Rodzice z „Rakiety” są poza zasięgiem

Z roku na rok w „Rakiecie” przybywa huśtawek i zjeżdżalni, a wszystko dzięki wielkiemu zaangażowaniu rodziców i pracowników przedszkola, którzy wzięli los placów zabaw w swoje ręce

W przedszkolnej „siódemce” odbył się kolejny festyn rodzinny, podczas którego zbierane były pieniądze na wyposażenie placu zabaw. Cały plac wypełnił się stoiskami z domowym ciastem, watą cukrową, kawą, herbatą, zimnymi napojami, pajdą chleba z ogórkiem, naleśnikami. Nawet najbardziej wybredne podniebienia znalazły coś dla siebie, a tym samym wrzuciły złotówkę do puszki na nowe zabawki. Organizatorzy zadbali także o stoisko z balonami, malowaniem twarzy, wyplataniem warkoczyków i o loterię. Po placu spacerowała wielka maskotka Syriusza, z którą można było robić sobie zdjęcia.

– To nasz czwarty festyn, z którego dochód jest przeznaczany na wyposażenie placu zabaw. Pierwszy odbył się w całości z inicjatywy rodziców przy naszym wsparciu. Każdy kolejny robimy już wspólnie – ramię w ramię. Bardzo się cieszę, bo co roku mamy fantastycznych rodziców, którym się chce angażować – podkreśla Danuta Liput-Skobalska, dyrektor przedszkola nr 7 w Nowej Soli.

Dzięki pieniądzom zebranym podczas festynów „Rakieta” zyskała już sześć nowych zabawek terenowych. Na placu stanęły większe i mniejsze zestawy ze zjeżdżalniami i równoważniami dla dzieci. W tym roku rodzice i wychowawcy mają nadzieję uzbierać na małą fortecę i dwie ślizgawki.
– Zależy nam, żeby przy parterowym budynku powstał plac malucha z piaskownicą i zjeżdżalnią – mówi Agnieszka Kocięcka z rady rodziców.

Dyrektor D. Liput-Skobalska przyznaje, że rodzice najlepiej wiedzą, czego dzieciom brakuje. Doskonale rozumieją sytuację i potrzeby przedszkola. – Zawsze możemy też liczyć na wsparcie miasta, które docenia nasze starania i w miarę możliwości dokłada nam do kupna zabawek – zauważa D. Liput-Skobalska.

Z festynu najbardziej cieszą się najmłodsi, którzy spędzają czas z rodzicami i kolegami na terenie własnego przedszkola. – Zjadłem już ciasto zebrę, teraz kupimy mi balona i będę się dalej bawił – cieszy się Dawid.

Z kolei Martyna Bugajska i Zuzia Jakubiszyn z dumą pokazywały wylosowane w loterii fanty. – Mam skakankę i ładne spinki. Koleżanka zdobyła puzzle. Teraz czas na coś smacznego do jedzenia – zapowiada Martynka.

Rada rodziców, dyrekcja i pracownicy przedszkola dziękują rodzicom za zaangażowanie, a hurtowni Rol-Pex za jednorazowe naczynia.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *