Spełnione marzenie hodowców gołębi

– O nowym samochodzie marzyliśmy już od dawna. Barierą jednak były pieniądze. W 2018 roku dzięki staraniom byłego prezesa Grzegorza Gabryelczyka udało nam się zrealizować nasz cel i w Niemczech zakupiliśmy specjalistyczny pojazd do przewozu gołębi – mówi Sławomir Boś, prezes nowosolskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Samochód właśnie został poświęcony, a w dziewiczą trasę z gołębiami pojedzie już za trzy tygodnie

W niedzielę 31 marca w kościele w Rudnie odbyła się msza w intencji hodowców gołębi pocztowych z nowosolskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych oraz ich rodzin. W uroczystości uczestniczyły także poczty sztandarowe PZHGP Oddział Nowa Sól, PZHGP Oddział Sława, PZHGP Okręg Zielona Góra.

Mszę celebrował kapelan związku, ks. Henryk Leszczowski, który również jest hodowcą gołębi pocztowych. Po niej odbyło się poświęcenie niedawno zakupionego samochodu przeznaczonego do przewozu gołębi.

Jak opowiada Sławomir Boś, prezes nowosolskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych, zakup samochodu to sprawa, która niezwykle cieszy wszystkich naszych hodowców. – O nowym samochodzie marzyliśmy już od dawna. Posiadany przez nas wcześniej samochód był autem już mocno przestarzałym i nie spełniał naszych wymagań. Również ilość przewożonych gołębi była niewystarczająca – mówi S. Boś.

Hodowcy o nowym aucie myśleli już od dawna, ale na przeszkodzie do zakupu nowego – jak w wielu sprawach – stawały finanse.
Ostatecznie udało się nazbierać na wyczekiwany zakup.

– Siedziba naszego stowarzyszenia mieści się na terenie byłego zakładu Odra. I w związku z planowaną budową drogi przebiegającej przez tereny dawnego zakładu, miasto odkupiło od nas część nieruchomości i to pozwoliło nam na zrealizowanie naszego marzenia – mówi prezes nowosolskich hodowców.

W jego zrealizowaniu pomógł także były prezes nowosolskiego oddziału.

– W 2018 roku dzięki staraniom byłego prezesa Grzegorza Gabryelczyka udało nam się zrealizować nasz cel i w Niemczech zakupiliśmy specjalistyczny pojazd do przewozu gołębi – cieszy się prezes nowosolskiego oddziału hodowców gołębi.

Pierwszy lot rozpocznie się z Niemczech w miejscowości Luckau 28 kwietnia. Wtedy też po raz pierwszy zostanie wypróbowany nowy samochód, który już w pierwszym roku przejedzie sporo kilometrów. Nowosolscy hodowcy w 2019 roku odbędą w sumie 19 lotów, w tym loty z Niemiec, Holandii i Belgii.

– Każdy sezon lotowy podzielony jest na dwie części: w pierwszej (od maja do lipca) udział biorą gołębie dorosłe (roczne i starsze), w drugiej części sezonu (od sierpnia do września) biorą udział gołębie młode urodzone w danym roku kalendarzowym – mówi S. Boś.
Dlatego tak waży był zakup samochodu, który usprawni przyjmowanie i transport gołębi.

– Samochód posiada wymienne klatki i centralny system pojenia, dzięki czemu gołębie będą transportowane w komfortowych warunkach – zaznacza prezes Boś.

Kilka ciekawostek o hodowcach i gołębiach

* W Polsce sport gołębiarski rozwinął się na początku XX wieku. W 1905 roku założono w Zabrzu pierwsze stowarzyszenie hodowców gołębi pocztowych, a w kolejnych latach powstało takich stowarzyszeń kilkanaście.

* Obecnie w naszym kraju aktywnych hodowców biorących udział w zawodach jest przeszło 44 tysiące. W każdy weekend dziesiątki tysięcy gołębi jest wypuszczanych i oczekiwanych przez hodowców.

* Początki oddziału Nowa Sól sięgają lat 50. i od przeszło 60 lat rok rocznie hodowcy biorą udział w zawodach gołębi. Obecnie zrzeszonych jest przeszło 120 hodowców w czterech sekcjach: Nowa Sól, Otyń, Nowe Miasteczko i Bytom Odrzański, który w 2018 r przyłączył się do Nowej Soli.

* Rywalizacja polega na wypuszczaniu ptaków ze wspólnego startu w liczbie od kilkuset do kilku tysięcy z odległości dochodzących czasem do 2000 km.

* Niezwykła orientacja gołębi pocztowych umożliwia powrót do gołębnika z odległości dochodzących do 2000 km, przy prędkości często przekraczających 100 km/h.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *