500+ dla niepełnosprawnych? Nie dla wszystkich. „To dzieli nasze środowisko”

– Nowa propozycja rządu jest niesprawiedliwa, dlatego że po raz kolejny dzieli nasze środowisko – mówi osoba niepełnosprawna z pow. nowosolskiego. Ma na myśli próg dochodowy do 1100 zł. Sejm zajmie się projektem ustawy w środę 17 lipca

Wróćmy do kwietnia ub. roku. Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie 40 dni protestują w Sejmie. Ich postulaty? Przede wszystkim 500 zł dla każdej osoby z niepełnosprawnością. – Protest nie kończy się, by zrobić przyjemność pani minister Elżbiecie Rafalskiej czy Jarosławowi Kaczyńskiemu. Do wiadomości Jarosława Kaczyńskiego: Adrianowi dalej nie starcza na buty. Te, które ma na sobie, dostał od dobrych ludzi, od posłanek – mówiła tuż po zakończeniu protestu Iwona Hartwich, jedna z mam, które protestowały w Sejmie.

PiS wróciło do tematu w kampanii do Parlamentu Europejskiego. Tuż przed wyborami premier Mateusz Morawiecki zapowiedział stałe świadczenie dla niepełnosprawnych.

Na początku lipca br. rząd przyjął projekt ustawy o świadczeniu dla dorosłych osób z niepełnosprawnościami, które są niezdolne do samodzielnej pracy. To 500 zł, wypłaty mają wystartować z początkiem października. Sejm ma się zająć projektem w tym miesiącu.

– Czas jest dość napięty, ponieważ jest dość niewiele posiedzeń Sejmu przed nami, dlatego dzisiaj, po bardzo długiej i owocnej dyskusji na Radzie Ministrów, wdrażamy ten projekt dla osób z niepełnosprawnościami – mówił na konferencji prasowej Morawiecki.

Ale jest haczyk – rząd ustalił kryterium dochodowe. To ono zdecyduje, kto skorzysta na nowym 500+. A dostanie je osoba, która nie pobiera zasiłku, renty albo emerytury wyższej niż 1100 zł. Czyli wybór: zasiłek albo praca. 15 miesięcy temu w Sejmie postulat był inny: 500 zł dodatku do renty socjalnej bez ograniczenia progiem dochodowym.

Rozmawiam o tym z osobami niepełnosprawnymi z pow. nowosolskiego. Wracają do tego, co działo się w Sejmie podczas protestu w ub. roku. – Czułam totalne zlekceważenie sprawy i brak jakiejkolwiek chęci pomocy – wspomina to dziś nowosolanka Hanna Kacperczak. Dziewczyna jeździ na wózku inwalidzkim.

– Kiedy protestowały osoby niepełnosprawne w Sejmie, wiedziałem, że rząd nic nie zrobi, bo tak się działo również wcześniej – mówi Hubert, mieszkaniec powiatu nowosolskiego [imię zmienione].

– W porządku, podnieśli nam nieznacznie rentę socjalną – i to mnie cieszy. Jednak zrobiło mi się przykro, kiedy słyszało się głosy, że my nie będziemy wiedzieć, co zrobić z tą żywą gotówką, o jaką walczyły mamy w Sejmie, czyli z 500 zł na życie. Według mnie to, że pani premier nie przyszła do protestujących, było pokazaniem, jak ważni są niepełnosprawni dla rządzących. I to nie tylko tych obecnie, poprzednich też.

Bariery

– Państwo dziś zapewnia różne formy pomocy finansowej, rentę czy inne świadczenia – opowiada Kacperczak. – Jest też wiele organizacji, które proponują szkolenia i staże dla osób niepełnosprawnych, a potem pomoc dla nich w wejściu na rynek pracy.

O pomyśle rządu nowosolanka mówi tak: – To jest dobra propozycja, ale kryteria są jeszcze niejasne i musimy czekać na oficjalne zasady tego projektu. Uważam, że nie powinno być progu dochodowego, bo otrzymywane świadczenia nie pozwalają na pełne utrzymanie chorej osoby.

Czego oczekiwałaby Hanna Kacperczak? Pomocy też w innych kwestiach. – Jest duży problem z turnusami rehabilitacyjnymi, są ograniczenia w ich uzyskaniu – podkreśla nowosolanka. – Kryteria nie pozwalają na przynajmniej jeden wyjazd w roku. Ja ostatni raz na turnusie byłam w 2012 r. i od tamtej pory nie otrzymuję dofinansowania. Za każdym razem dostaję odpowiedź negatywną, a w uzasadnieniu jest napisane, że żebym mogła uzyskać takie dofinansowanie, muszę się uczyć lub pracować. Są też dofinansowania do barier architektonicznych, ale wkład własny jest bardzo wysoki – 30 proc. Moja renta nie pozwala na uzyskanie brakującej sumy, dlatego muszę prosić o pomoc rodzinę i organizowane są akcje charytatywne.

Przypomnijmy. W marcu br. przyjaciele zorganizowali dla Hanny koncert-niespodziankę, podczas którego zbierali pieniądze na platformę umożliwiającą jej samodzielny wyjazd z domu.

– Należy też zwrócić uwagę, żeby podczas remontów ulic, parków, sklepów, parkingów dostosować te miejsca do potrzeb osób niepełnosprawnych, np. budować niskie zjazdy, bez krawężników, tworzyć wjazdy do sklepów bez progów, szerokie alejki czy więcej miejsc parkingowych – zwraca uwagę mieszkanka Nowej Soli.

Niepełnosprawni lepsi i gorsi?

Wracam do Huberta: – Nowa propozycja rządu jest niesprawiedliwa, dlatego że po raz kolejny dzieli środowisko osób niepełnosprawnych. Pieniądze dostaną tylko ci, którzy mają rentę socjalną i dochód do 1100 zł, a przecież wśród osób niepełnosprawnych są też tacy, którzy pobierają inne świadczenia – przewyższające ten dochód. I oni są wyrzuceni poza nawias z tej pomocy rządowej. Przede wszystkim nie wolno dzielić niepełnosprawnych na lepszych i gorszych. Należy pomóc każdej osobie niezdolnej do pracy i samodzielnej egzystencji, bez względu na dochody. Podobnie jak ma to miejsce w 500+ na dzieci. Bo czy osoba niepełnosprawna ma mniejsze potrzeby niż dziecko? Według mnie powinniśmy móc pracować i otrzymywać rentę bez względu na dochód. Osoby niepełnosprawne muszą kupować lekarstwa co miesiąc, mają większe wydatki niż zdrowy człowiek. Dlaczego rodzice, którzy mają dochód powyżej 1100 zł, dostają 500 na dziecko, a niepełnosprawnym się to ogranicza?

Hubert chce napisać list do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, premiera i prezydenta Andrzeja Dudy. O tym, co go boli w tej propozycji. I z czym się nie zgadza.

Złość

Na 500+ dla nie wszystkich niepełnosprawnych emocjonalnie zareagowała na FB Anna Krysiak, mama Kuby. Chłopiec jest chory na zespół Guilliana-Barrego, wymaga całodobowej opieki. „Wstyd! Rozdawać pieniądze równo dla wszystkich: 500+ na każde dziecko, trzynastki itd., ale dla najsłabszej potrzebującej grupy społecznej wyznaczać kryterium dochodowe? – oburza się Krysiak. – Czy wyście zupełnie ogłupieli? Hańba!”.

Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie zapowiedzieli już na 3 września kolejny protest. Tym razem pod centralą PiS przy Nowogrodzkiej i siedzibą premiera.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *