziński. Podkreśla, że od tego są przyjaciele.

Rodzina Kacperczaków liczy na dofinansowanie budowy platformy z funduszów Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Koszt inwestycji to około 30 tys. zł, w tym około 30 procent to musi być wkład własny. Podobna platforma jest zamontowana między innymi w nowosolskiej bibliotece. Rodzice Hani wiele lat temu zamienili mieszkania tak, żeby ze względu na córkę mieszkać na parterze. Mimo to mieszkanie od wyjścia na zewnątrz dzieli kilka stopni. Kiedy Hania była mała, a rodzice młodsi, ściąganie po nich wózka na dwór nie było problemem.

Niestety, z każdym kolejnym rokiem stawało się to trudniejsze.

– 27 lat jakoś sobie radziliśmy. Jeszcze dwa lata temu żona miała siłę, żeby ciągać wózek. Teraz te osiem schodów jest dla nas problemem. W dodatku mam starszą mamę, która potrzebuje mojej pomocy, muszę do niej dojechać. Kiedy mnie nie ma, dziewczyny radzą sobie same, a mnie się serce kraje. Hania schodzi z wózka na schody i zsuwa się po betonowych stopniach. Żona ściąga pusty wózek, na który Hania ponownie się wdrapuje – mówi z żalem Jerzy Kacperczak.

Rodzinie potrzeba około 10 tysięcy na wkład własny. Radna Anna Ast zna Hanię od zawsze, jeszcze ze stowarzyszenia Tacy Sami. – Hania jest cudowną dziewczyną, zawsze uśmiechniętą. Chyba wszyscy nowosolanie znają Hanię. Pierwszy raz potrzebuje naszej pomocy. Jest na tyle samodzielna, że dzięki tej platformie będzie mogła sama wydostać się z domu. Zasługuje na to, żeby świat stał dla niej otworem, a na przeszkodzie nie stało osiem stopni – podkreśla A. Ast.

W trakcie koncertu zebrano dla Hani ponad 3,5 tys. zł.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content